Śląskie na rowerze z dzieckiem: Goczałkowice-Zdrój – Pszczyna

Rowerem z dzieckiem: Goczałkowice-Zdrój - Pszczyna

Bliskie spotkanie ze zwierzętami, spacer po kolorowych ogrodach, kultowe lody na średniowiecznym rynku, piknik w parku czy obserwacja największej wody w śląskim. Takie atrakcje czekają na Was podczas tej krótkiej, przyjemnej i bardzo ciekawej wycieczki. Trasa jest łatwa i bezpieczna, bo aż 84% to drogi wyłączone z ruchu samochodowego. Pozostałą część stanowią boczne drogi publiczne, niemal bez towarzystwa aut.

Trasa rozpoczyna i kończy się przy zaporze w Goczałkowicach, skąd w większości śladem czerwonego szlaku rowerowego prowadzi do Pszczyny. Przy zaporze znajduje się duży parking oraz wypożyczalnia rowerów. Trasa liczy 19km, ale można ją skrócić o ok. 5,5km rezygnując z odcinka publicznej drogi przy ogrodach Kapias i gruntówek wokół stawu Zabrzeszczak.

Start i meta: zapora, Goczałkowice-Zdrój
Dystans: 19km

Drogi bez ruchu samochodowego: 84%
Drogi publiczne: 16%

Nawierzchnia:
Drogi asfaltowe/kostka brukowa: 76%
Drogi szutrowe/gruntowe: 24%

MAPA

Pobierz ślad trasy: GPX | KML | RAR

Przydał Ci się artykuł? Skorzystałeś z pliku GPX? Możesz za to podziękować stawiając mi kawę :)

Postaw mi kawę
blok reklamowy

 

Jeśli szukacie więcej inspiracji na rodzinne rowerowanie to polecam książkę „Rowerowe Śląskie”:

Książka "Rowerowe Śląskie"

PRZEBIEG TRASY

Trasa rozpoczyna się w Goczałkowicach przy zaporze, a dokładnie przy parkingu. To tutaj swój początek ma droga pieszo-rowerowa, którą pojedziemy aż do granicy miasta. Uważajcie jednak! Mimo że ten odcinek jest asfaltowy i szeroki to dzielimy go z pieszymi, dlatego należy zwracać na nich szczególną uwagę. Po kilkuset metrach traficie na kultowe miejsce wśród rowerzystów, którzy często poruszają się tą trasą – bar „Makuś”. Można tutaj ochłodzić się zimnym napojem, zjeść fast-fooda lub kupić prowiant na drogę i uzupełnić bidony w sklepie spożywczym.

Po około 2,5km dojeżdżamy do Pszczyny. Przeskakujemy przejazdem rowerowym na drugą stronę ulicy i tam już dedykowaną drogą rowerową mkniemy przez kolejny kilometr do ronda. Droga rowerowa kończy się i wjeżdżamy na drogę osiedlową o znikomym ruchu samochodowym.

Gdy licznik wskazuje 4km jesteśmy już w Parku Pszczyńskim. Jest on bardzo rozległy, bo zajmuje 156 ha, ale składa się z trzech jakże różnych części. Ta, do której właśnie wjechaliśmy to Zwierzyniec, zwany także Dziką Promenadą.

Najpierw docieramy do polany „Trzy Dęby”, które jest jednym z wielu miejsc pamięci w Pszczynie. Nazwę swą uroczysko to zawdzięcza rosnącym tu niegdyś okazałym dębom, po których pozostała jedynie pamięć. Upływ czasu spowodował, że wszystkie obumarły. Pozostał natomiast okazały pomnik, upamiętniający walczących o te ziemie powstańców, harcerzy i żołnierzy.

Zaledwie kawałek dalej można spotkać… żubra. Taką możliwość daje odwiedzenie Pokazowej Zagrody Żubrów. Na blisko 10 hektarach wybudowano dwie zagrody wraz z infrastrukturą, m.in. paśnikami, zagrodą kwarantannową oraz magazynami karmy. Można tutaj zapoznać się ze zwyczajami nie tylko żubra, największego ssaka w Europie, ale również poznać inne zwierzęta zamieszkujące tereny południowej Polski tj. muflony, jelenie, sarny, daniele oraz pozostałych mieszkańców obiektu tj: kaczki krzyżówki, kazarki rdzawej, bernikli, gęsi łabędzionosej, łabędzi oraz pawi indyjskich. Wielka szkoda, że miejsce to nie jest przyjazne rowerzystom. Na teren zagrody nie można wprowadzać rowerów aby je tam bezpiecznie zaparkować. Należy je zostawić przed wejściem – słabo!

