Szlak Orlich Gniazd
Rowerowy Szlak Orlich Gniazd to 190-kilometrowa trasa rowerowa z Częstochowy do Krakowa, prowadząca przez jeden z najpiękniejszych regionów w Polsce – Jurę Krakowsko-Częstochowską. Po drodze czekają średniowieczne zamki, wapienne ostańce, leśne dukty, widokowe asfaltówki, piaszczyste podjazdy i miejsca, w których naprawdę czuć klimat jurajskiej przygody. To nie jest zwykła trasa rowerowa od punktu A do punktu B, ale kilkudniowa wyprawa przez historię, przyrodę i jedne z najbardziej charakterystycznych krajobrazów południowej Polski.
Rowerowy Szlak Orlich Gniazd znajduje się na liście
najlepszych szlaków rowerowych w województwie śląskim!
To jedna z najciekawszych tras rowerowych w Polsce,
prowadząca przez tereny Jury Krakowsko-Częstochowskiej
ze średniowiecznymi zamkami i malowniczymi wapiennymi ostańcami.
Przejechałem Rowerowy Szlak Orlich Gniazd z Częstochowy do Krakowa cztery razy i w tym przewodniku opisuję trasę z perspektywy praktycznego przejazdu: gdzie jest najtrudniej, które odcinki są najpiękniejsze, gdzie warto zboczyć do zamku, jak wygląda nawierzchnia, ile czasu zaplanować oraz jak zorganizować dojazd, noclegi i powrót. Jeśli planujesz Szlak Orlich Gniazd rowerem, znajdziesz tu nie tylko opis atrakcji, ale przede wszystkim konkretne wskazówki, które pomogą dobrze przygotować wyprawę.
Długość szlaku: 190km
– śląskie: 104km
– małopolskie: 86km
Początek: Dworzec PKP, Częstochowa
Koniec: Cichy Kącik, Kraków
Uwaga: jeśli chcesz dojechać do każdego zamku, dolicz około 10 km, z czego około 6 km przypada na dojazd do Zamku Tenczyn. Jeśli kończysz wyprawę na Dworcu Głównym w Krakowie, dolicz kolejne 4,5 km.
Jeśli planujesz przejechać Szlak Orlich Gniazd rowerem, najważniejsze decyzje to wybór kierunku Częstochowa – Kraków, zaplanowanie 3 dni jazdy, pobranie pliku GPX i wybranie roweru z oponami odpowiednimi na asfalt, szuter, piach i kamienie.
Najważniejsze informacje o Rowerowym Szlaku Orlich Gniazd
| Długość trasy | 190 km |
| Typ trasy | liniowy: Częstochowa – Kraków |
| Nawierzchnia | ok. 70% asfalt, 30% drogi terenowe |
| Oznakowanie | dobre, czerwone znaki rowerowe R-1 |
| Poziom trudności | trudny |
| Najlepszy rower | trekkingowy, gravelowy, crossowy lub MTB |
| Czas przejazdu | 2–4 dni |
| Dla kogo? | turyści rowerowi, sakwiarze |
| Największe atrakcje | 10 zamków, pałac w Złotym Potoku, Muzeum w Żarkach, Góra Zborów, Okiennik Wielki |
Przebieg szlaku:
Częstochowa – Zamek Olsztyn (19 km) – Złoty Potok (36 km) – Zamek Ostrężnik (42 km) – Żarki (48 km) – Zamek Mirów (57 km) – Zamek Bobolice (58 km) – Podlesice (69 km) – Zamek Morsko (72 km) – Zawiercie Kromołów (80 km) – Zamek Ogrodzieniec (87 km) – Zamek Smoleń (98 km) – Zamek Bydlin (110 km) – Jaroszowiec (118 km) – Zamek Rabsztyn (124 km) – Olkusz (128 km) – Racławice (143 km) – Krzeszowice (153 km) – Zamek Tenczyn (160 km) – Brzoskwinia (171 km) – Kraków (184 km)
Data przejazdu: 19–21.06.2025
Mapa i plik GPX
Pobierz ślad trasy: GPX (Częstochowa – Kraków) | GPX (Kraków – Częstochowa) | KML | ZIP
Przydał Ci się artykuł? Skorzystałeś z pliku GPX? Możesz za to podziękować stawiając mi kawę :)

SPIS TREŚCI
- Najważniejsze informacje
- Mapa i plik GPX
- Dla kogo
- Ile dni potrzeba na przejechanie?
- Oznakowanie
- Drogi i nawierzchnie
- Ukształtowanie terenu
- Jak dojechać
- Zamki na Szlaku Orlich Gniazd
- Inne atrakcje turystyczne
- Miejsca odpoczynkowe
- Noclegi
- Przebieg Szlaku Orlich Gniazd
- Szlaki rowerowe
- Czy warto przejechać Rowerowy Szlak Orlich Gniazd?
- Galeria zdjęć
Dla kogo jest Rowerowy Szlak Orlich Gniazd?
Wiem, że ten jurajski klasyk przez wielu wybierany jest na pierwszą kilkudniową wyprawę rowerową. Ja też tak zrobiłem, ale przed wyjazdem miałem już sporo kilometrów w nogach i byłem przygotowany. Musisz być gotowy na wymagające podjazdy, a momentami nawet prowadzenie roweru pod górę, dlatego Szlak Orlich Gniazd polecam rowerzystom obytym z rowerem i mającym za sobą kilka całodniowych wycieczek.
Nie oznacza to jednak, że Jura jest tylko dla zaawansowanych. Wybrane fragmenty Szlaku Orlich Gniazd świetnie nadają się na krótsze wycieczki dla początkujących i rodzin z dziećmi. Przyjemnie i bezpiecznie jedzie się z Żarek do Złotego Potoku (głównie lasami) lub z Żarek do Mirowa i Bobolic, a w małopolskiej części przez Tenczyński Park Krajobrazowy. Jeśli planujesz pierwszy kontakt z trasą, zacznij właśnie od nich, zamiast od razu jechać cały szlak.
Ile dni potrzeba na przejechanie Szlaku Orlich Gniazd?
Na przejechanie całego Rowerowego Szlaku Orlich Gniazd najlepiej przeznaczyć 3 dni. To najbardziej rozsądny wariant dla większości turystów rowerowych: pozwala utrzymać dobre tempo jazdy, zobaczyć najważniejsze zamki i nie zamienić wyprawy w nieustanną walkę z czasem. Szlak ma 190 km, ale przez jurajskie podjazdy, szutry, kamienie, piach i częste postoje przy atrakcjach jedzie się go wolniej niż podobną trasę po płaskim asfalcie.
Przejazd w 2 dni jest możliwy, ale wymaga dobrej kondycji i ograniczenia zwiedzania. W takim układzie każdy dzień będzie długi, a na zamkach, punktach widokowych czy spokojny obiad po drodze zostanie niewiele czasu. Jeden dzień to już wyzwanie sportowe! Realne tylko dla bardzo mocnych rowerzystów, którzy chcą po prostu pokonać trasę, a nie poznawać Jurę Krakowsko-Częstochowską.
Jeśli jedziesz pierwszy raz, chcesz robić zdjęcia, zwiedzać zamki i nie kończyć każdego dnia zupełnie bez sił, zaplanuj 3 albo 4 dni. Trzy dni to najlepszy kompromis między jazdą a zwiedzaniem, natomiast cztery dni sprawdzą się u osób, które wolą spokojniejsze tempo, są mniej wprawione w tego typu wyprawach albo planują dłuższe postoje w Olsztynie, Złotym Potoku, Mirowie, Bobolicach, Ogrodzieńcu, Rabsztynie czy przy Zamku Tenczyn.
| Liczba dni | Dla kogo |
| 1 dzień | bardzo doświadczeni, bez zwiedzania |
| 2 dni | dobra kondycja, krótkie przerwy przy wybranych atrakcjach |
| 3 dni | optymalnie, ze zwiedzaniem atrakcji |
| 4 dni | dla mniej doświadczonych, ze zwiedzaniem i odpoczynkiem |
Moja rekomendacja jest prosta: wybierz wariant 3-dniowy. Dobry podział to Częstochowa – Podlesice, Podlesice – Rabsztyn i Rabsztyn – Kraków. Dzięki temu każdego dnia przejedziesz wymagający, ale rozsądny dystans, a jednocześnie zostanie czas na zamki, odpoczynek i najładniejsze jurajskie odcinki.
