Obwodowa Trasa Rowerowa w Rudzie Śląskiej

Obwodowa Trasa Rowerowa w Rudzie Śląskiej

Obwodowa Trasa Rowerowa w Rudzie Śląskiej

Obwodowa Trasa Rowerowa w Rudzie Śląskiej ma 28km długości i oznakowana jest na całej długości pomarańczowymi znakami typu R4 z symbolicznym logo miasta. Szlak powstał w ramach budżetu obywatelskiego w 2015 roku i prowadzi przez 10 z 11 dzielnic Rudy Śląskiej – jedynie omija Wirek. Jego głównym zadaniem jest umożliwienie rowerzystom łatwej oraz szybkiej komunikacji pomiędzy dzielnicami a także pełni funkcję rekreacyjno-turystyczną.

Rudzki szlak w zdecydowanej większości prowadzi drogami asfaltowymi w ruchu ogólnym. Mniejszość stanowią drogi rowerowe (głównie z kostki brukowej), a także drogi gruntowe i leśne.

Rudzka Obwodnica Rowerowa
Długość szlaku: 28km

Ruda Śląska: Nowy Bytom – Bykowina – Kochłowice – Halemba – Bielszowice – Czarny Las – Ruda – Orzegów – Godula – Chebzie

Mapy Google – jak korzystać




OBWODOWA TRASA ROWEROWA W RUDZIE ŚLĄSKIEJ

Obwodowa Trasa Rowerowa w Rudzie Śląskiej stanowi pętlę, więc wystartować możecie w dowolnym miejscu szlaku i w dowolnym kierunku. Ja postanowiłem zacząć w dzielnicy Nowy Bytom w Parku Dworskim w okolicy placu Jana Pawła II i jechać na południe. Nowy Bytom jest centrum administracyjnym Rudy Śląskiej, natomiast plac Jana Pawła II z neoromańskim kościołem Świętego Pawła Apostoła jest głównym placem miasta.

 

NOWY BYTOM – 3,4km

Pisząc o Nowym Bytomiu nie sposób nie wspomnieć o Hucie Pokój, która została założona w 1840 roku, a w okresie międzywojennym była największą hutą żelaza w Polsce! Wraz z rozwojem zakładu postępowało budownictwo mieszkaniowe dla zatrudnionych w nim pracowników. Wybudowano także szkołę, przedszkole, dom towarowy i osiedle, które nazwano Kaufhaus. Budynki mieszkalne na osiedlu to typowe familoki. W każdym znajdowały się dwupokojowe mieszkania, po dwa na każdym piętrze i na każde dwa mieszkania była jedna ubikacja na półpiętrze. Fenomenem na skalę europejską był dom towarowy Kaufhaus. Na trzech kondygnacjach znajdowała się przestrzeń handlowa. Budynek był wyposażony m.in. w windę i ubojnię, a wokół niego koncentrowało się życie mieszkańców.

Szlak w Nowym Bytomiu poprowadzony jest także prze Park Dworski będący obecnie w trakcie rewitalizacji, która ma przywrócić mu dawny blask. Kiedyś znajdowało się tutaj mini zoo, dzisiaj to miejsce do zabaw dla dzieci.

Rudzka Obwodowa Trasa Rowerowa w Nowym Bytomiu prowadzi ciągami pieszo-rowerowymi, asfaltowymi drogami rowerowymi dobrej jakości, a także drogami gruntowymi (od strony Bykowiny) i asfaltowymi o małym natężeniu ruchu.

 

BYKOWINA – 1,9km

W Bykowinie szlak biegnie głownie drogami nienajlepszej jakości wzdłuż ogródków działkowych ROD „Sielanka”. Droga ta stanowi granicę między Bykowiną a Kochłowicami. Dawniej przebiegała tędy przemysłowa linia kolejowa.

 

KOCHŁOWICE – 2,9km

W Kochłowicach szlak mocno kręci – dużo zakrętów sprawia, że bardziej trzeba zwrócić uwagę na oznakowanie. Początkowo pojedziecie drogami rowerowymi oraz mało ruchliwymi drogami asfaltowymi, ale później wskoczycie na dość ruchliwą ul. Kochłowicką, którą opuścicie dopiero po 800 metrach za autostradą A4. Tutaj można kawałek zboczyć ze szlaku i zobaczyć schron bojowy nr 75 – jeden z wielu na tym terenie.

