Leśna przygoda rowerowa na Jurze

Leśna przygoda rowerowa na Jurze

Trasa ułożona w formie pętli liczy 37km i przebiega przez zielone tereny Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Miejscem startu jest dworzec kolejowy w Łazach, a główny cel wycieczki znajduje się w Podzamczu i jest nim słynny Zamek Ogrodzieniec. Trasa jest idealną propozycją na leśną przygodę i ucieczkę z miasta. W dużej części prowadzi po drogach terenowych, przez tereny leśne, dlatego przeznaczona jest dla rowerzystów, którzy lubią i dobrze czują się na nawierzchniach gruntowych i szutrowych. Zalecany jest zatem rower górski z szerszymi oponami, które będą radziły sobie na korzeniach i kamieniach.

Start i meta: Dworzec PKP, Łazy
Dystans: 37km

Data przejazdu: 25.05.2025

MAPA

Pobierz ślad trasy: GPX | KML | ZIP

Przydał Ci się artykuł? Skorzystałeś z pliku GPX? Możesz za to podziękować stawiając mi kawę :)

Postaw mi kawę
blok reklamowy

DOJAZD

W Łazach znajduje się dworzec kolejowy, na którym zatrzymują się pociągi Kolei Śląskich, kursujące pomiędzy Katowicami a Częstochową. Oprócz wymienionych miast do Łaz bezpośrednio można dojechać również z Gliwic, Zabrza, Tychów, Czechowic-Dziedzic czy Wisły. Z Katowic pociąg jedzie ok. 1h, a z Częstochowy od 40min do godziny.

Jeśli jednak wolicie dojechać samochodem to zostawicie go na parkingu miejskim przy ul. Dworcowej w Łazach.

DROGI I NAWIERZCHNIE

Trasa niemal po równo jest podzielona na drogi utwardzone i terenowe. Te drugie stanowią głównie leśne gruntówki, które wymagają nieco szerszej opony. Co jakiś czas pojawiają się kamienie, korzenie i piach, dlatego zalecany jest rower MTB.

Jeśli chodzi o asfaltowe drogi publiczne to stanowią one 48% całej trasy. Najbardziej ruchliwy odcinek znajduje się bezpośrednio przy zamku, gdzie parkingu szuka wielu turystów. Poza tym jest mały ruch samochodowy. Drogi rowerowe, które pojawiają się jedynie w Ogrodzieńcu nie są wysokiej jakości. To DDRki z czerwonej kostki brukowej o łącznej długości nieco ponad 1 km.

Jeśli chciałbym Wam wskazać najlepszy odcinek trasy to mógłbym mieć spory problem, dlatego wymienię kilka. Z asfaltów najlepiej jechało się za cmentarzem w Ogrodzieńcu do Podzamcza. To spokojna i bardzo malownicza szosa. Natomiast leśne drogi najbardziej spodobały mi się w okolicach wsi Hutki-Kanki oraz między Rokitnem Szlacheckim a stawami Józefów w Ogrodzieńcu. Niestety znajduje się tam też najgorszy fragment trasy – rozlewisko Potoku Ogrodzienieckiego, gdzie na krótkim odcinku trzeba prowadzić rower.

Drogi rowerowe: 1,2km (3%)
Droga publiczna asfaltowa: 17,8km (48%)
Droga szutrowa: 3,8km (10%)
Droga gruntowa: 13,8km (38%)
Inna: 0,2km (1%) – płyty ażurowe

MIEJSCA ODPOCZYNKOWE

Najlepszym miejscem na dłuższy odpoczynek będzie oczywiście Zamek Ogrodzieniec. Jest tam sporo gastronomii, więc można posiedzieć i zregenerować się przed dalszą jazdą. Poza tym przy trasie znajdują się wiaty turystyczne. Pierwsza przy Krępie w Ogrodzieńcu, a druga przy wyjeździe z lasu w Mitrędze. Dodatkowo jest jeszcze niezadaszone miejsce odpoczynkowe przy wjeździe do Podzamcza.