Oznakowanie Szlaku Orlich Gniazd
Oznakowanie Rowerowego Szlaku Orlich Gniazd jest dobre i w większości miejsc pozwala jechać bez ciągłego sprawdzania mapy. Trasa jest oznaczona czerwonymi znakami rowerowymi R-1 — rowerem na białym tle z czerwonym paskiem. Znaki pojawiają się na tabliczkach, słupach, drzewach i elementach infrastruktury drogowej.
Na trasie znajdują się też tabliczki z kilometrażem do najbliższych miejscowości, drogowskazy do atrakcji turystycznych oraz tablice informacyjne z mapą Szlaku Orlich Gniazd. To bardzo pomaga w orientacji, zwłaszcza w miejscach, gdzie szlak odbija z asfaltu w las albo prowadzi przez mniej oczywiste skrzyżowania.
Mimo dobrego oznakowania warto mieć w telefonie lub liczniku rowerowym plik GPX. Najłatwiej przegapić skręt na szybkich zjazdach, w lesie, w miastach oraz na odcinkach, gdzie trzeba jednocześnie uważać na kamienie, piach lub ruch samochodowy. GPX nie jest obowiązkowy, ale znacząco ułatwia spokojną jazdę.
Drogi i nawierzchnie Rowerowego Szlaku Orlich Gniazd
Rowerowy Szlak Orlich Gniazd prowadzi w około 70% po asfalcie i w około 30% po drogach terenowych, dlatego najlepiej sprawdzi się na rowerze gravelowym, trekkingowym, crossowym lub górskim. Nie jest to trasa szosowa, choć większość kilometrów faktycznie pokonuje się po twardej nawierzchni. Asfaltowe odcinki przeplatają się tu z jurajskimi szutrami, kamienistymi drogami leśnymi, piaskiem, korzeniami, brukiem i krótkimi fragmentami gorszej jakości.
Najbardziej uniwersalnym wyborem będzie gravel z szerszymi oponami, rower trekkingowy, crossowy albo MTB. W przypadku gravela najlepiej sprawdzą się opony co najmniej 38–40 mm, a przy jeździe z bagażem jeszcze szersze. Rower szosowy nie jest dobrym wyborem, bo kamienie, piach i drogi leśne szybko odbiorą przyjemność z jazdy. Przejazd z przyczepką dziecięcą jest możliwy tylko na wybranych odcinkach, ale na całym szlaku będzie bardzo trudny.
Największą część trasy stanowią asfaltowe drogi publiczne — około 98,3 km, czyli 52% szlaku. Zwykle są to lokalne szosy o niewielkim ruchu samochodowym, ale zdarzają się też bardziej ruchliwe fragmenty, m.in. ul. Mirowska w Częstochowie, ul. Wojska Polskiego w Podzamczu, ul. Daszyńskiego w Krzeszowicach czy ul. Balicka w Krakowie.
Drogi rowerowe i odcinki bez ruchu samochodowego mają około 35,2 km, czyli 18% trasy. Do tej kategorii zaliczam drogi dla rowerów, ciągi pieszo-rowerowe, pasy rowerowe oraz asfaltowe drogi z zakazem ruchu, który nie dotyczy rowerzystów. Bardzo przyjemne fragmenty tego typu znajdziesz m.in. w Zawierciu, między Żarkami i Mirowem oraz w Tenczyńskim Parku Krajobrazowym.
Drogi terenowe stanowią prawie 30% szlaku. Najwięcej jest szutrów — około 39 km, czyli 21% trasy. Część z nich jest wygodna i szybka, ale na Jurze szuter często oznacza kamienie, luźną nawierzchnię i krótkie techniczne fragmenty. Do tego dochodzi około 11,5 km dróg gruntowych, na których mogą pojawiać się piach, koleiny, błoto po deszczu i korzenie.
Pozostałe nawierzchnie to około 5,5 km trasy. W tej grupie mieszczą się krótkie fragmenty kamieniste, betonowe płyty, bruk, chodniki, alejki parkowe i odcinki bardzo słabego asfaltu. Nie są długie, ale potrafią wybić z rytmu, zwłaszcza przy jeździe z sakwami.
Podział dróg i nawierzchni na Rowerowym Szlaku Orlich Gniazd:
- Droga rowerowa: 35,2 km (18%)
- utwardzona: 35,2 km
- nieutwardzona: 0 km
- Droga publiczna asfaltowa: 98,3 km (52%)
- Droga szutrowa: 39 km (21%)
- Droga gruntowa: 11,5 km (6%)
- Inna: 5,5 km (3%) – kamienista, płyty betonowe, bruk, chodnik, alejka parkowa, dziurawy asfalt
W praktyce oznacza to, że Szlak Orlich Gniazd nie jest ani typową trasą szosową, ani klasyczną trasą MTB. Najbliżej mu do długodystansowej trasy gravelowo-trekkingowej z kilkoma wymagającymi fragmentami terenowymi.
Najlepsze odcinki Szlaku Orlich Gniazd
Najprzyjemniejsze fragmenty szlaku łączą dobrą nawierzchnię, mały ruch samochodowy i typowy jurajski krajobraz. Szczególnie warto zapamiętać:
- Złoty Potok – Ostrężnik – Żarki – leśne drogi przez Rezerwat Przyrody Parkowe do Ostrężnika, a potem wygodna asfaltowa droga dla pieszych i rowerów
- Żarki – Mirów – jeden z najładniejszych i najwygodniejszych fragmentów szlaku, z widokami na pola, skałki i zamki
- Zamek Bąkowiec w Morsku – Kromołów – pagórkowate rowerowe asfaltówki z jurajskimi widokami
- Racławice – krótki, bardzo malowniczy odcinek z widokiem na wapienne skałki
- Tenczyński Park Krajobrazowy – spokojna leśna droga poza ruchem samochodowym
- Kamyk – Brzoskwinia – widokowa szutrówka, jedna z przyjemniejszych terenowych dróg
Najsłabsze odcinki Szlaku Orlich Gniazd
Mimo że Rowerowy Szlak Orlich Gniazd z roku na rok staje się coraz wygodniejszy i bardziej przystępny turystyce rowerowej, nadal na jego przebiegu pojawiają się odcinki bardzo słabe. W kolejności od Częstochowy są to:
- Aleja Klonowa w Złotym Potoku – kamienie pod kołami utrudniają spokojną jazdę i odciągają uwagę od ładnego otoczenia
- Podjazd do Zamku Bąkowiec w Morsku od strony Podlesic – stromy, kamienisty i nierówny; z bagażem może wymagać prowadzenia roweru
- Golczowice – Jaroszowiec – piaszczysty i kamienisty leśny podjazd, jeden z najmniej przyjaznych fragmentów dla sakwiarzy
- Leśne drogi za Olkuszem – miejscami piaszczyste i wolne, szczególnie po suchych dniach
- Dolina Wodącej – uszkodzona nawierzchnia, podjazdy i odcinki wymagające większej uwagi
- Brzoskwinia – Kleszczów – słaba droga polna
Ukształtowanie terenu na Szlaku Orlich Gniazd
Rowerowy Szlak Orlich Gniazd jest wymagający fizycznie głównie przez pagórkowate ukształtowanie Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Nie ma tu bardzo długich górskich podjazdów, ale trasa często faluje: krótkie zjazdy przechodzą w kolejne podjazdy, a zmienna nawierzchnia dodatkowo zwiększa trudność.
Najbardziej męczące są odcinki, na których podjazd łączy się z kamieniami, piaskiem albo luźną nawierzchnią. Właśnie dlatego szlak potrafi być trudniejszy niż sugeruje sama długość 190 km. Bardzo prawdopodobne, że będziesz musiał pchać rower pod górę po kamieniach przed Zamkiem Bąkowiec w Morsku i po piaszczystych leśnych drogach na odcinku Golczowice – Jaroszowiec.