Za autostradą szlak skręca w prawo, gdzie znajduje się tablica informacyjna z mapą obwodnicy. Przecinając rozległą polanę, jadąc droga gruntową lekko pod górę dotrzecie aż do lasu. Niestety leśna droga momentami wysypana jest dużymi kamieniami co bardzo utrudnia przejazd.

W Kochłowicach znajduje się również skrzyżowanie szlaków. Obwodowa Trasa Rowerowa spotyka się z czerwonym szlakiem rowerowym prowadzącym do Rybaczówki.

 

HALEMBA – 6,6km

Przez Halembę przebiega najdłuższy odcinek Obwodowej Trasy Rowerowej, ale w zdecydowanej większości prowadzi jezdnią. Początkowo ul. Kochłowicką – tutaj jeszcze wydzielonym pasem rowerowym, a potem ul. Kłodnicką o sporym natężeniu ruchu – zwłaszcza w tygodniu. To właśnie przy tej ulicy znajduje się KWK Halemba. Kopalnia powstawała w latach 40. i 50. ubiegłego wieku. W 1980 roku otwarto wówczas najgłębszy w Polsce poziom wydobycia na -1030 metrów. Obecnie kopalnia wchodzi w skład KWK Ruda, która składa się z 4 oddzielnie funkcjonujących kopalń. Prócz Halemby jeszcze Bielszowice, Wirek i Pokój.

W Halembie szlak prowadzi obok Aquadromu i hali sportowej, przez centrum dzielnicy, a potem między blokami do ul. Halembskiej, którą co prawda pojedziecie tylko 200 metrów, ale w dużym ruchu i z niebezpiecznym lewoskrętem. Halembski odcinek kończy się drogą gruntową i przejazdem pod wiaduktem A4 i przez tory.

 

BIELSZOWICE – 2,7km

Do Bielszowic wjedziecie bardzo wąską i ruchliwą ul. Halembską, którą często poruszają się duże samochody ciężarowe i autobusy, ale można skorzystać z rzadko uczęszczanego przez pieszych chodnika. Po lewej stronie znów widok na górniczy krajobraz Rudy Śląskiej. Tym razem KWK Bielszowice, której wieża i szyby górują nad okolicą.

Za kopalnią szlak nadal prowadzi po drogach w ruchu ogólnym i dopiero tuż przed trasą N-S pojawia się droga rowerowa. Po prawej stronie znajduje się kolejny bunkier z czasów dawnego Obszaru Warownego „Śląsk”. Ten polski system fortyfikacji zbudowany w latach 1934-1939 składa się z różnych bunkrów i umocnień, które miały zabezpieczyć Śląsk przed agresją III Rzeszy.

 

CZARNY LAS – 1,5km

Czarny Las to najwyżej położony teren w Rudzie Śląskiej, więc nie ominie Was dość wymagający podjazd – na szczęście drogą rowerową. Pierwotnie tereny te były mocno zalesione – stąd nazwa, a od 2006 roku Czarny Las stał się 11. dzielnicą Rudy Śląskiej. Niestety na tym odcinku drodze rowerowej brakuje ciągłości, dlatego momentami trzeba wjechać na ruchliwą ul. Kokota.

 

RUDA – 4,7km

Ruda to według źródeł historycznych najstarsza dzielnica miasta. Jej rozwój szczególnie w ostatnich dwóch stuleciach związany był przede wszystkim z kopalniami i hutami, w czym duże zasługi miała rodzina Ballestreamów. Tereny na zachód od ul. 1 Maja, wzdłuż której biegnie Rudzka Obwodnica Rowerowa stanowią obecnie hałdy i nieużytki po dawnej kopalni Wawel (Brandenburg). Była to jedna z najstarszych kopalń na Śląsku, a jej historia sięga połowy XVIII wieku. W trakcie eksploatacji wydrążono kilkanaście szybów, ale obecnie pozostały tylko wieże szybów Klara i Franciszek.

Jadąc na północ drogą rowerową, niestety z kostki brukowej, szlak prowadzi wiaduktem nad DTŚ i po chwili znajdziecie się na wprost bramy wiodącej do kompleksu stuletnich budynków dawnej kopalni robotniczej Carl Emanuell. Obecnie odrestaurowane i stanowiące niewątpliwie jeden z najcenniejszych zabytków Rudy. Kilkaset metrów dalej miniecie budynki o bardzo ładnej architekturze nawiązujące do śląskich familoków, a także budynek liceum i Muzeum Miejskiego. Niestety po tym ciekawym dla oka odcinku trzeba przejechać pod bardzo niebezpiecznym wiaduktem, który jest nie tylko zmorą dla rowerzystów, ale także dla kierowców.