ŁAZY – GMINA Z WIDOKIEM NA JURĘ

Łazy to niewielkie, ale malownicze miasto znajdujące się w powiecie zawierciańskim na skraju Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Miasto historycznie, kulturowo i geograficznie położone jest w Małopolsce i stanowią część dawnej ziemi krakowskiej. Na mapach pojawiło się pod koniec XVIII wieku, ale rozwinęło się w 1848 roku dzięki budowie linii kolejowej Warszawa – Wiedeń. Łazy stały się osadą kolejową i przez długie lata pełniły ważną funkcję w systemie transportu kolejowego. Prawa miejskie uzyskały stosunkowo niedawno, bo w 1967 roku, ale mimo młodego statusu miejskiego, posiadają swoją tożsamość i tradycje.

Dziś Łazy to doskonała baza wypadowa do wycieczek rowerowych – przez miasto i jego okolice przebiega wiele różnych tras, które prowadzą przez jurajskie lasy, wzgórza i malownicze wioski. Zaledwie kilkanaście kilometrów od miasta znajduje się jeden z najbardziej znanych zamków w Polsce – Zamek Ogrodzieniec w Podzamczu. Usytuowany na najwyższym wzniesieniu Jury, Górze Janowskiego, stanowi on nie tylko atrakcję historyczną, ale także punkt widokowy z przepiękną panoramą regionu.

Właśnie ten zamek będzie celem naszej wycieczki! Zapraszam na niezwykle zieloną i pełną leśnych przygód trasę.

PRZEBIEG TRASY

Łazy – Rokitno Szlacheckie (3km) – Ogrodzieniec (Stawy Józefów: 10km) – Podzamcze (18km) – Ogrodzieniec (Krępa: 24km) – Hutki-Kanki (26km) – Mitręga (30km) – Laskowa (32km) – Łazy (Młynek: 33km)

ŁAZY – MIASTO KOLEJARZY

Wycieczkę rozpoczynamy na dworcu kolejowym w Łazach. Kładką, która przeciągnięta jest nad torami, przemieszczamy się na stronę wschodnią, a dokładnie na ul. Dworcową. W 2013 roku miała miejsce rewitalizacja centrum miasta Łazy, w wyniku której odnowiono budynek dworca kolejowego wraz z zagospodarowaniem terenu wokół i placu przed dworcem.

Dwa lata później w sąsiedztwie stanął parowóz Ty45-217, wyprodukowany w 1947 roku w Chrzanowie. Przypomina on o silnych związkach Łaz z koleją, bo przecież w szczytowym okresie miasto było drugą pod względem wielkości stacją towarową w Polsce i ważnym ośrodkiem kolejowym. Wtedy właśnie ukształtował się wizerunek Łaz jako Miasta Kolejarzy.

Przez Łazy jedziemy mało ruchliwymi drogami publicznymi o dość słabej nawierzchni, a opuszczamy je wjeżdżając na polną drogę w kierunku Rokitna Szlacheckiego. To jest przedsmak tego co Was czeka! Zaczyna się od odkrytych zielonych terenów. Po jednej stronie na pierwszym planie łąki, a na drugim las. Po drugiej stronie pola z miastem w tle. My jedziemy prosto, drogą gruntową, która wprowadza nas w pewnego rodzaju tunel z drzew, z którego wyjeżdżamy już w Rokitnie Szlacheckim.

ROKITNO, KTÓRE STAŁO SIĘ SZLACHECKIE

Rokitno – tak nazywała się ta miejscowość do XIX wieku. Przydomek Szlacheckie dodano ze względu na to, że znajdował się tu najdłużej utrzymujący się i najlepiej prosperujący w okolicy majątek szlachecki. Ostatnimi właścicielami Rokitna Szlacheckiego był ród Poleskich. Michał Poleski, syn Józefa Poleskiego i Ludwiki Szembekówny, był uczestnikiem powstania styczniowego, autorem książki o zamku w Ogrodzieńcu oraz założycielem szkoły agronomicznej we Włodowicach. Po śmierci rodziców przeniósł się do ich drewnianego dworku z XVIII wieku, do którego dobudował nową część w stylu neogotyckim. Dodatkowo założył szkołę i ochronkę dla dzieci, które finansował oraz uruchomił dwie kopalnie węgla brunatnego „Kamilla” i „Ludwika”. 