- w Złożeńcu przed Zamkiem Smoleń
- w lesie za Doliną Wodącej
- w Paczółtowicach

Jak dojechać na Szlak Orlich Gniazd
Najwygodniej dojechać na Rowerowy Szlak Orlich Gniazd pociągiem. Trasa ma liniowy przebieg z Częstochowy do Krakowa, więc kolej najlepiej rozwiązuje problem dojazdu na start i powrotu z końca szlaku. Zarówno Częstochowa, jak i Kraków są dobrze skomunikowane z wieloma miastami w Polsce, a przewóz roweru jest zwykle prostszy niż organizowanie powrotu po samochód.
Jeśli zaczynasz w Częstochowie, najwygodniej dojechać na Dworzec PKP Częstochowa, bo właśnie tam rozpoczyna się rowerowy szlak. Do Częstochowy kursują bezpośrednie pociągi m.in. z Warszawy, Gdańska, Poznania, Wrocławia, Łodzi, Katowic, Gliwic, Bielska-Białej, Kielc, Lublina i Krakowa. Z województwa śląskiego bardzo wygodne są połączenia Kolei Śląskich.
Jeśli kończysz trasę w Krakowie, do Dworca Głównego trzeba doliczyć około 4,5 km od końca szlaku w Cichym Kąciku. Z Krakowa do Częstochowy można wrócić pociągiem dalekobieżnym albo połączeniami regionalnymi (Koleje Śląskie lub Koleje Małopolskie) z przesiadką, np. w Katowicach. Przed wyjazdem warto sprawdzić aktualny rozkład jazdy i zasady przewozu rowerów, szczególnie w weekendy i wakacje.
W środkowej części szlaku przydają się także dworce w Zawierciu, Olkuszu i Krzeszowicach. Zawiercie leży około 7 km od trasy, dworzec w Olkuszu znajduje się około 500 m od szlaku, a stacja w Krzeszowicach leży bezpośrednio przy trasie. To dobre punkty awaryjne, jeśli trzeba skrócić wyprawę albo zaplanować tylko wybrany odcinek. Dojazd samochodem też jest możliwy, ale mniej wygodny przy przejeździe całego szlaku. Jeśli startujesz w Częstochowie, auto można zostawić na jednym z parkingów przy Jasnej Górze. W Krakowie praktycznym rozwiązaniem jest parking Park & Ride Modlniczka Wapiennik, położony blisko przebiegu trasy, około 7 km od końcowego znaku szlaku.
Zamki na Szlaku Orlich Gniazd
Zamki są największą atrakcją Rowerowego Szlaku Orlich Gniazd i jednym z głównych powodów, dla których warto przejechać tę trasę. Na odcinku z Częstochowy do Krakowa szlak prowadzi obok 10 zamków i ruin warowni — od klimatycznego Olsztyna, przez Mirów, Bobolice i Ogrodzieniec, po Tenczyn w Rudnie. Część obiektów leży bezpośrednio przy trasie, do kilku trzeba lekko odbić, a do Zamku Tenczyn warto przygotować się na dodatkowy podjazd.
Do 7 zamków wstęp jest płatny, a zasady, ceny biletów i godziny otwarcia różnią się w zależności od obiektu oraz sezonu. Bez zniżek za zwiedzenie wszystkich płatnych zamków trzeba liczyć około 150 zł. Szkoda, że nie ma wspólnego karnetu na wszystkie Orle Gniazda, bo dla rowerzystów jadących cały szlak byłoby to bardzo praktyczne rozwiązanie.
Orle Gniazda to system średniowiecznych warowni zlokalizowanych na wapiennych wzgórzach Jury Krakowsko-Częstochowskiej, które pełniły funkcję obronną i kontrolną na pograniczu Królestwa Polskiego. Budowane głównie w XIV wieku, zamki te wykorzystywały naturalne ukształtowanie terenu, dzięki czemu stanowiły trudno dostępne punkty obronne. Ich strategiczne położenie miało na celu ochronę szlaków handlowych oraz zabezpieczenie granic państwa przed najazdami. Z biegiem czasu warownie te były rozbudowywane, niszczone i odbudowywane, co odzwierciedla burzliwą historię regionu. Dziś Orle Gniazda stanowią popularny cel turystyczny i symbol dziedzictwa kulturowego Polski.
Zamek w Olsztynie
Zamek w Olsztynie to pierwsze duże Orle Gniazdo na trasie z Częstochowy do Krakowa i jeden z najbardziej klimatycznych punktów całego szlaku. Ruiny stoją na wapiennym wzgórzu, dzięki czemu już z daleka widać charakterystyczne wieże i mury, a z góry roztacza się szeroki widok na północną część Jury.
Warownia ma średniowieczne początki i przez wieki pełniła funkcję obronną oraz administracyjną. Z zamkiem związana jest legenda o Maćku Borkowicu, który miał być więziony w tutejszych lochach. Dla rowerzysty to bardzo dobry pierwszy dłuższy postój: zamek leży blisko szlaku, dojście nie zajmuje dużo czasu, a wejście na wieżę dobrze wprowadza w jurajski krajobraz.
Odległość od szlaku: 300 m
Zwiedzanie: wstęp płatny
Cena biletu normalnego: 10 zł/os. + 8 zł wejście na basztę
Godziny otwarcia: od 9:00 do godzin wieczornych, poniedziałek–niedziela
Zamek Ostrężnik
Zamek Ostrężnik to jedno z najbardziej tajemniczych Orlich Gniazd. O jego historii zachowało się bardzo mało informacji, a dziś w lesie można zobaczyć jedynie pozostałości ruin ukryte wśród drzew i skał.
To krótki, spokojny przystanek po drodze ze Złotego Potoku do Żarek. W skale, na której wzniesiono warownię, znajduje się Jaskinia Ostrężnicka. Miejsce nie robi takiego wrażenia jak Olsztyn, Bobolice czy Ogrodzieniec, ale dobrze pasuje do leśnego charakteru tego fragmentu trasy.
Odległość od szlaku: 200 m
Zwiedzanie: wejście na teren ruin jest bezpłatne
Cena biletu normalnego: brak opłat
Godziny otwarcia: teren dostępny bez stałych godzin zwiedzania
Zamek w Mirowie
Zamek w Mirowie to jedna z najbardziej malowniczych ruin na Szlaku Orlich Gniazd. Stoi bezpośrednio przy trasie, na wapiennym wzgórzu, a jego surowa bryła bardzo dobrze pokazuje, jak wyglądały jurajskie warownie wkomponowane w naturalne skały.
Warownia powstała w XIV wieku i przez lata była rozbudowywana przez kolejnych właścicieli, m.in. ród Myszkowskich. Podczas potopu szwedzkiego zamek mocno ucierpiał, a później stopniowo popadał w ruinę. Dziś jest zabezpieczany i częściowo udostępniany, ale największą atrakcją pozostaje sam widok zamku oraz spacer po błoniach między Mirowem i Bobolicami.
Dla rowerzysty Mirów to obowiązkowy postój, nawet jeśli nie planujesz dłuższego zwiedzania. Jest tu restauracja i punkty gastronomiczne, więc można tu zregenerować się, odpocząć i zrobić zdjęcia.
Odległość od szlaku: bezpośrednio na szlaku
Zwiedzanie: wstęp płatny na błonia zamkowe; zwiedzanie zamku w wybrane dni
Cena biletu normalnego: 20 zł/os. za wejście na Błonia Zamkowe Mirów + Bobolice; zwiedzanie Zamku w Mirowie 10 zł
Godziny otwarcia: zwiedzanie Zamku w Mirowie tylko w soboty i niedziele
Zamek w Bobolicach
Zamek w Bobolicach leży tuż za Mirowem i tworzy z nim najbardziej rozpoznawalny duet zamków na całym szlaku. W przeciwieństwie do surowych ruin w Mirowie, Bobolice zostały odbudowane i dziś prezentują się jak pełna, zamknięta warownia.