Kolejny na trasie wycieczki jest Park Zamkowy, który rozciąga się na powierzchni 48 hektarów. Wiosną i latem dosłownie tonie w zieleni, a wijące się pomiędzy nią alejki skrywają wiele pięknych kadrów. Warto się po nim pokręcić i odszukać rozrzucone między stawami „romantyczne” budowle – brama chińska, pawilon herbaciany, kapliczki i łukowe mosty. Park został stworzony wokół zamku książęcego, w którym zamieszkiwali Promnitzowie władający Pszczyną przez 200 lat oraz najbogatsza po Hohenzollernach rodzina Prus – Hochbergowie (tytułujący się von Pless, czyli „z Pszczyny”). Zamek cudem przetrwał wojnę i od 1946 roku pełni rolę muzeum. Można w nim podziwiać oryginalne, bogato urządzone wnętrza z epoki. Szczególnie cenne jest to, że autentyczne wyposażenie zachowało się w 80%. Muzeum Zamkowe w Pszczynie jest najwspanialszym w swojej klasie muzeum w Polsce i jednym z lepszych w Europie.

Z parku wjeżdżamy na rynek w Pszczynie. Jest to centralny plac miasta i jeden z najwspanialszych rynków na Śląsku. Duża liczba knajpek i restauracji sprawia, że możemy tutaj wspaniale się zrelaksować. Koniecznie spróbujcie pysznych pszczyńskich lodów!

Lekko zmodyfikowaną trasą w parku Zamkowy i parku Zwierzyniec wracamy do Goczałkowic, ale jeszcze nie kończymy naszej wycieczki. Kolejnym celem są stawy nad Wisłą. Zjeżdżamy z drogi pieszo-rowerowej skręcając w lewo w ulicą Główną tuż przed barem „Makuś”. Ulica ta jest mało ruchliwa i wzdłuż niej prowadzi chodnik.

UWAGA! W odległości około kilkuset metrów od trasy znajdują się Ogrody Kapias, które zdecydowanie warto odwiedzić. My już tam byliśmy wielokrotnie dlatego odpuściliśmy. Wybierając się tam w weekend trzeba liczyć się z tłumami. Rower należy zostawić na specjalnym parkingu dla rowerów na terenie ogrodów.

Muszę Wam jeszcze zwrócić uwagę na znakomity odcinek (ul. Bór I) z pięknym widokiem na Beskidy. Właśnie ta droga doprowadza nas do stawu Zabrzeszczak. Jest to staw hodowlany usytuowany pomiędzy Wisłą a zalesionymi terenami. Bardzo malownicze miejsce, więc mocno zachęcam do odwiedzenia. Wokół stawu prowadzą drogi gruntowe, które są przejezdne także dla przyczepek.

Ostatnim punktem naszej wycieczki jest zapora jeziora Goczałkowickiego. Pokazaliśmy Neli największy sztuczny zbiornik w śląskim, a w Polsce to piąty pod względem pojemności i czwarty pod względem powierzchni! Potem jeszcze krótki odpoczynek w Bike Parku przy zaporze, gdzie schłodziliśmy się zimną lemoniadą i zakończyliśmy wycieczkę.

DOJAZD

Wybraliśmy dojazd samochodem, który zostawiliśmy na parkingu przy zaporze w Goczałkowicach. W słoneczny czerwcowy weekend po godzinie 11:00 parking był już niemal pełny, ale udało nam się znaleźć miejsce. Podczas zdejmowania rowerów widziałem, że co trochę ktoś wyjeżdżał, więc rotacja samochodów jest tam całkiem spora. Jeśli chcecie rozpocząć wycieczkę w Pszczynie to można skorzystać z parkingu przy parku na ul. Żorskiej, „Nad Pszczynką” lub na Starej Targowicy.