Michał Poleski zmarł w Warszawie w 1917 roku i pochowany został na Cmentarzu Powązkowskim. Polescy zarządzali majątkiem aż do reformy rolnej po II wojnie światowej. Później nastały czasy PGR-u, dlatego po okazałym majątku szlacheckim otoczonym parkiem krajobrazowym nie ma już śladu. Do dziś nie zachował się pierwotny, drewniany budynek dworski, a zabudowania gospodarcze oraz biblioteka powstała neogotyckiej rozbudowy, są w opłakanym stanie. Prywatny właściciel zainwestował natomiast w wieżę, w której wymienił okna i urządził mieszkania. Zresztą sami zobaczycie jak to wygląda, bo trasa wycieczki przebiega bezpośrednio obok ruiny dawnego dworu.


Drogami publicznymi przecinamy centrum wsi, gdzie zorganizowano skwer, któremu nadano imię Michała Poleskiego z pamiątkowym obeliskiem i tablicą upamiętniającą jego postać. Następnie znów wjeżdżamy na drogę polną, z której obserwować można jurajskie pagórki.


LASEM NAD STAWY JÓZEFÓW

Z gruntowej drogi polnej w Rokitnie Szlacheckim wjeżdżamy na leśne dukty. Gminę Łazy od Ogrodzieńca oddzielają rozległe kompleksy leśne. Są to tereny szczególnie atrakcyjne dla osób szukających ciszy i kontaktu z przyrodą. Dla rowerzystów, którzy nie boją się leśnych dróg, na których pojawiają się od czasu do czasu korzenie, trochę piachu czy kamieni. Jedzie się tutaj bardzo przyjemnie, ale muszę Was ostrzec, bo jest też błotnisty, ale krótki kawałek. Znajduje się on tuż przed stawami Józefów. Przepływa tam potok Ogrodzieniecki, który lubi się nieco rozlać.


Stawy Józefów to kompleks niewielkich śródleśnych zbiorników na Potoku Ogrodzienieckim. Znajdują się one na 10. kilometrze trasy, więc to może być dobry czas na pierwszy odpoczynek.


ZAMEK OGRODZIENIEC

Jesteśmy w Ogrodzieńcu! Wjeżdżamy na publiczne drogi asfaltowe, którymi przecinamy drogę wojewódzką łączącą Ogrodzieniec z Zawierciem, a potem ulicami Sienkiewicza, Mickiewicza i Bzowską dojeżdżamy do cmentarza komunalnego. Dalej czeka na Was jeden z najlepszych odcinków tej trasy – malownicza asfaltówka do Podzamcza. Do zamku dojedziecie po 18km jazdy.

Zamek Ogrodzieniec to jedna z najbardziej imponujących warowni Szlaku Orlich Gniazd. Wzniesiony w XIV wieku z inicjatywy Kazimierza Wielkiego na wapiennym wzgórzu, był niegdyś siedzibą potężnych rodów, m.in. Bonerów i Firlejów. Zamek pełnił funkcje obronne, a jego potężne mury i baszty były świadkami wielu burzliwych wydarzeń. Dziś, choć zachował się jako malownicza ruina, przyciąga tysiące turystów rocznie.


Oprócz samego zamku, w jego pobliżu znajdują się liczne atrakcje. Warto odwiedzić Park Miniatur, gdzie można zobaczyć modele wszystkich zamków Szlaku Orlich Gniazd oraz Dom Strachów i Legend, w którym przedstawiane są lokalne podania. Dla dzieci przygotowano park rozrywki z torem saneczkowym oraz park linowy. Jest co robić!