Zamek powstał w XIV wieku z inicjatywy Kazimierza Wielkiego i miał strzec południowych granic Królestwa Polskiego. Podobnie jak Mirów, ucierpiał podczas potopu szwedzkiego, a później przez długi czas pozostawał ruiną. Współczesna odbudowa zakończona w 2011 roku do dziś budzi dyskusje, ale trzeba przyznać, że dzięki niej Bobolice są jednym z najbardziej efektownych punktów trasy.
Dla rowerzystów to dobre miejsce na dłuższą przerwę, bo obok zamku znajdują się hotel, restauracja i zaplecze turystyczne. Warto porównać oba sąsiednie obiekty: Mirów zachwyca ruiną i krajobrazem, a Bobolice pokazują, jak mogła wyglądać odbudowana jurajska warownia.Odległość od szlaku: bezpośrednio na szlaku
Zwiedzanie: wstęp płatny
Cena biletu normalnego: 20 zł/os. za wejście na Błonia Zamkowe Mirów + Bobolice; zwiedzanie Zamku w Bobolicach 10 zł
Godziny otwarcia: warto sprawdzić aktualne godziny przed wyjazdem
Zamek Bąkowiec w Morsku
Zamek Bąkowiec w Morsku to niewielkie ruiny położone na skalistym wzgórzu nad Podlesicami. Historia warowni nie jest dobrze udokumentowana, ale przyjmuje się, że powstała w XIV lub XV wieku i należała do systemu Orlich Gniazd.
Z perspektywy rowerzysty to miejsce zapada w pamięć głównie przez trudny dojazd. Podjazd od strony Podlesic jest stromy, kamienisty i nierówny, więc przy ciężkim rowerze lub sakwach może skończyć się prowadzeniem. Same ruiny znajdują się na terenie ośrodka wypoczynkowego, obok stoku narciarskiego, hotelu i restauracji.
Odległość od szlaku: bezpośrednio na szlaku
Zwiedzanie: zamek nie jest dostępny do zwiedzania, ale można wejść na teren ośrodka
Cena biletu normalnego: brak opłat za wejście na teren ośrodka
Godziny otwarcia: zależne od funkcjonowania ośrodka Morsko Plus
Zamek Ogrodzieniec w Podzamczu
Zamek Ogrodzieniec w Podzamczu to największy, najbardziej rozpoznawalny i najczęściej odwiedzany zamek na Szlaku Orlich Gniazd. Ruiny leżą na Górze Zamkowej, najwyższym wzniesieniu Jury Krakowsko-Częstochowskiej, dlatego już sam dojazd i widok zamku z oddali robią duże wrażenie.
Warownia ma średniowieczne korzenie, a jej ruiny były wykorzystywane jako plener filmowy, m.in. w „Janosiku” i „Zemście” Andrzeja Wajdy. Z zamkiem wiąże się też legenda o czarnym psie pojawiającym się nocą na murach. Tuż obok znajduje się Park Miniatur, w którym można zobaczyć, jak wyglądały zamki i warownie Szlaku Orlich Gniazd w czasach swojej świetności.
Dla rowerzysty to obowiązkowy punkt wyprawy, ale trzeba liczyć się z tłumami, straganami i bardzo turystycznym charakterem Podzamcza. Warto zaplanować tu więcej czasu, szczególnie jeśli chcesz wejść na teren zamku albo połączyć zwiedzanie z odpoczynkiem i posiłkiem.
Odległość od szlaku: 400 m
Zwiedzanie: wstęp płatny
Cena biletu normalnego: 29 zł/os.
Godziny otwarcia: 9:00–20:00, poniedziałek–niedziela
Zamek Pilcza w Smoleniu
Zamek Pilcza w Smoleniu to jedna z najciekawszych i najładniej położonych ruin w środkowej części szlaku. Warownia stoi na zalesionym wzgórzu, a jej największą atrakcją jest wieża widokowa, z której można zobaczyć Pasmo Smoleńsko-Niegowonickie i Dolinę Wodącej.
Zamek powstał w XIV wieku na miejscu wcześniejszego grodu i przez lata był rozbudowywany przez kolejnych właścicieli. Podczas potopu szwedzkiego został poważnie zniszczony, a później stopniowo popadał w ruinę. Po pracach zabezpieczających i rekonstrukcyjnych udostępniono go turystom, dzięki czemu dziś jest jednym z bardziej uporządkowanych punktów zamkowych na trasie.
Dla rowerzysty to bardzo dobry postój po wymagającym odcinku przez Złożeniec. Warto wejść na wieżę, bo widok pozwala lepiej zrozumieć, dlaczego zamki Jury budowano właśnie na takich wzgórzach i skałach.
Odległość od szlaku: bezpośrednio na szlaku
Zwiedzanie: wstęp płatny
Cena biletu normalnego: 15 zł/os.
Godziny otwarcia: 9:00–17:30, poniedziałek–niedziela
Zamek w Bydlinie
Zamek w Bydlinie to niewielkie, spokojne ruiny położone na wzgórzu niedaleko szlaku. Nie jest to najbardziej spektakularne Orle Gniazdo, ale dobrze uzupełnia historyczny charakter trasy i warto zatrzymać się tu choć na chwilę.
Warownia powstała pod koniec XIV wieku, później była przebudowywana i pełniła także funkcje sakralne. W czasie potopu szwedzkiego została zniszczona i nigdy nie odzyskała dawnej świetności. U podnóża wzgórza znajdują się okopy związane z bitwą Legionów Polskich z 1914 roku.
Dla rowerzysty Bydlin jest raczej krótkim przystankiem niż miejscem na długie zwiedzanie. Plusem jest bezpłatny dostęp i spokojniejsze otoczenie w porównaniu z największymi zamkami na szlaku.
Odległość od szlaku: 200 m
Zwiedzanie: wejście na teren ruin jest bezpłatne
Cena biletu normalnego: brak opłat
Godziny otwarcia: teren dostępny bez stałych godzin zwiedzania
Zamek w Rabsztynie
Zamek w Rabsztynie to jeden z najważniejszych punktów w małopolskiej części Rowerowego Szlaku Orlich Gniazd. Leży około kilometra od trasy, na wzgórzu nad Olkuszem i dobrze nadaje się na dłuższy postój pod koniec drugiego dnia jazdy.
Warownia ma średniowieczne początki, a jej nazwa pochodzi od niemieckiego „Rabenstein”, czyli Krucza Skała. W XVI wieku zamek został rozbudowany w renesansową rezydencję, ale podczas potopu szwedzkiego został splądrowany i spalony. W ostatnich latach przeszedł prace konserwatorskie i rekonstrukcyjne, dzięki którym udostępniono go zwiedzającym.
Dla rowerzysty Rabsztyn jest bardzo dobrym miejscem na odpoczynek, zwłaszcza jeśli nocujesz w okolicy Olkusza. Warto wejść na wieżę i spojrzeć na miasto oraz okoliczne wzgórza — z góry dobrze widać, jak trasa przechodzi z jurajskich krajobrazów w bardziej małopolską część szlaku.
Odległość od szlaku: 1 km
Zwiedzanie: wstęp płatny
Cena biletu normalnego: 20 zł/os. w tygodniu, 25 zł/os. w weekend
Godziny otwarcia: 9:00–17:00 od wtorku do piątku, 10:00–18:00 w weekend
Ostatnie wejście na zamek 30 minut przed zamknięciem.
Zamek Tenczyn w Rudnie
Zamek Tenczyn w Rudnie to ostatnie duże Orle Gniazdo przed Krakowem i jeden z najbardziej imponujących zamków na całej trasie. Warownia stoi na wzgórzu w Tenczyńskim Parku Krajobrazowym, a jej położenie sprawia, że dojazd lub podejście potrafią solidnie zmęczyć.
Zamek został wzniesiony w XIV wieku przez ród Tęczyńskich i przez stulecia należał do najważniejszych rezydencji Małopolski. Po zniszczeniach z czasów potopu szwedzkiego i późniejszym pożarze stopniowo popadał w ruinę, ale współczesne prace zabezpieczające pozwoliły udostępnić go turystom.