Po drugiej stronie torów zobaczycie kolejny przykład architektury przemysłowej Rudy Śląskiej. Teren, na którym obecnie znajduje się szyb Franciszek i budynek remizy strażackiej, kiedyś stanowił samodzielną kopalnie „Hrabia Franciszek”, a także był częścią dawnej kopalni „Wolfgang”. W połowie XX wieku został zamknięty, a budynki i wieża wyciągowa niszczeją.

 

ORZEGÓW – 1,1km

Odcinek Obwodowej Trasy Rowerowej w Orzegowie jest bardzo krótki, bo ma tylko lekko ponad kilometr i tak naprawdę nic ciekawego po drodze nie zobaczycie. Dróg rowerowych też brakuje, a przydałyby się, chociażby na ruchliwej ul. Orzegowskiej.

 

GODULA – 1,8km

Szlak początkowo prowadzi przez typowe osiedle z lat 60., a potem drogą rowerową o nawierzchni tłuczniowej wzdłuż granicy Goduli i Chebzia.

 

CHEBZIE – 1,5km

Ostatnią dzielnicą, przez którą przebiega Rudzka Obwodnica Rowerowa jest Chebzie. Zobaczycie tu ładny Park Paweł z połowy XX wieku wraz z figurą z rzymskokatolickim przywitaniem, a za nim niestety kolejny z bardzo niebezpiecznych momentów na szlaku.

Znowu pod wąskim wiaduktem, pod którym panuje duży ruch samochodowy. Po drugiej stronie torów rondo i słynna pętla tramwajowa, przy której niestety brakuje infrastruktury rowerowej, ale za to zobaczycie „zaparkowany” na środku ronda tramwaj wraz z wielkim napisem „Ruda Śląska”.

W Chebziu zaciekawić może zabytkowy dworzec o ciekawej bryle budynku z połowy XIX wieku, a także stare śląskie budownictwo z początku XX wieku.

 

PODSUMOWANIE

Przede wszystkim należą się brawa dla pomysłodawców i mieszkańców Rudy Śląskiej za wybranie tego projektu w ramach budżetu obywatelskiego. Pomysł jest zdecydowanie dobry, natomiast należy pamiętać, że na jego realizację był tylko milion złotych, a to trochę mało jak na stworzenie od podstaw szlaku rowerowego z prawdziwego zdarzenia. Ważne, że w każdym roku powstają kolejne odcinki dróg rowerowych, ale wielka szkoda, że buduje się je z kostki brukowej, która nie jest przyjazna rowerzystom.

Oznakowanie szlaku jest niezłe, ale zdarzają się miejsca, gdzie brakuje tabliczek, dlatego lepiej mieć w telefonie lub nawigacji wgrany plik ze śladem trasy. Podoba mi się także zastosowanie znaków typu R4, które co prawda stosowane są na szlakach o wyższym standardzie, ale wierzę, że włodarze Rudy Śląskiej do tego będą dążyć. Brakuje mi jednak tabliczek z kilometrażem trasy oraz tablic informacyjnych z opisem ciekawych miejsc znajdujących się na szlaku. Pomyślano natomiast o tablicach z mapą szlaku – znajduje się 8 takich tablic.

Na Obwodowej Trasie Rowerowej zabrakło miejsc odpoczynkowych dla rowerzystów, co jest dużym minusem zwłaszcza podczas turystyczno-rekreacyjnej przejażdżki po mieście.

