Stawy i jeziora Jaworzna

Stawy i jeziora Jaworzna

Stawy i jeziora Jaworzna

Motywem przewodnim wycieczki rowerowej są zbiorniki wodne na terenie Jaworzna. Ja tę 46-kilometrową trasę przejechałem w lutym przy dobrej zimowej pogodzie. Stawy i jeziora zamarznięte, drogi leśne pokryte śniegiem – co za klimat!

 

Pętla rowerowa
Cel: stawy i jeziora Jaworzna
Odległość: 46km

Jaworzno: Stare Miasto – Śródmieście – Dobra – Pieczyska – Ciężkowice – Jeziorki – Byczyna – Jeleń – Śródmieście – Stare Miasto

 

Przebieg trasy:
ulica: 40%
teren: 60%

MAPA

Pobierz ślad trasy: Plik GPX

Chcesz pobrać plik GPX lub wydrukować mapę? Sprawdź jak to zrobić:
Mapy Google – jak korzystać

 

 

 

PĘTLA ROWEROWA – STAWY I JEZIORA JAWORZNA

 

GRÓDEK I WYDRA W KAMIENIOŁOMACH

Wycieczkę rozpoczynamy na Rynku w Jaworznie. Kierujemy się w stronę Kościoła Św. Wojciecha i Św. Katarzyny i przed nim skręcamy w prawo w jednokierunkową ul. Sławkowską. Pojawiają się oznaczenia żółtego szlaku rowerowego, który prowadzi nas obok Cmentarza Ciężkowickiego, a następnie wyprowadza na drogę polną. Jesteśmy nieco ponad pół kilometra od centralnego miejsca dużego miasta, a otaczający nas krajobraz całkowicie nam o tym nie przypomina. Pola, łąki i droga gruntowa, która przez niemal 2 km prowadzi nas do kolejnych zabudowań – dzielnica Dobra.

 

Opuszczamy żółty szlak. Za boiskiem odbijamy w prawo i po chwili wjedziemy do lasu. Podczas mojej przejażdżki pierwszy odcinek tej leśnej drogi był nieprzetarty, śnieg nieubity – żadnych śladów. To jeszcze podkręcało doznania i zwiększało przyjemność. Drugi odcinek to także przygoda! Potok Łużnik zalał drogę, ale udało się go pokonać prowizoryczną kładką.

Dojeżdżamy do Kamieniołomu Gródek, gdzie możemy podziwiać piękne widoki. Kiedyś wydobywano tutaj dolomit, ale w 1997 roku, kiedy to upadające Zakłady Dolomitowe „Szczakowa” spóźniały się z zapłatą za energię elektryczną – odcięto prąd! Stanęły pompy i w ciągu kilkunastu godzin kamieniołom został zalany, a pod wodą zostały dwie koparki i cały sprzęt, który był wykorzystywany w wyrobisku. Zbiornik ten znajduje się w oddali po lewej stronie i nazywa się Gródek, natomiast ten, który właśnie jest pod nami to Zbiornik Wydra. Latem woda w zbiornikach ma charakterystyczne turkusowe zabarwienie.

 

Jedziemy w prawo wzdłuż drewnianych barierek okrążając kamieniołom i podziwiając jednocześnie fantastyczny krajobraz. Mijamy drewniane schody, którymi można zejść na dół, mijamy altankę, mijamy tablice informacyjne przyrodniczej ścieżki dydaktycznej i mijamy punkt widokowy nad Zbiornikiem Gródek. Tak to ten z koparkami! Po chwili docieramy do kolejnej atrakcji, a mianowicie do Bacówki Betlejemka, gdzie na terenie rejonu użytku ekologicznego Remiza Leśna Bucze, od wiosny do jesieni trwa sezon pasterski.

<

 

NAD SOSINĘ

Opuszczamy kamieniołomy i ruszamy dalej. Wyjeżdżamy z lasu i wbijamy się między zabudowania dzielnicy Pieczyska. Czerwony szlak rowerowy doprowadzi nas do ronda tuż przy Zalewie Sosina.

 

Zalew powstał po zakończeniu eksploatacji piasku w tym rejonie i ma kształt wydłużonej litery L. W środkowej części, na niewielkiej wyspie istnieje rezerwat ptactwa wodnego. Po za tym plaże, kąpielisko, boiska, wypożyczalnie sprzętu wodnego oraz strefa gastronomiczna. Wszystko czego potrzeba, żeby się zrelaksować. Ja jednak robię krótką przerwę, bo doskonale znam to miejsce (nie raz tutaj byłem) i na skrzyżowaniu szlaków zmieniam czerwony na czarny.