Inną opcją jest dojazd pociągiem. Dworzec kolejowy w Goczałkowicach znajduje się kilometr od trasy. W podobnej odległości jest dworzec w Pszczynie.

GDZIE ZJEŚĆ

Najprościej będzie znaleźć restauracje na pszczyńskim rynku. Jest tam dość spory wybór, więc na pewno traficie w swój smak. Można także wybrać Karczmę Żubr przy zagrodzie. Natomiast w Goczałkowicach jest restauracja Kapias dla bardziej wymagających, lub Bike Park przy zaporze i Makuś przy drodze rowerowej. W obu można zjeść burgera lub zapiekse.

GALERIA

Tekst jest częścią autorskiego projektu „Śląskie na rowerze z dzieckiem” nad którym patronat objęła Śląska Organizacja Turystyczna: slaskie.travel, metropolia.slaskie.travel

Podobne wpisy

  • Niebieski szlak rowerowy nr 136 w Tychach

    Niebieski szlak rowerowy w Tychach o numerze 136 ma 17km długości. Rozpoczyna się w dzielnicy Wilkowyje na granicy z Wyrami, a kończy się w dzielnicy Wygorzele na leśnej drodze do Lędzin. Po drodze biegnie przez centrum Tychów, a także tereny przemysłowe oraz Urbanowice i Jaroszowice. Jest to szlak miejski, który przecina miasto w poprzek. W dużej części prowadzi drogami rowerowymi, więc jedzie się bardzo przyjemnie. Nie ma utrudnień, dlatego spokojnie poradzą sobie z nim początkujący rowerzyści.

  • Żółty szlak rowerowy nr 476 w Jaworznie

    Żółty szlak rowerowy w Jaworznie ma 12,5km długości. Rozpoczyna się na skrzyżowaniu polnych dróg w Niedzieliskach w pobliżu Geosfery, skąd przez osiedla Gigant, Podłęże i Stałe, a także Lasy Podłęskie prowadzi do Trójkąta Trzech Cesarzy. Szlak jest łatwy, a ok. połowę jego długości stanowią drogi terenowe, dlatego zalecany jest rower na szerszych oponach, np. crossowy lub górski.

  • Pałace i zamki ziemi raciborskiej

    Ziemia raciborska, inaczej zwana Raciborszczyzną, jest najstarszą częścią Górnego Śląska. To przepiękna kraina, w której oddycha się historią. Znajdziecie tu zabytkowe kościoły, dawne domostwa, rzeźby i pomniki. Największe wrażenie robią jednak liczne pałace i zamki! Niektóre zostały odrestaurowane i dziś są chlubą powiatu. Inne to malownicze ruiny, które najlepiej podziwiać z daleka.

  • Szlak wokół Suszca

    Szlak wokół Suszca ma 7,5km długości i oznakowany jest kolorem czarnym. Jest to łatwa rekreacyjna trasa, z którą poradzą sobie nawet poczatkujący rowerzyści. Ze względu na odcinki leśne zalecany jest rower z oponami przystosowanymi do jazdy w łatwym terenie.

  • Zielony szlak rowerowy nr 150 w Tychach

    14-kilometrowy szlak rowerowy oznakowany jest kolorem zielonym i prowadzi z Czułowa przez Śródmieście do granicy z Bieruniem w dzielnicy Cielmice. Trasa jest łatwa, dlatego bez problemu poradzą sobie z nią początkujący rowerzyści i dzieci. Szlak może być świetną trasą dojazdową zarówno dla pracowników Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej w Tychach, a także dla rowerzystów, którzy szukają spokoju w Lasach Murckowskich między Tychami a Katowicami.

  • Szlak rowerowy Las Wymysłowski

    Szlak rowerowy Las Wymysłowski oznakowany jest kolorem czarnym i ma niecałe 9km długości. Rozpoczyna się na skrzyżowaniu szlaków przy zbiornikach Rogoźnik, a kończy się we wsi Niezdara w gminie Ożarowice. Szlak powstał w 2024 roku z inicjatywy LGD „Brynica to nie granica”. Niestety trasa jest słabo wytyczona i mało atrakcyjna dla rowerzystów.