Ciekawostką jest, że ruiny służyły kilkakrotnie jako plenery filmowe, min. przy okazji produkcji „Janosika”, czy „Zemsty” Andrzeja Wajdy. Jak z innymi zamkami Jury, także z ogrodzieniecką twierdzą związane są legendy. Ponoć w księżycowe noce na murach zamku pojawia się olbrzymi czarny pies, ciągnący za sobą wielki łańcuch. Jak twierdzą wtajemniczeni, jest to dusza bogatego i okrutnego kasztelana krakowskiego, Stanisława Warszyckiego, jednego z panów Zamku Ogrodzieniec.

Drogę dojazdową do zamku oblepiają stragany i budki z jedzeniem. Jest też mnóstwo spacerowiczów, na których trzeba uważać. Natomiast ul. Krakowska w Podzamczu to wielkie skupisko parkingów, dlatego uważajcie, bo zwłaszcza weekendami w okolicach zamku jest większy ruch samochodowy.

Zamek dostępny jest do zwiedzania przez cały rok w godzinach 9:00-20:00. Cena biletu normalnego to 29zł.

KRĘPA OGRODZIENIECKA

No dobra! Zwiedzone, zjedzone, napite, więc czas na powrót. Na początku krótki podjazd, a potem wjazd na polną drogę z pięknym widokiem na okolicę. Zwłaszcza w początkowym fragmencie, bo potem wzrok bardziej trzeba skierować pod koła – jest sporo kamieni.


W Ogrodzieńcu wjeżdżamy na jedyne na całej trasie drogi rowerowe. Nie jest to najwyższy standard, bo pod kołami kostka, ale korzystamy. Kolejnym przystankiem jest Krępa w Ogrodzieńcu. To nowoczesny ośrodek rekreacyjno-sportowy, położony w malowniczym otoczeniu lasów. Na jego terenie znajduje się basen, wodny plac zabaw, balie i strefa wellness, które są czynne tylko w okresie letnim. Natomiast przez cały rok dostępne jest zadaszone miejsca do grillowania, pumptrack, plac zabaw oraz boisko do plażowej piłki siatkowej. Przy Krępie działa również bistro oferujące przekąski i napoje.


ŹRÓDŁA CENTURII I ZALEW MITRĘGA

Znów wjeżdżamy na tereny leśne między gminami Ogrodzieniec i Łazy. Tym razem leśna droga ma całkiem sporo rozgałęzień, dlatego trzymajcie się żółtego szlaku pieszego. Doprowadzi on Was do dużej czerwonej tablicy, informującej o znajdującym się tu pomniku przyrody – „Źródła Rzeki Centurii”.

Centuria to niewielka rzeka wypływająca z lasów w pobliżu wsi Hutki-Kanki. Po niespełna 9 kilometrach uchodzi do Białej Przemszy, tuż przy Pustyni Błędowskiej. W okolicach źródeł tworzy malownicze rozlewiska i mokradła – idealne miejsce dla miłośników przyrody. To właśnie tu rośnie warzucha polska – rzadka i chroniona roślina, występująca tylko w Polsce. Dzięki niej źródła Centurii objęto ochroną jako pomnik przyrody nieożywionej już w 2004 roku.

Warto też odwiedzić zbiornik Parzoch, położony przy drodze do Hutek-Kanek. Kiedyś działał tu młyn prowadzony przez rodzinę Parzoch, dziś to spokojne miejsce, gdzie w wodzie odbijają się korony drzew. Idealne na chwilę odpoczynku w ciszy i blisko natury.

Ze wsi Hutki-Kanki do Mitręgi jedziemy znów leśną drogą. Początkowo szeroką szutrówką, a później nieco zniszczoną przez ciężki sprzęt drogą gruntową. Ten odcinek kończy się wiatą odpoczynkową z ławkami, małymi stolikami, stojakami na rowery oraz mapą szlaków turystycznych w Gminie Łazy.


Ostatni fragment trasy stanowią głównie publiczne drogi asfaltowe, które prowadzą przez Mitręgę i południową część Rokitna Szlacheckiego do Łaz. Tam czeka na nas jeszcze jedno przyjemne miejsce. Jest nim Zalew Mitręga, czyli zbiornik rekreacyjny utworzony na rzece Mitręga. Przy zbiorniku znajdują się wiaty odpoczynkowe, miejsce na ognisko, a także plaża i urządzenia rekreacyjne. Miejsce często odwiedzane jest przez pasjonatów wędkarstwa a także organizowane są tu różnego rodzaju imprezy plenerowe.

