Czerwony szlak rowerowy nr 1 Katowice – Pszczyna

Czerwony szlak rowerowy nr 1 Katowice – Pszczyna

Czerwony szlak rowerowy nr 1 Katowice - Pszczyna

Park Powstańców Śląskich, Katowice
Koniec: Park Zamkowy, Pszczyna
Odległość: 52km

Katowice: Śródmieście – os. Paderwerskiego –Muchowiec – Piotrowiece-Ochojec – Kostuchna – Podlesie – Tychy: Mąkołowiec – Wilkowyje – WyryTychy: Żwaków – Paprocany – KobiórPiasekPszczyna

Mapy Google – jak korzystać




 

CZERWONY SZLAK ROWEROWY NR 1 KATOWICE – PSZCZYNA

 

Czerwony szlak rowerowy nr 1 prowadzi rowerzystów z Katowic przez Tychy, Kobiór, Piasek aż do Pszczyny, ale uwaga, bo w Pszczynie on się nie kończy. Dalej czerwoną jedynką możemy pojechać przez Goczałkowice do centrum Bielska-Białej. W tym wpisie opiszę tylko odcinek Katowice – Pszczyna, który jest najpopularniejszą trasą rowerową w 2016 roku według analizy odsłon strony Rowerem Po Śląsku.

 

Czerwony szlak rowerowy nr 1 zaczyna się w Parku Powstańców Śląskich przy Pomniku Generała Jerzego Ziętka i Pomniku Powstańców Śląskich, który tworzą trzy orle skrzydła symbolizujące trzy powstania śląskie. Park jest pozostałością po dworskim ogrodzie, powstałym w połowie XIX wieku, znajdującym się za nieistniejącym już katowickim zamkiem Tiele-Winclerów. Z parku drogą rowerową jedziemy w kierunku Uniwersytetu Śląskiego, gdzie przejeżdżamy między Wydziałem Nauk Społecznych i Wydziałem Matematyki, Fizyki i Chemii, a po chwili obok Wydziału Prawa i Administracji. Jedziemy ścieżką rowerową z kostki brukowej wzdłuż Rawy i następnie wjeżdżamy na wiadukt drogi krajowej 86.

 

Wjeżdżamy na tereny Doliny Trzech Stawów. Jest to park i kompleks rekreacyjno-sportowy o powierzchni 86 ha, na terenie którego znajdują się restauracje, place zabaw, przystań wodna, liczne ścieżki rowerowe. Poruszamy się ulicą Trzech Stawów, która słynie jako świetne miejsce dla rolkarzy. Spotkać możemy również masę rowerzystów, biegaczy i spacerowiczów, którzy dodatkowo mogą skorzystać z siłowni na świeżym powietrzu, a także odpocząć na plaży przy stawie Kąpielowym. Podziwiamy tutaj również maszyny lotnicze startujące z Lotniska Muchowiec, którego głównym użytkownikiem jest Aeroklub Śląski, ale przed wojną lotnisko obsługiwało połączenia pasażerskie z Warszawą, Krakowem i Wiedniem.


 

Oglądamy z bliska konie z Katowickiego Klubu Jeździeckiego i wjeżdżamy do lasu. Leśne drogi rowerowe doprowadzą nas do przejazdu przez tory kolejowe. Pamiętajcie żeby już przed przejazdem zmniejszyć sobie przełożenie na niskie, ponieważ czeka na nas krótki, ale baaaardzo stromy podjazd za torami. Dojedziemy do dość ruchliwej asfaltówki, którą przecinamy i kontynuujemy jazdę Lasami Murckowskimi, które będą nam towarzyszyły jeszcze długo. Po lewej stronie znajduje się zespół przyrodniczo-krajobrazowy „Źródła Kłodnicy”. Za torami pojawi się leśne skrzyżowanie szlaków rowerowych. Krzyżują się tutaj szlaki: niebieski, czarny i nasz czerwony. Zwróćcie uwagę na sposób oznakowania. Duże i czytelne znaki z kierunkiem jazdy namalowane na asfalcie – bardzo mi się to podoba! Mamy tutaj też miejsce odpoczynkowe i mapę ze wszystkimi szlakami rowerowymi na terenie Katowic.