Dla rowerzysty to najbardziej wymagający logistycznie zamek na szlaku, bo nie leży bezpośrednio przy głównej trasie rowerowej. Można podjechać dłuższą drogą przez Rudno albo zostawić rower i podejść stromym skrótem od strony parkingu. Mimo wysiłku warto go uwzględnić, szczególnie jeśli lubisz duże ruiny i szerokie widoki.
Odległość od szlaku: około 3 km z trudnym podjazdem ulicami Galicyjską, Źródlaną i Królewską albo około 600 m stromego podejścia z prowadzeniem roweru
Zwiedzanie: wstęp płatny
Cena biletu normalnego: 20 zł/os.
Godziny otwarcia: 10:00–18:00 w tygodniu, 10:00–19:00 w weekend
Inne atrakcje turystyczne na Szlaku Orlich Gniazd
- Jasna Góra – położony na wzgórzu zespół klasztorny zakonu paulinów w Częstochowie. Jest jednym z ważniejszych miejsc kultu maryjnego i najważniejszym centrum pielgrzymkowym w Polsce. Na Jasnej Górze znajduje się obraz Matki Bożej Częstochowskiej oraz zbiór wielu innych dzieł sztuki, najczęściej sakralnej.
- Góry Towarne – łatwo dostępne i można z nich podziwiać piękno okolicy, a przede wszystkim są świetnym punktem widokowym na Zamek Olsztyn.
- Kościół św. Idziego w Zrębicach to jeden z zabytków znajdujących się na Szlaku Architektury Drewnianej Województwa Śląskiego. Obok kościoła uwagę przykuwa także dzwonnica i grupa 6 lip będąca pomnikiem przyrody.
- Pałac Raczyńskich w Złotym Potoku został przebudowany w XIX wieku z dawnego dworu modrzewiowego przez hrabiego Edwarda Raczyńskiego. Obiekt reprezentuje styl klasycystyczny i otoczony jest romantycznym parkiem krajobrazowym. W pałacu tym przez pewien czas mieszkał i tworzył poeta Zygmunt Krasiński.
- Dolina Wiercicy to malowniczy obszar o unikalnych walorach przyrodniczych, obejmujący liczne źródła, jaskinie oraz wapienne ostańce. Przez dolinę przepływa rzeka Wiercica, tworząc liczne meandry i naturalne zbiorniki wodne, np. staw Amerykan, gdzie można jeść pyszne pstrągi.
- Strażnica w Przewodziszowicach i Skały Rajcy to dobre miejsca dla fanów wspinaczki i jurajskich punktów widokowych. Znajdują się ok. 700 m od Szlaku Orlich Gniazd, ale żeby tam dotrzeć, musisz liczyć się ze stromym podjazdem.
- Żarki to bardzo atrakcyjna turystycznie miejscowość Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Znajduje się tu wiele miejsc wartych odwiedzenia. Ja zdecydowanie polecam zajrzeć do znajdującego się na Szlaku Zabytków Techniki Muzeum Dawnych Rzemiosł w Starym Młynie. Obejrzysz tam multimedialną wystawę, w której dzieci i dorośli mogą wszystkiego dotknąć i dowiedzieć się o historii pięciu głównych rzemiosł obecnych od wieków w Żarkach: młynarstwa, piekarstwa, szewstwa, bednarstwa i kołodziejstwa. Szlak Orlich Gniazd prowadzi również obok Sanktuarium Matki Bożej Leśniowskiej oraz przy zespole zabytkowych stodół, przy których nadal, w środy i soboty, odbywa się targ – jeden z największych w województwie.
- Góra Zborów to skaliste wzgórze wchodzące w skład długiego na ponad 3 km pasma Skał Kroczyckich. Jego bezleśny szczyt jest znakomitym miejscem widokowym, a betonowy słup, który się tam znajduje, jest punktem triangulacyjnym wybudowanym podczas okupacji hitlerowskiej. Według legendy na wzgórzu zbierały się czarownice wylatujące na sabat czarownic na Łysej Górze w Górach Świętokrzyskich. W zachodniej części rezerwatu, u podnóży Góry Zborów, znajduje się Jaskinia Głęboka – jedyna w północnej części Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej jaskinia udostępniona do turystycznego zwiedzania.
- Okiennik Wielki – malownicza skała wapienna, której cechą charakterystyczną jest duże, naturalne „okno skalne” o średnicy około 5 metrów. Jest popularnym miejscem wspinaczkowym – oferuje wiele tras o zróżnicowanym stopniu trudności. Ze względu na swoje położenie i kształt stanowi również atrakcję turystyczną i doskonały punkt widokowy.
- Źródło rzeki Warty znajduje się w Kromołowie, dzielnicy Zawiercia, tuż przy dużym i ruchliwym skrzyżowaniu. Wypływa ona spod kapliczki poświęconej św. Janowi Nepomucenowi, który ma chronić miasto przed powodziami. Kapliczka powstała w 1803 roku w miejscu poprzedniej kapliczki drewnianej, którą w 1780 roku strawił pożar.
- Gród na Górze Birów – zrekonstruowana osada, w której ludzie żyli już 30 tysięcy lat temu. Gratka dla miłośników historii i poszukiwaczy śladów przeszłości. Znajduje się 1 km od Szlaku Orlich Gniazd.
- Ruiny strażnicy w Ryczowie – wzniesiono ją na trudno dostępnej skale o nazwie Strażnica, prawdopodobnie pod koniec XIV wieku z inicjatywy Kazimierza Wielkiego. Miała być uzupełnieniem luki w systemie Orlich Gniazd. Dzisiaj zachowały się jedynie fragmenty murów i wał. Znajduje się ok. 500 m od szlaku.
- Dolina Wodącej to malowniczy wąwóz krasowy charakteryzujący się licznymi wapiennymi ostańcami, jaskiniami i formacjami skalnymi. Obszar ten jest popularny wśród turystów i wspinaczy ze względu na swoje walory krajobrazowe i przyrodnicze. Znajduje się tu Jaskinia Biśnik, w której odkryto ślady bytności człowieka sprzed kilkudziesięciu tysięcy lat.
- Chata Kocjana przedwojennego konstruktora szybowców z Olkusza i oficera wywiadu lotniczego AK, który rozpracował tajemnicę niemieckich rakiet V-1 i V-2. Chata znajduje się w Rabsztynie, 500 m od Szlaku Orlich Gniazd.
- Rynek w Olkuszu powstał w 1299 roku i zachował układ w formie kwadratu z sześcioma odchodzącymi ulicami, co podkreśla jego historyczną rangę i plan urbanistyczny. Po rewitalizacji przeprowadzonej w latach 2011–2013 zdemontowano centralny parking, dodano fontanny, ławki oraz rekonstruowano przyziemie średniowiecznego ratusza jako wejście do podziemnego muzeum i scenę. Sercem placu są odrestaurowane kolorowe kamienice i gotycka bazylika św. Andrzeja, które wraz z podziemiami tworzą atrakcyjny kompleks turystyczno-kulturalny.
- Skałki w Racławicach, w tym najbardziej znana Powroźnikowa Skała, to wapienne ostańce jurajskie wyrastające ponad pradawną dolinę Racławki, łatwo dostępne i popularne wśród wspinaczy.
- Kościół pw. Najświętszej Marii Panny w Paczółtowicach, który leży na szlaku architektury drewnianej województwa małopolskiego.
- Klasztor karmelitów bosych w Czernej został założony w XVII wieku jako pustelnia i przez długi czas pozostawał odizolowany od świata, zgodnie z surową regułą zakonu. Kompleks składa się z barokowego kościoła św. Eliasza, klasztoru oraz licznych kaplic i dróżek kalwaryjskich.
Miejsca odpoczynkowe na Szlaku Orlich Gniazd
Na Rowerowym Szlaku Orlich Gniazd są wiaty, ławki i proste miejsca odpoczynku, ale brakuje nowoczesnych MOR-ów, czyli Miejsc Odpoczynku Rowerzystów z pełnym wyposażeniem. Jako że jest to szlak turystyczny często wybierany przez sakwiarzy, dobrą praktyką byłoby powstanie MOR-ów z dala od zabudowań, żeby można było przy nich rozbić namiot czy spokojnie przygotować posiłek.