Powoli dojeżdżamy do końca trasy. Ulicą Wiejską lub chodnikiem wzdłuż niej jedziemy w kierunku centrum Łaz, ale z tej nieco bardziej ruchliwej drogi zjeżdżamy w ul. Brzozową. Potem w prawo na ul. Daszyńskiego i wzdłuż torów dokręcamy do końca pętli.

Zobaczcie też Zagłębiowsko-Jurajską pętlę rowerową:

ZOBACZ TAKŻE

Zagłębiowsko-Jurajska pętla rowerowa

Zagłębiowsko-Jurajska pętla rowerowa

Propozycja pętli rowerowej o długości 55km między Zagłębiem Dąbrowskim a Jurą Krakowsko-Częstochowską. Trasa swój początek ma przy dworcu kolejowym w Łazach, a celem wycieczki jest Pogoria IV.

Z Łaz na Pustynię Błędowską

Z Łaz na Pustynię Błędowską – rowerowa trasa z dojazdem koleją

Propozycja wycieczki łączącej rower i kolej z Pustynią Błędowską. Trasa, ułożona w formie pętli liczy 57km i rozpoczyna się w Łazach na dworcu kolejowym. Oprócz pustyni, zobaczycie też kamieniołom, krystalicznie czyste źródło wody i zjecie świeżą rybkę!

GALERIA

Podobne wpisy

  • Zielony szlak rowerowy w Zawierciu

    Zielony szlak rowerowy w Zawierciu liczy 15km długości i prowadzi z dworca PKP do zamku Bąkowiec w Morsku. Szlak ma charakter rekreacyjny, a jego głównymi zaletami są widoki na malownicze tereny Jury Krakowsko-Częstochowskiej oraz świetnie poprowadzone nowe drogi rowerowe.

  • Pętla Hałcnów

    Pętla Hałcnów to krótki szlak rowerowy wchodzących w skład sieci tras rowerowych Bielska-Białej. Wytyczony został przez Beskidzkie Towarzystwo Cyklistów i ma przypisany numer 005. Ma on 6,5km długości i oznakowany jest kolorem żółtym. Szlak w całości przebiega przez Hałcnów – dzielnicę Bielska-Białej i nie ma oficjalnie ustalonego punktu początkowego i końcowego. Trasa jest krótka i łatwa, więc spokojnie poradzą sobie z nią początkujący rowerzyści oraz dzieci. Jest przejezdna dla wszystkich typów rowerów oraz przyczepek.

  • Niebieski szlak rowerowy nr 23 w Miasteczku Śląskim

    Krótka, 11-kilometrowa pętla po lasach w okolicach Bibieli w Miasteczku Śląskim. Trasa oznaczona kolorem niebieskim i z przypisanym numerem 23 jest łatwa i bezpieczna. To dobra propozycja dla początkujących rowerzystów oraz rodzin z dziećmi, lubiących leśne dukty.

  • Niebieski szlak rowerowy: Milówka – Sól-Kiczora

    Niebieski szlak rowerowy z Milówki to krótka, ale wymagająca trasa o długości 16,5 km. Łączy centrum Milówki z przełęczą na granicy Nieledwi i Sól-Kiczora, prowadząc przez malownicze tereny. Mimo że w całości biegnie asfaltowymi drogami publicznymi, nie jest to propozycja dla każdego – liczne podjazdy sprawiają, że trasa wymaga dobrej kondycji i przygotowania.

  • Stawy i jeziora Jaworzna

    Motywem przewodnim wycieczki rowerowej są zbiorniki wodne na terenie Jaworzna. Ja tę trasę przejechałem w śniegu w lutym 2018 i styczniu 2020 przy dobrej zimowej pogodzie. Za pierwszym razem stawy i jeziora zamarznięte, drogi leśne pokryte śniegiem – co za klimat!