 

Jedziemy razem z rowerowym szlakiem niebieskim oraz czarnym, ale za torami czerwony szlak odbija w lewo i lasem prowadzi ponad 2 km prosto. Po drodze mijamy rezerwat przyrody Ochojec, powstały w celu ochrony stanowiska rzadkiej rośliny górskiej o nazwie liczydło górskie. Tutaj też swoje ujście ma potok Ślepotka, który wpada do Kłodnicy.

 

Na chwilę wyjeżdżamy z Lasu Murckowskiego w dzielnicy Kostuchna i poczujemy asfalt pod kołami, ale tylko przez kilometr, bo zaraz znów wjeżdżamy na leśne drogi, które doprowadzą nas do dzielnicy Podlesie. Uwagę przykuwa stary zabytkowy kamienny most na rzece Mleczna i nowe drogi rowerowe wokół niego. Drogi rowerowe niestety szybko się kończą, a my asfaltem docieramy do ogrodzenia oczyszczalni ścieków, a potem drogą z płyt betonowych i szutrami wjeżdżamy do lasu, gdzie po chwili kończy się katowicki odcinek szlaku rowerowego nr 1.

 

ODCINEK TYCHY – PSZCZYNA

 

Jesteśmy w Tychach! Pojawiają się tablice informacyjne przedstawiające mapę Tychów z naniesionymi na nią szlakami rowerowymi. Prostą, dobrą, leśną drogą wyjedziemy przy zabudowaniach w dzielnicy Mąkołowiec, a tam wąskimi, asfaltowymi i mało ruchliwymi drogami dojeżdżamy do torów kolejowych. Skręcamy w lewo i poruszamy się wąską ścieżką pod wiaduktem, przebijając się między krzakami i pokrzywami. Nie jest to dobry odcinek, ale z pewnością jeden z najlepiej zapamiętywanych na szlaku.

 

Przejeżdżamy tunelem pod torami kolejowymi i za nim odbijamy w prawo poruszając się wzdłuż Potoku Wilkowyjskiego. Gdybyśmy jednak pojechali 400m prosto ulicą to dotrzemy do Browaru Obywatelskiego, który warto odwiedzić. W dzielnicy Wilkowyje, na skrzyżowaniu ulicy Szkolnej i Leśnej znajduje się punkt odpoczynkowy, przy którym jest galeria starych zdjęć tyskiej dzielnicy. Najstarsze wzmianki o wsi Wilkowyje pochodzą z 1287 roku, co daje jej miano najstarszej, udokumentowanej dzielnicy Tychów.

Znów wjeżdżamy do lasu! Wcześniej były długo Lasy Murckowskie, teraz będziemy kręcić długi czas drogami Lasów Kobiórskich. Mijamy Potok Browarniany, tory kolejowe i kilkaset metrów za nimi wjeżdżamy na tereny leśne gminy Wyry. Niestety ostatnia leśna prosta jest dość wyboista i mocno nas wytrzęsie.

 

Za lasem czeka na nas przejazd przez tory kolejowe w tyskiej dzielnicy Żwaków. Ulica Myśliwska doprowadzi nas do Bielskiej, gdzie wjeżdżamy na drogę rowerową, a ta wprowadzi nas znów do lasu w Paprocanach. Bardzo popularne leśne ścieżki, na których możemy spotkać mnóstwo rowerzystów i spacerowiczów.

 

Oznakowania czerwonego szlaku rowerowego nr 1 doprowadzą nas do Zameczku Myśliwskiego w Promnicach nad brzegiem Jeziora Paprocańskiego. Neogotycki zameczek został wybudowany dla najznakomitszych gości zapraszanych na polowania w Puszczy Pszczyńskiej. Gościli tu m.in. Wilhelm I Hohenzollern – król Prus, Wilhelm II – cesarz Niemiec czy księżna Daisy. Jadąc dalej natrafiamy na drewnianą rzeźbę halabardników pilnujących Promnic i wjeżdżamy na aleję Książęcą, która przez ponad 3 km poprowadzi nas prosto do dworca kolejowego Kobiórze.


 

Oznakowanie czerwonego szlaku w Kobiórze jest bardzo słabe, a właściwie go nie ma, więc musimy posiłkować się śladem GPS lub tym krótkim opisem:

„Przed dworcem PKP skręcamy w lewo i jadąc wzdłuż torów przejedziemy pod wiaduktem, za którym, na łuku drogi, skręcamy w prawo do lasu. Ścieżka doprowadzi nas do kładki na rzece Korzeniec. Przejeżdżamy tunelem i po drugiej stronie skręcamy w lewo.”