Bezpośrednio przy szlaku znajdziesz 23 wiaty turystyczne oraz 5 niezadaszonych miejsc odpoczynkowych z ławkami i stolikiem. Niestety część wiat jest już wyraźnie zużyta i wymaga odświeżenia. Szkoda, bo to ważny element infrastruktury towarzyszącej dla rowerzystów. Wszystkie miejsca odpoczynkowe zaznaczyłem na mapie.
Noclegi i biwakowanie na Szlaku Orlich Gniazd
Szlak Orlich Gniazd oczywiście da się przejechać w 1 dzień, ale zdecydowanie lepiej zwolnić i dłużej cieszyć się pięknem Jury Krakowsko-Częstochowskiej. W dwa dni to jest gonitwa, dlatego ja zdecydowanie polecam rozłożyć przejazd na trzy dni. Jest tyle atrakcji po drodze i miejsc, gdzie warto się zatrzymać, że warto na to przeznaczyć więcej czasu.
Nocowanie na dziko na Jurze bywa problematyczne, bo wiele terenów jest prywatnych lub chronionych. Jeśli planujesz biwak, najlepiej korzystać z pól namiotowych albo wcześniej uzyskać zgodę właściciela terenu. W praktyce najważniejsze jest, aby nie zostawiać śladów, nie hałasować i nie biwakować w miejscach objętych zakazem.
Na szlaku można skorzystać z pól namiotowych, ale tych niestety jest mało. Znajdują się one w Olsztynie, Podlesicach, Podzamczu i Rabsztynie. Ja pierwszą noc spędziłem w Podlesicach na campingu Osada Zborów. W skład kompleksu wchodzi jeszcze hotel i aquapark, więc jest to camping klasy premium. Druga noc to małe, klimatyczne pole namiotowe na ogródku u gospodarza tuż pod zamkiem w Rabsztynie.
Przebieg Szlaku Orlich Gniazd
Poniżej opisuję przebieg Rowerowego Szlaku Orlich Gniazd w kierunku z Częstochowy do Krakowa, czyli w najczęściej wybieranym wariancie przejazdu. Podzieliłem trasę na krótsze odcinki, żeby łatwiej było zaplanować etapy, postoje i zwiedzanie zamków. Przy każdym fragmencie zwracam uwagę nie tylko na atrakcje, ale też na nawierzchnię, trudniejsze miejsca i momenty, w których warto rozważyć zjazd ze szlaku.
Odległości podane przy nagłówkach są orientacyjne i dotyczą głównego przebiegu szlaku. Jeśli planujesz dojazdy do wszystkich zamków, punktów widokowych, restauracji albo na dworzec w Krakowie, dolicz dodatkowe kilometry.
Częstochowa – Złoty Potok (36 km)
Częstochowa – Złoty Potok to rozgrzewkowy, ale nie całkiem łatwy początek szlaku. Trasa startuje przy dworcu PKP w Częstochowie, prowadzi przez Aleje NMP i szybko wyprowadza na ulicę Mirowską. Już na początku warto rozważyć krótki zjazd na Jasną Górę, oddaloną od szlaku o niecałe 2 km.
Wyjazd z Częstochowy nie jest najprzyjemniejszym fragmentem, bo brakuje tu wygodnej drogi rowerowej poza miasto. Ulica Mirowska prowadzi pod Złotą Górę, gdzie Jura pokazuje pierwszy podjazd. Przy drodze znajduje się tablica przypominająca o obozie jeńców radzieckich z lat 1942–1944 i zbrodni hitlerowskiej.
Za Częstochową szlak wjeżdża w spokojniejsze, leśne tereny i skrajem Rezerwatu Zielona Góra prowadzi do Kusiąt. Wzdłuż drogi coraz częściej pojawiają się wapienne skałki, które wprowadzają w jurajski krajobraz. Przed Olsztynem warto wjechać na teren Gór Towarnych, skąd dobrze widać okolicę i zamek, oraz przy cmentarzu wojennym ofiar hitlerowskiego terroru.
W Olsztynie warto zrobić pierwszy dłuższy postój. Zamek leży blisko szlaku, jest dostępny do zwiedzania, a wejście na wieżę daje jeden z najlepszych widoków na północną część Jury. To także dobre miejsce na odpoczynek przed dalszą jazdą w stronę Zrębic i Złotego Potoku.
W Zrębicach uwagę zwraca kościół św. Idziego, należący do Szlaku Architektury Drewnianej Województwa Śląskiego oraz pobliska kapliczka związana z kultem świętego. Sama kapliczka znajduje się około 500 m od szlaku, więc warto ją potraktować jako krótki, opcjonalny zjazd.
Za Zrębicami trasa prowadzi obok Pustyni Siedleckiej na Złoty Potok, do którego wjeżdża się kamienistą, ale bardzo klimatyczną Aleją Klonową. To dobre miejsce na dłuższy odpoczynek: można zobaczyć Pałac Raczyńskich, dworek Zygmunta Krasińskiego, pospacerować po Dolinie Wiercicy albo zjeść pstrąga nad stawem Amerykan.
Złoty Potok – Podlesice (33 km)
Złoty Potok – Podlesice to jeden z najładniejszych i najbardziej różnorodnych odcinków całego szlaku. Najpierw trasa prowadzi przez Rezerwat Przyrody Parkowe, obok Groty Niedźwiedziej, Zbójnickich Skał i Diabelskich Mostów, a potem doprowadza do ruin Zamku Ostrężnik. Ruiny leżą około 200 m od szlaku i są krótkim, leśnym przystankiem przed dalszą jazdą do Żarek.
Za Ostrężnikiem zaczyna się bardzo przyjemny fragment: dobra, asfaltowa droga przez las, wyłączona z ruchu samochodowego niemal do samych Żarek. Po drodze można odbić do strażnicy w Przewodziszowicach i Skał Rajcy, oddalonych o około 700 m od szlaku. To ciekawy zjazd dla osób lubiących skały, punkty widokowe i miejsca wspinaczkowe.
W Żarkach szlak prowadzi obok Sanktuarium Matki Bożej Leśniowskiej, zabytkowych stodół i Muzeum Dawnych Rzemiosł w Starym Młynie. To dobre miejsce na przerwę, szczególnie jeśli chcesz dodać do rowerowej wyprawy krótki, ciekawy wątek lokalnej historii i dawnego rzemiosła.
Za Żarkami czeka kolejny bardzo dobry fragment – asfaltowa droga dla rowerów w stronę Mirowa. Odcinek jest lekko pofałdowany, więc potrafi zmęczyć, ale wynagradza to widokami na pola, lasy, skałki i otwarty jurajski krajobraz. To jeden z tych momentów, w których Szlak Orlich Gniazd pokazuje swoją najładniejszą stronę.
Po około 7 km pojawia się zamek w Mirowie, a chwilę dalej zamek w Bobolicach. To obowiązkowy postój, nawet jeśli nie planujesz pełnego zwiedzania. Mirów zachwyca jako malownicza ruina wśród skał, a Bobolice pokazują odbudowaną warownię z zapleczem turystycznym, hotelem i restauracją.
Końcówka odcinka prowadzi przez Zdów, wzdłuż rzeki Białki, a następnie w stronę Skał Kroczyckich i Góry Zborów. Przy Górze Zborów warto zaplanować dłuższy postój albo krótki spacer, bo to jeden z najlepszych punktów widokowych na Jurze. W rezerwacie znajduje się też Jaskinia Głęboka, dostępna do zwiedzania.
Podlesice – Zamek Ogrodzieniec (18 km)
Podlesice – Zamek Ogrodzieniec to krótki, ale wymagający odcinek z jednym z najtrudniejszych podjazdów na całym szlaku. Zaraz za Podlesicami czeka Zamek Bąkowiec w Morsku. Dojazd do niego prowadzi stromą, kamienistą i nierówną drogą, która przy ciężkim rowerze lub sakwach może wymagać prowadzenia roweru.
