11 lat Rowerem Po Śląsku!

11 lat Rowerem Po Śląsku!

Są takie momenty, kiedy człowiek schodzi z roweru, opiera go o drzewo, patrzy w dal i myśli: „No dobra… to było coś”. Dla mnie takim momentem jest właśnie koniec 2025 roku. Nie dlatego, że było lekko, łatwo i przyjemnie (nie było), ale dlatego, że domknąłem projekt, który towarzyszył mi przez cztery lata, setki wyjazdów i tysiące kilometrów.

11 lat blogowania! Podsumowanie roku 2025

Rok 2025 zamyka 11. rok działania bloga, który dokładnie 14 stycznia 2015 roku wystartował z pierwszym wpisem. Jak co roku to dobry moment, żeby spojrzeć wstecz, podsumować to, co udało się zrobić, i sprawdzić, dokąd dalej prowadzi ta rowerowa droga.

Najważniejsze: inwentaryzacja szlaków rowerowych – DONE!

W 2025 roku zakończyłem projekt inwentaryzacji znakowanych szlaków rowerowych w województwie śląskim, realizowany dla Śląskiej Organizacji Turystycznej. Brzmi poważnie? Słusznie, bo skala była naprawdę konkretna:

  • 180 znakowanych szlaków rowerowych
  • 4714 kilometrów
  • każdy szlak przejechany od pierwszej do ostatniej kropki
  • sprawdzone nawierzchnie, oznakowanie, utrudnienia i atrakcje turystyczne przy trasie
  • zrobione tysiące zdjęć
  • przygotowana mapa i pliki GPX, żebyście mogli po prostu pobrać trasę i ruszyć w drogę

To nie była jazda „na skróty”, ale dokładna, żmudna robota. Były objazdy, znaki prowadzące donikąd, nawierzchnie z kategorii „niespodzianka” i momenty, gdy jedyną atrakcją turystyczną okazywał się sklep spożywczy na końcu wsi. Ale efekt jest jeden: potężna, sprawdzona baza szlaków, z której możecie korzystać bez zgadywania, czy „to się w ogóle da przejechać”.

Mapa i opisy wszystkich szlaków dostępne są TUTAJ – i to chyba najlepsze podsumowanie tych czterech lat pracy.

Projekty, trasy i rower w roli głównej

Rok 2025 był na blogu naprawdę intensywny. W sumie pojawiły się 62 nowe wpisy, a tematyka wyraźnie wykraczała poza samą inwentaryzację szlaków rowerowych. Oprócz setek kilometrów znakowanych tras zaproponowałem Wam także kilka bardziej „użytkowych” pomysłów na jazdę: łatwą wycieczkę rowerową po Katowicach, gravelową trasę z Częstochowy oraz trzy ciekawe propozycje wycieczek po gminie Łazy. Takie trasy, które nie wymagają wielotygodniowych przygotowań ani doktoratu z planowania – po prostu wsiadasz na rower i jedziesz.

A skoro o jeżdżeniu mowa – przez cały 2025 rok niemal nie schodziłem z Marina Gestalt 2, który razem z sakwami Extrawheel był moim stałym zestawem wyjazdowym. Ten duet towarzyszył mi zarówno na krótszych trasach, jak i podczas kilkudniowych wypraw ze sprzętem biwakowym, dzięki którym mogłem jeszcze dokładniej sprawdzić i opisać dla Was np. Szlak Orlich Gniazd.

Spotkania, prelekcje, wydarzenia

W 2025 roku było też sporo okazji, żeby zejść z roweru i… trochę pogadać. Miałem przyjemność wystąpić jako prelegent i opowiadać o najlepszych szlakach rowerowych województwa śląskiego m.in. podczas:

  • Forum Oficerów Rowerowych woj. śląskiego w Częstochowie
  • Forum Mobilności Rowerowej w ramach VI Kongresu Nowej Mobilności w Katowicach
  • sesji Młodzieżowego Sejmiku Województwa Śląskiego w Katowicach

Poza salami konferencyjnymi województwo śląskie promowałem także w bardziej „terenowych” okolicznościach – na targach rowerowych Bike Expo w Warszawie, podczas wydarzeń Czewa Bike Fest w Częstochowie oraz na Śląskim Święcie Rowerzysty w Gliwicach. Do tego doszedł jeszcze wspólny przejazd rowerowy w Katowicach, zorganizowany razem z firmą Archicom, który był świetnym pretekstem do rozmów i jazdy bez spiny.

Bardzo miło było spotkać się z Wami osobiście na tych wszystkich wydarzeniach – zamienić kilka słów, usłyszeć Wasze historie z tras i dostać sygnał, że te wszystkie kilometry i wpisy naprawdę komuś się przydają.