 

CIEKAWE MIEJSCA NA SZLAKU:

  • Park Dworski (Nowy Bytom)
  • Osiedle Kaufhaus (Nowy Bytom)
  • Huta Pokój (Nowy Bytom)
  • Schron bojowy (Kochłowice)
  • KWK Halemba (Halemba)
  • KWK Bielszowice (Bielszowice)
  • Schron bojowy (Bielszowice)
  • Osiedle Carl Emanuell (Ruda)
  • Muzeum Miejskie (Ruda)
  • Szyb Franciszek i stary budynek remizy (Ruda)
  • Park Paweł (Chebzie)

 

OPINIE MIESZKAŃCÓW RUDY ŚLĄSKIEJ

Jestem Rudzianinem i odcinkami ROR jeżdżę systematycznie, ale gdybym miał ją przejechać w całości to niechybnie bym pobłądził, bo oznakowanie pozostawia sporo do życzenia. Jeżeli ktoś jest przejazdem, nie zna miasta to z góry stoi na straconej pozycji bo pobłądzić łatwo, tym bardziej że są odcinki kiedy drogi rowerowej nie ma i trzeba jechać jezdnią. Osobny temat to warunki jazdy, tego nie sposób nazywać obwodnicą rowerową… Włodarze miasta poszli po najmniejszej linii oporu byle tylko odfajkować temat zbudowania owej obwodnicy i odtrąbić sukces. Przykład ulica Kochłowicka na Kłodnicy: „zaczarowany ołówek”, biała krecha na asfalcie i tadaaam…. powstała „droga rowerowa”. I to czego społeczność rowerowa nie potrafi pojąć, a o czym dyskutujemy na wspólnych spędach rowerowych. Jaka jest wyższość kostki betonowej, z której są budowane w Rudzie Śląskiej drogi rowerowe, nad nawierzchnią bitumiczną czy nawet dobrze uwalcowaną szutrówką? Bo na pewno nie czynnik ekonomiczny!!! To samo dotyczy trwałości takiej nawierzchni. Już sam fakt, że mieszkamy na terenie aktywnym geologicznie powinien być wystarczającym powodem by zrezygnować z luźno kładzionej kostki betonowej na rzecz asfaltowej calizny. I dowodów na to, że niezwiązana z podłożem kostka ulega szybkiej deformacji mamy bez liku. Choćby otwarta parę miesięcy temu droga rowerowa wzdłuż obwodnicy N-S. Ta druga już w momencie otwarcia budziła nasze wątpliwości co do swej jakości, bo jadąc nią dało się słyszeć wyraźne stukanie kostki pod kołami. No i ledwie po paru miesiącach mamy efekt w postaci deformującej się już nawierzchni, robią się na ścieżce zagłębienia i wybrzuszenia. Strach pomyśleć jak to będzie wyglądało po zimie, gdy swoje dołoży zamarzająca w szczelinach woda. ROR wśród rowerzystów już zyskała sobie miano fatamorgany… Pojawia się i znika, czy to na skutek braku oznakowań, czy też za sprawą odcinków kiedy to trzeba tarabanić się w cyklu miejskim jadąc jezdnią między samochodami (np. ul.Halembska), bo drogi rowerowej po prostu nie ma. No ale dość utyskiwania bo widać, że rajcy miejscy we wszystkich miastach jednak stawiają czoła wymaganiom jakie niesie ze sobą rozwój turystyki rowerowej. Gdy pół wieku temu „za bajtla” zwiedzałem świat składakiem marki Karat nikt nawet nie słyszał o czymś takim jak ścieżka rowerowa, za to teraz co rusz słychać że oddają do użytku nowe trasy, więc tylko przyklasnąć takim inicjatywom i korzystać z prężnie rozwijającej się infrastruktury ścieżek rowerowych. – Pyjter

Odczucia takie że na odcinku leśnym z Kochłowic do Halemby na wysypanym kamieniu roztargałem oponę. Mimo wszystko 30-kilometrowy odcinek prowadzi ciekawymi zakątkami miasta. – Sebastian

Przejechałem latem całą, co jakiś czas lata się tamtymi trasami. Więc tak, oznakowanie: różnie z tym bywa, czasem wysyp tabliczek, czasem całkowity ich brak, odcinki leśne w dechę. Może poza „kamyczkami” wielkości pięści, które potrafią dać w kość. Odcinki miejskie miejscami ciekawe, niestety odcinki drogowe mogą być nieprzyjemne gdzie jedzie się np. z dzieciakami a trzeba się przebić przez rondo bo tak leci trasa. No i na odcinku tych 30 kilosów można by śmiało pomyśleć o MORach… co by było gdzie spocząć i powdychać Rudzkie świeże powietrze. – Adam

 

PLIK GPX

POBIERZ PLIK GPX

 

 

 

GALERIA

 

Print Friendly, PDF & Email

ZOBACZ TEŻ

FACEBOOK

INSTAGRAM

Something is wrong.
Instagram token error.

NEWSLETTER

WYSZUKIWARKA