Za Morskiem robi się znacznie przyjemniej. Asfaltowe drogi rowerowe prowadzą w stronę Zawiercia i Kromołowa, a po drodze pojawiają się widoki na jurajskie wzgórza oraz Okiennik Wielki. Do skały trzeba lekko odbić ze szlaku, ale warto zatrzymać się tu choć na chwilę, bo to jeden z najbardziej charakterystycznych ostańców w tej części Jury.
W Kromołowie, dzielnicy Zawiercia, szlak prowadzi obok źródła rzeki Warty. To niepozorne miejsce znajduje się przy ruchliwym skrzyżowaniu, pod kapliczką św. Jana Nepomucena. Nie jest to najbardziej malowniczy punkt trasy, ale ma duże znaczenie symboliczne, bo stąd zaczyna bieg jedna z najważniejszych polskich rzek.
Przed Podzamczem szlak prowadzi przez malownicze tereny, z widokiem na Skałę Rzędową i Zamek Ogrodzieniec. To najbardziej rozpoznawalne Orle Gniazdo na całej trasie, położone na Górze Zamkowej, najwyższym wzniesieniu Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Trzeba jednak liczyć się z tłumami, straganami i bardzo turystycznym charakterem otoczenia zamku.
Około 1 km od szlaku znajduje się Gród na Górze Birów, czyli zrekonstruowana osada na skalnym wzgórzu. To dobry dodatkowy punkt dla osób zainteresowanych historią, ale jeśli jedziesz napiętym tempem, łatwo go pominąć i skupić się na samym Ogrodzieńcu.
Zamek Ogrodzieniec – Rabsztyn (37 km)
Zamek Ogrodzieniec – Rabsztyn to jeden z najbardziej wymagających odcinków całego Rowerowego Szlaku Orlich Gniazd. Po drodze są piękne miejsca: Ryczów, Zamek Pilcza w Smoleniu, Dolina Wodącej, Bydlin i Rabsztyn, ale trzeba przygotować się na podjazdy, terenowe fragmenty, piach, kamienie i odcinki mało przyjazne dla ciężkiego roweru z sakwami.
Za Ogrodzieńcem trasa prowadzi najpierw drogą polną, potem leśną i asfaltową w stronę Ryczowa. Około 500 m od szlaku znajdują się ruiny strażnicy w Ryczowie. Dalej szlak przechodzi przez Złożeniec, gdzie czeka mocny podjazd, a następnie zjazd w stronę Zamku Pilcza w Smoleniu. Warto wejść na zamkową wieżę, bo widok na Pasmo Smoleńsko-Niegowonickie i Dolinę Wodącej dobrze pokazuje charakter tej części Jury.
Dolina Wodącej to piękny, ale wymagający fragment na granicy województwa śląskiego i małopolskiego. Za Jaskinią na Biśniku szlak wjeżdża do lasu, gdzie nawierzchnia szybko się zmienia: pojawiają się nierówne podjazdy, piach, wąskie ścieżki i leśne dukty. Uwaga: ten odcinek jest mocno terenowy i mało przyjazny dla sakwiarzy.
Za lasami trasa prowadzi pograniczem województw, obok kapliczki i pomnika partyzantów AK, a następnie w stronę Krzywopłotów i Bydlina. W Bydlinie można zobaczyć ruiny zamku, cmentarz i ścieżkę dydaktyczną. To raczej krótki, spokojny postój niż miejsce na długie zwiedzanie.
Z Bydlina szlak odbija do lasu, wyjeżdża w Cieślinie i bardzo dobrą drogą prowadzi do Golczowic. Za Golczowicami zaczyna się jednak jeden z mniej przyjemnych fragmentów: piaszczysty, leśny podjazd w stronę Jaroszowca. Przy suchych warunkach i cięższym rowerze tempo może tu mocno spaść.
Za Jaroszowicami przebieg szlaku został poprawiony i dawne słabe, piaszczyste ścieżki zastąpiono dobrymi szutrami. To jedna z najlepszych zmian na trasie. Przed samym Rabsztynem trzeba jeszcze pokonać kamienisty podjazd, ale jest on znacznie łatwiejszy niż wcześniejsze fragmenty w Dolinie Wodącej czy za Golczowicami.
Do Zamku Rabsztyn trzeba zjechać ze szlaku na drogę główną i podjechać pod górę obok Chaty Kocjana. To bardzo dobry punkt na zakończenie wymagającego odcinka, szczególnie jeśli nocujesz w okolicy Olkusza. Z wieży zamkowej warto spojrzeć na Olkusz i charakterystyczne niebieskie dachy miasta.
Rabsztyn – Krzeszowice (29 km)
Rabsztyn – Krzeszowice to odcinek bardzo nierówny: ma słabszy przebieg przez Olkusz, ale też kilka pięknych małopolskich fragmentów. W Olkuszu trasa wymaga dopracowania, bo miejscami prowadzi chodnikiem, trawnikiem i piaszczystymi ścieżkami. Samo miasto warto jednak potraktować życzliwie, bo ma ciekawy rynek, bazylikę św. Andrzeja, fragmenty murów obronnych i Stary Cmentarz.
Za Olkuszem nawierzchnia zmienia się często: pojawiają się asfalt, szuter i drogi gruntowe. Dalej przez Zawadę szlak prowadzi w stronę Racławic, gdzie bezpośrednio przy trasie można podziwiać wapienne masywy skalne. To jeden z najbardziej malowniczych fragmentów małopolskiej części szlaku.
W Paczółtowicach czeka stromy, około kilometrowy podjazd zakończony przy drewnianym kościele pw. Najświętszej Marii Panny, należącym do Szlaku Architektury Drewnianej Województwa Małopolskiego. Dalej warto zwrócić uwagę na Dolinę Eliaszówki, wchodzącą w skład Parku Krajobrazowego Dolinki Krakowskie. Między wapiennymi zboczami można zatrzymać się przy źródełku proroka Eliasza, a bardziej ambitni mogą podjechać lub podejść do klasztoru karmelitów bosych w Czernej.
W Krzeszowicach szlak prowadzi alejkami wzdłuż Krzeszówki przez centrum i dalej w stronę Tenczynka. To dobry punkt logistyczny, bo dworzec kolejowy znajduje się bezpośrednio przy trasie. Po drodze szlak mija okolice Browaru Tenczynek oraz dzwonnicę kościelną z 1748 roku. Uwaga: jeśli kończysz dzień w Krzeszowicach, masz tu wygodną możliwość skrócenia trasy lub powrotu pociągiem.
Krzeszowice – Kraków (37 km)
Krzeszowice – Kraków to bardzo różnorodna końcówka trasy: lasy, zamek, szutry, podkrakowskie wsie i miejski dojazd do Błoń. Najpierw szlak wjeżdża do Tenczyńskiego Parku Krajobrazowego i prowadzi dobrą asfaltową drogą leśną. Przy skrzyżowaniu z tabliczkami do Zamku Tenczyn trzeba podjąć decyzję: jechać dalej szlakiem albo odbić do zamku.
Uwaga: Zamek Tenczyn nie leży bezpośrednio przy głównym przebiegu trasy. Można podejść stromym skrótem od strony parkingu albo objechać dojazdem przez Rudno, co oznacza około 3 km dodatkowej jazdy i wyraźny podjazd. Mimo wysiłku warto go uwzględnić, bo to ostatnie duże Orle Gniazdo przed Krakowem.
Za skrętem do zamku szlak odbija w lewo do lasu i pozytywnie zaskakuje nawierzchnią. Za szlabanem czeka bardzo dobra asfaltowa droga leśna do Frywałdu, a dalej szutrowy odcinek do Kamyka. Za Kamykiem zaczyna się widokowa droga polna do Brzoskwini, a potem słabsza gruntówka w stronę Kleszczowa. Końcówkę przed Krakowem urozmaica przyjemny fragment przez Las Zabierzowski do Grzybowa.