A co dalej? Czyli plany na 2026

Nowy rok zacząłem… od sprzątania. I to konkretnego, bo z bloga zniknęło ponad 200 wpisów. Do tego dochodzi aktualizacja starszych treści – część tekstów dostanie drugie życie, a część zupełnie nową formę. Krótko mówiąc: jeśli zaglądacie tu regularnie, będzie się działo.

Nowe teksty i to, co się buduje

Oprócz tego, co zwykle pojawia się na blogu, wkrótce dojdą nowe artykuły związane z tym:

  • co się planuje
  • co się buduje

Bez lania wody, za to z mapami i aktualnymi informacjami z terenu. Mam nadzieję, że jeszcze w styczniu powinien ukazać się pierwszy taki tekst.

Więcej wypraw, dalej i dłużej

Spokojnie – nie rezygnuję z tematycznych wycieczek po śląskim. Lubię je, znam ten region jak własne sakwy i widzę, że Wam też to pasuje. Będą nowe trasy, nowe pomysły i kolejne preteksty, żeby ruszyć w teren.

W 2026 roku planuję jednak częściej wyjeżdżać poza Śląsk. W końcu będę miał na to więcej czasu – inwentaryzacja szlaków jest już zamknięta. Dlatego spodziewajcie się materiałów z kilkudniowych wypraw z namiotem, nie tylko po Polsce, ale być może również za granicą. Myślę, że uda się podsunąć Wam kilka bardzo konkretnych propozycji na rowerowy urlop.

Podsumowując

Mam nadzieję, że ten blog w jakiś sposób Wam pomaga – inspiruje, motywuje albo po prostu ułatwia znalezienie informacji o szlaku czy pomysłu na wycieczkę po własnej okolicy. Staram się, żeby tak było. A jeśli chcecie wesprzeć moje blogowo-rowerowe działania, możecie w prosty sposób doładować moje akumulatory dawką kofeiny.

postaw kawę

Dzięki za 2025 rok i do zobaczenia na trasie. Wkrótce nowe materiały!

Podobne wpisy

  • 4 lata Rowerem Po Śląsku! Podsumowanie 2018

    Minął rok kalendarzowy, minął również kolejny rok bloga, więc ja znowu w okolicach daty jego urodzin pozwalam sobie na krótkie podsumowanie. To już 4 lata od kiedy „Rowerem Po Śląsku” wystartowało.

  • 5 lat minęło! Podsumowanie 2019

    Pewnej styczniowej nocy, siedząc sobie przed komputerem i przeglądając Internet przy orzeźwiającym drinku po ciężkim dniu pracy, wpadłem na pomysł, że moje rowerowe wycieczki po Śląsku i śląskim udokumentuję na blogu.

  • Podsumowanie tego dziwnego 2020

    Rok 2020 był ciężki dla wszystkich! Mnóstwo ograniczeń, niezrozumiałych decyzji i niepewności. Zamknięte szkoły, kina, siłownie, restauracje i sklepy, dlatego wiele osób zaczęło szukać innej formy spędzania wolnego czasu. I to jest właśnie olbrzymi pozytyw minionego roku…

  • Podsumowanie 2021 i zapowiedź intensywnego 2022

    Nadszedł styczeń, czyli miesiąc corocznych podsumowań, planowania oraz świętowania. Tak, tak – blog Rowerem Po Śląsku ma już 7 lat, więc jest co opijać. Zimą noce długie, temperatury niskie i drogi śliskie, więc zamiast na rowerze, więcej czasu spędzam przed komputerem.

  • Blogowo-rowerowe plany na 2023 rok

    To już 8 lat od kiedy prowadzę tego bloga. W dalszym ciągu to moje zajęcie dodatkowe. Normalnie pracuję na etacie, a w wolnym czasie jeżdżę na rowerze i siedzę przy komputerze nad tekstami, zdjęciami i mapami. To mnóstwo pracy, a także wiele wyrzeczeń i poświęceń. Czasami trzeba zarwać nockę, innym razem zrezygnować z przyjemności, ale ja to po prostu lubię.

  • Wspominając 2023 wjeżdżam w 2024 rok

    Nadszedł styczeń, czyli miesiąc corocznych podsumowań, planowania oraz świętowania. Tak, tak –Rowerem Po Śląsku ma już 9 lat, więc jest co opijać. Nie było łatwo, bo przecież połączenie blogowania z pracą na etacie i wychowywaniem małego urwisa nigdy nie jest łatwe. Planowanie, przygotowywanie, jeżdżenie i zbieranie materiałów, a potem pisanie, obrabianie zdjęć i publikowanie wpisu wymagają zarywania nocek i dużej ilości kawy. Na szczęście lubię to i cały czas sprawia mi to przyjemność. Poza tym kopa do dalszej roboty dają mi wirtualne kawy, które od Was otrzymuję a także pozytywne komentarze w mediach społecznościowych, miłe słowa w mailach i wiadomościach prywatnych. Serio! To jest bardzo budujące.