 

LASAMI DO REZERWATU DOLINY ŻABNIKA

Jaworznickie lasy są rewelacyjne! Uwielbiam po nich jeździć! Czarny szlak łączy się z czerwonym, czyli tym, który nas doprowadzał do Sosiny. Wjeżdżamy do dzielnicy Ciężkowice, pojawiają się zabudowania, ale tylko na chwilę, bo zaraz ponownie opuszczamy szlaki i ponownie wjeżdżamy do lasu.

 

Szerokie drogi leśne, na których możemy spotkać mnóstwo spacerowiczów, biegaczy i rowerzystów, doprowadzą nas do rezerwatu przyrody Doliny Żabnika. To jeden z najpiękniejszych krajobrazowo zakątków Jaworzna, a przyroda tego rezerwatu należy do unikatowej w skali całego regionu.

 

STAWY BELNIK

No to jedziemy dalej! Do następnego zbiornika wodnego mamy ponad 15km. Zielonym szlakiem rowerowym wyjeżdżamy z lasu, w międzyczasie pojawiają się ponownie szlaki: czarny i czerwony. Za kościołem skręcamy w lewo w ul. Szarych Szeregów. Rozpoczynamy wspinaczkę pod wzgórze Wielkanoc. Na szczyt nie wjeżdżamy, ale podjazd pod piąte według wysokości wzniesienie Jaworzna da się odczuć.

Wjeżdżamy na teren Obszaru Natura 2000: Łąki w Jaworznie. Zielony szlak odbija w prawo, a my aż do Stawów Belnik pojedziemy zgodnie z czarnymi oznaczeniami. Przeprawiamy się przez tory kolejowe (tunel w trakcie remontu, ale górą da się przejść), a po drugiej stronie lasem dojedziemy do wiaty ze stolikiem i ławkami, gdzie można odpocząć.

 

Dojeżdżamy do dzielnicy Jeziorki. Pod kołami pojawia się asfalt i prowadzi nas przez użytek ekologiczny „Chomik europejski w Jaworznie”. Gatunek ten jest zagrożony wyginięciem, dlatego postanowiono go wspomóc i stworzyć tutaj dobre warunki do jego rozwoju.

Kolejna dzielnica – Byczyna, przez która przejeżdżamy ulicami Gwardzistów i Korczyńskiego. Potem przejazd nad autostradą A4 i znów las! Jedziemy granicą województwa, po prawej stronie mamy śląskie Jaworzno, po lewej to już małopolski Chrzanów. Czarny szlak rowerowy doprowadza nas prosto do stawów Belnik. Znajdują się one na terenie byłego ośrodka wypoczynkowo-rekreacyjnego „Tarka”. Cztery stawy oddzielone od siebie groblami są świetnym miejscem dla wędkarzy, którzy łowią tutaj m.in. karpie, szczupaki i amury. Między stawami znajduje się także mini latarnia morska.

 

A MOŻE JESZCZE DZIEĆKOWICE U SĄSIADÓW?

Jesteśmy bardzo blisko Zbiornika Dziećkowice. W linii prostej to niecałe 2km, jednak żeby tam dojechać rowerem i przejechać wałem wzdłuż całego zbiornika trzeba do wycieczki doliczyć 15km. Macie siłę? Jeżeli tak to warto, a dlaczego? Przy dobrej pogodzie doskonale prezentują się stamtąd Beskidy. Może nawierzchnia przy zbiorniku nie jest najlepsza, bo jedziemy po płytach betonowych, ale widoki wszystko wynagradzają! Dla zachęty zdjęcie z lata: zachód słońca nad Zbiornikiem Dziećkowice…

 

Jeśli powiedzieliście sobie „Jadę!” to po objechaniu stawów wracamy tą samą drogą do leśnej drogi między województwami. Skręcamy w nią w prawo, potem z lasu wyjeżdżamy w lewo i asfaltową drogą jedziemy do Chełmka – to już województwo małopolskie. Pedałujemy tak 6km aż do najbliższego mostu nad Przemszą. Na drugim brzegu, czyli w Chełmie Śląskim to znów nasze śląskie, musimy wrócić się nieco ponad kilometr i wjeżdżamy w bramę na wały Zbiorniku Dziećkowice. Ze Stawu Belnik do tego miejsca jest jakieś 8km. Dalej jedziemy już brzegiem zbiornika.