Do Krakowa szlak wprowadza przez Balice, Szczyglice i Rząskę. Początek miejskiego odcinka, zwłaszcza ruchliwa ul. Balicka, nie jest szczególnie przyjemny, ale dalej robi się znacznie lepiej: trasa prowadzi szutrami wzdłuż Młynówki Królewskiej, a następnie drogami rowerowymi do Cichego Kącika przy krakowskich Błoniach. To oficjalny koniec szlaku, oddalony o około 3 km od Rynku Głównego i około 4,5 km od Dworca Głównego. Uwaga: jeśli kończysz wyprawę na pociągu, dolicz ten ostatni dojazd do całkowitego dystansu.
Szlaki rowerowe, które łączą się ze Szlakiem Orlich Gniazd
Rowerowy Szlak Orlich Gniazd na terenie województwa śląskiego łączy się z wieloma innymi szlakami rowerowymi:
- Szlak Zygmunta Krasińskiego
- Szlak Olsztyński: czarny nr 595
- Szlak Wokół Gór Sokolich i Olsztyna
- Szlak Przełomu Warty: Częstochowa – Mstów
- Żółty szlak rowerowy nr 600: Olsztyn – Koniecpol
- Szlak rowerowy Kacpra Karlińskiego
- Szlak Zamków z Siewierza do Myszkowa
- Zielony szlak rowerowy nr 561 w gminie Niegowa
- Szlak rowerowy Hotelu Ostaniec
- Szlak Pomników Przyrody: Poraj – Morsko
- Niebieski szlak rowerowy: Podlesice – Mokrus
- Niebieski szlak rowerowy w Zawierciu
- Zielony szlak rowerowy w Zawierciu
- Żółty szlak rowerowy: Zawiercie – Podzamcze
- Niebieski szlak rowerowy: Pilica
- Żółty szlak rowerowy: Pilica
Natomiast w województwie małopolskim Szlak Orlich Gniazd łączy się z:
- Velo Rudawa
- Velo Przemsza
Czy warto przejechać Rowerowy Szlak Orlich Gniazd?
Tak! Moim zdaniem Rowerowy Szlak Orlich Gniazd zdecydowanie warto przejechać. Jechałem nim już 4 razy i za każdym razem utwierdzałem się w przekonaniu, że to najbardziej atrakcyjny turystycznie szlak rowerowy w Polsce. Nie dlatego, że jest idealny, bo nie jest. Ma słabe odcinki, potrafi zmęczyć i miejscami dać w kość. Ale ma coś, czego brakuje wielu innym trasom: charakter.
Jedzie się tu od zamku do zamku, przez lasy, skały, wzgórza, małe miejscowości i miejsca, w których Jura naprawdę robi wrażenie. To nie jest szlak do szybkiego „zaliczenia”, tylko trasa, którą najlepiej przeżyć spokojnie – z postojami, zdjęciami, zwiedzaniem i czasem na odpoczynek. Jeśli lubisz rowerową turystykę, Szlak Orlich Gniazd powinien być jedną z pierwszych tras na Twojej liście.
Galeria zdjęć
Rowerowy Szlak Orlich Gniazd – najczęściej zadawane pytania
Rowerowy Szlak Orlich Gniazd ma około 190 km długości. Prowadzi z Częstochowy do Krakowa przez Jurę Krakowsko-Częstochowską. Jeśli chcesz dojechać do wszystkich zamków oraz na Dworzec Główny w Krakowie, dolicz dodatkowe kilkanaście kilometrów.
To trudna trasa dla osób z doświadczeniem w turystyce rowerowej. Największym wyzwaniem są podjazdy, kamieniste drogi, piach i odcinki leśne. Początkujący powinni wybrać krótsze fragmenty zamiast przejeżdżać cały szlak za pierwszym razem.
Około 70% trasy to asfalt, a około 30% to drogi terenowe. Po drodze pojawiają się szutry, drogi gruntowe, kamienie, piach, korzenie i krótkie fragmenty gorszej nawierzchni. To dlatego najlepszy będzie gravel, rower trekkingowy, crossowy lub górski.
Najlepiej zaplanować 3 dni jazdy. Dwa dni są możliwe, ale oznaczają szybkie tempo i mniej czasu na zamki. Cztery dni będą dobre dla osób, które chcą spokojnie zwiedzać, robić zdjęcia i częściej odpoczywać.
Cały szlak nie jest dobrym wyborem dla początkujących. Trasa jest długa, pagórkowata i miejscami techniczna. Na start lepiej wybrać łatwiejsze odcinki, np. Żarki – Mirów albo fragmenty w Tenczyńskim Parku Krajobrazowym.
Tak, szlak jest dobrze oznakowany czerwonymi znakami rowerowymi R-1. Oznaczenia są czytelne, ale warto mieć mapę lub plik GPX. Na zjazdach, w lasach i przy skrzyżowaniach łatwo przegapić skręt.
Najważniejsze atrakcje to zamki, ostańce wapienne, doliny i punkty widokowe Jury. Szczególnie warto zobaczyć zamki w Olsztynie, Mirowie, Bobolicach, Ogrodzieńcu, Smoleniu, Rabsztynie i Rudnie oraz pałac w Złotym Potoku, Górę Zborów, Dolinę Wiercicy, Okiennik Wielki i Tenczyński Park Krajobrazowy.
Tak, ale infrastruktura odpoczynkowa jest nierówna. Na trasie są wiaty, ławki, punkty gastronomiczne i miejsca przy atrakcjach turystycznych. Brakuje jednak nowoczesnych MOR-ów z pełnym wyposażeniem, dlatego warto planować przerwy w większych miejscowościach.
Najwygodniej rozpocząć trasę w Częstochowie i jechać do Krakowa. Oba miasta mają dobre połączenia kolejowe, ale kierunek Częstochowa – Kraków jest popularniejszy, wygodny logistycznie i ma nieco mniej przewyższeń.
Cały szlak nie jest trasą rodzinną, ale wybrane odcinki nadają się dla dzieci. Najlepiej wybierać krótsze, spokojniejsze fragmenty po asfaltach i drogach rowerowych, np. okolice Żarek, Mirowa, Bobolic, Złotego Potoku albo Tenczyńskiego Parku Krajobrazowego.
Najlepszy i najpopularniejszy kierunek to Częstochowa – Kraków. Łatwo zaplanować dojazd pociągiem, a wyprawę kończy się w Krakowie, skąd jest dużo połączeń powrotnych. W drugą stronę też da się jechać, ale jest ona nieco trudniejsza, bo ma więcej przewyższeń i trudne podjazdy na początku trasy.
Najlepszy będzie gravel, rower trekkingowy, crossowy albo górski. Rower powinien mieć wygodne przełożenia na podjazdy i opony radzące sobie z szutrem, kamieniami oraz piaskiem. Szosówka nie jest dobrym wyborem na tę trasę.
Plik GPX nie jest obowiązkowy, ale bardzo się przydaje. Oznakowanie jest dobre, jednak na szybkich zjazdach, w lasach i przy skrzyżowaniach można przegapić skręt. Nawigacja pozwala też skupić się na trudniejszej nawierzchni.
Tak, gravel to jeden z najlepszych wyborów na tę trasę. Najlepiej sprawdzi się model z szerszymi oponami i lekkimi przełożeniami. Na kamieniach, piachu i stromych podjazdach trzeba jednak liczyć się z wolniejszą jazdą, a czasem z prowadzeniem roweru.
Dobry plan na 3 dni to: Częstochowa – Podlesice, Podlesice – Rabsztyn i Rabsztyn – Kraków. Taki podział pozwala utrzymać rozsądne tempo, zobaczyć najważniejsze zamki i nie kończyć każdego dnia zupełnie bez sił. Etapy warto dopasować do noclegów i pogody.
Najtrudniejsze są fragmenty przy Morsku, Dolinie Wodącej, Golczowicach, Jaroszowcu, Smoleniu i Paczółtowicach. Problemy sprawiają tam strome podjazdy, piach, kamienie, korzenie i nierówne leśne drogi. Na ciężkim rowerze część odcinków może wymagać prowadzenia.
Najładniejsze fragmenty to Złoty Potok – Żarki, Żarki – Mirów i Bobolice, okolice Morska i Kromołowa, Racławice oraz Tenczyński Park Krajobrazowy. To tam najlepiej widać jurajskie krajobrazy: lasy, skały, wzgórza, zamki i widokowe drogi.