 

Na szczególną uwagę zasługuje tutaj zabytkowa kładka na rzece Korzeniec znajdująca się pod łukowym, ceglanym mostem kolejowym. Słynie ona z tego, że najpierw usłyszymy na niej nadjeżdżających z naprzeciwka rowerzystów, a dopiero później ich zobaczymy.

 

Oznakowanie wraca! Jedziemy lasem dobrą asfaltową drogą, ale tylko przez kilometr, bo znaki karzą nam skręcić w lewo na drogę szutrową. Taką drogą, a w drugiej części z płyt betonowych, dojedziemy do wsi Piasek. Na skraju lasu znaki informują, że 100 metrów w przeciwnym kierunku jest punkt odpoczynkowy.

 

Przez Piasek przejeżdżamy pierw drogą wzdłuż torów kolejowych, a następnie historyczną drogą myśliwską, którą niegdyś księże pszczyński przemierzał, jadąc na polowania do Zameczku w Promnicach. Obecnie droga ta na terenie wsi Piasek nosi nazwę Alei Dębowej, a w Pszczynie to ulica Łowiecka, na którą wjedziemy za torami kolejowymi. W 1985 roku aleja została uznana za pomnik przyrody.

 

W Pszczynie jadąc pod prąd drogą jednokierunkową, na szczęście nie dotyczy to rowerzystów, dojedziemy do Parku Zamkowego, który jest jednym z najpiękniejszych parków na terenie Górnego Śląska. Położony jest wzdłuż rzeki Pszczynki, która przepływa przez sztucznie utworzone stawy i kanały. Park ma powierzchnie 156 hektarów i składa się z trzech części: Park Zamkowy, Park Dworcowy i Park Zwierzyniec.


 

Czerwony szlak rowerowy nr 1 kończy się w Parku Zamkowym tuż przed pszczyńskim Zamkiem, który jest obecnie jednym z najcenniejszych zabytków architektury rezydencjonalnej w Polsce. Warto też wybrać się do Zagrody Żubrów w Parku Zwierzyniec, do Skansenu Wsi Pszczyńskiej w Parku Dworcowym oraz na przepiękny Rynek.

 

Tak jak pisałem na początku – w Pszczynie czerwony szlak rowerowy nr 1 się nie kończy, ale kończy się ten wpis, możemy jechać oczywiście dalej przez Goczałkowice do Bielska. Ten odcinek w przyszłości też zostanie opisany.

 

CIEKAWE MIEJSCA NA SZLAKU:

  • Pomnik Generała Jerzego Ziętka (Katowice)
  • Pomnik Powstańców Śląskich (Katowice)
  • Uniwersytet Śląski (Katowice)
  • Dolina Trzech Stawów (Katowice)
  • Lotnisko Muchowiec (Katowice)
  • Zespół przyrodniczo – krajobrazowy „Źródła Kłodnicy” (Katowice)
  • Rezerwat przyrody Ochojec (Katowice)
  • Kamienny most na rzece Mleczna (Katowice)
  • Browar Obywatelski (Tychy)
  • Zameczek Myśliwski w Promnicach (Tychy)
  • Jezioro Paprocany (Tychy)
  • Rzeźba Halabardników (Tychy)
  • Kładka na rzece Korzeniec (Kobiór)
  • Droga myśliwska (Piasek/Pszczyna)
  • Park Zamkowy (Pszczyna)
  • Zamek w Pszczynie
  • Rynek w Pszczynie
  • Zagroda Żubrów (Pszczyna)
  • Skansen Wsi Pszczyńskiej (Pszczyna)

 

TRASY ROWEROWE – DOKŁADNY OPIS NAWIGACYJNY

 

POBIERZ PLIK GPX

 

 

Print Friendly

ZOBACZ TEŻ


Jooble - Praca w śląskim

FACEBOOK

INSTAGRAM

Something is wrong. Response takes too long or there is JS error. Press Ctrl+Shift+J or Cmd+Shift+J on a Mac.

NEWSLETTER

Chcesz być powiadamiany o nowościach? Zapisz się do rowerowego newslettera!

WYSZUKIWARKA