Zbiornik Dziećkowice znajduje się na terenie dwóch miast: Chełma Śląskiego i Imielina. Jest zbiornikiem poeksploatacyjnym powstałym w latach siedemdziesiątych XX w. w wyrobisku będącym pozostałością obszaru dawnej kopalni piasku Maczki-Bór. Obecnie jest jednym z najczystszych w województwie śląskim i pełni funkcję zbiornika wody pitnej oraz rekreacyjną.

 

Wracamy do Jaworzna i do naszej głównej pętli. Za autostradą skręcamy w prawo i wzdłuż Przemszy dojedziemy do mostu w dzielnicy Jeleń. Przejeżdżamy na drugi brzeg i na skrzyżowaniu skręcamy w lewo w ul. Zwycięstwa. Jesteśmy znów na naszej głównej pętli.

 

ZALEW ŁĘG I PODŁĘŻE

Jeżeli jednak nie skusiliście się na Dziećkowice to jedziemy prosto na Zalew Łęg! Ze stawów Belnik wyjeżdżamy korzystając z czarnych oznaczeń szlaku rowerowego. Na skrzyżowaniu prosto, a potem w prawo w polną drogę. Wzdłuż autostrady dojedziemy do Przemszy, a potem wzdłuż niej do ulicy Celników w dzielnicy Jeleń. Skręcamy w prawo, po chwili w lewo i ulicą Zwycięstwa jedziemy aż do lasu.

Szeroką leśną drogą, zgodnie z oznaczeniami czarnego szlaku rowerowego dojedziemy do Zalewu Łęg – jednego z moich ulubionych miejsc na wycieczkę rowerową! Jest to ciche i spokojne miejsce, gdzie spotkać możemy jedynie kilku wędkarzy. Warto spędzić tu kilka chwil i po prostu się zrelaksować po kilkudziesięciu kilometrach w nogach.

 

Żeby nie wracać tą samą drogą jedziemy przez las czerwonym szlakiem pieszym, a potem na skrzyżowaniu szlaków skręcamy w lewo, czyli jedziemy zgodnie z niebieskim szlakiem rowerowym. Dojeżdżamy do ostatnich stawów podczas naszej wycieczki: Podłęże. Mają one tylko 1,5m głębokości i powstały po deformacji terenu w związku z eksploatacją węgla. Można tu spotkać siedliska chronionych ptaków, a w tle wznoszą się monumentalne kominy Elektrowni Jaworzno III.

 

ZAMKNIĘCIE PĘTLI NA RYNKU

No to koniec stawów i jezior na dziś. Wracamy na Rynek! Niebieskim szlakiem jedziemy aż do wyjazdu z lasu, ale z niego nie wyjeżdżamy – przed rurami ciepłociągu skręcamy w prawo. Nadal lasem, ale tym razem czerwonym szlakiem (początkowo, bo później on odbija w prawo) jedziemy prosto aż do końca. Na rondzie zjeżdżamy na ul. Szelonka i jedziemy nią prosto aż do przejścia nad drogą 79. Niestety trzeba dźwignąć rower. W międzyczasie pojawi się ponownie niebieski szlak rowerowy, który doprowadzi nas aż do Rynku.

Koniec! Pętla zamknięta! Mi podobało się bardzo! Mam nadzieję, że Wam też…

 

CIEKAWE MIEJSCA NA TRASIE:

  • Rynek Główny
  • Kamieniołom Gródek
  • Staw Gródek i Wydra
  • Zalew Sosina
  • Rezerwat przyrody Dolina Żabnika
  • Góra Wielkanoc
  • Użytek ekologiczny: Łaki w Ciężkowicach
  • Użytek ekologiczny: Chomik europejski w Jaworznie
  • Staw Belnik
  • Zalew Łęg
  • Zalew Podłęże
  • Muzeum Miasta Jaworzno

 

WIĘCEJ ZDJĘĆ

 

Print Friendly, PDF & Email

PARTNERZY

2-Koła: sklep i serwis rowerowy

Śląska Organizacja Turystyczna

Fjord Nansen: sprzęt turystyczny

ZOBACZ TEŻ

FACEBOOK

NEWSLETTER

WYSZUKIWARKA