Rowerem z dzieckiem po Jurze: Żarki – zamki w Mirowie i Bobolicach

Rowerem z dzieckiem po Jurze: Żarki – zamki w Mirowie i Bobolicach

Rowerem z dzieckiem po Jurze: Żarki - zamki w Mirowie i Bobolicach

Śląskie ma wiele bardzo przyjemnych tras na wycieczki rowerowe z dzieckiem. Jedną z nich jest fragment Szlaku Orlich Gniazd z Żarek do Mirowa. To idealny odcinek dla dzieciaków podróżujących w przyczepce rowerowej lub foteliku. Gładki asfalt, punkty odpoczynkowe, piękne widoki i atrakcje turystyczne to główne zalety tej trasy.

Trasa jest krótka i łatwa, więc powinni sobie z nią poradzić dzieci oraz mniej zaawansowani rowerzyści. Dominuje asfalt, dlatego bez problemu sprawdzi się każdy typ roweru oraz przyczepka rowerowa. Dojazd w jedną stronę z Żarek do Mirowa to 8km kręcenia, do Bobolic 9,5km, a mała pętelka po Żarkach ma 2,5km.

 

Start i meta: Żarki
Dystans: 21km

Drogi rowerowe: 66%
Drogi publiczne: 34%

MAPA

Pobierz ślad trasy: GPX | KML | RAR

Chcesz pobrać plik GPX lub wydrukować mapę? Sprawdź jak to zrobić:
Mapy Google – jak korzystać

 

 

 

.

PRZEBIEG TRASY

Nasza rowerowa wycieczka rozpoczyna się w Żarkach tuż przy cmentarzu parafialnym. Tutaj właśnie znajduje się parking, pierwsza wiata odpoczynkowa, tablica informacyjna Szlaku Orlich Gniazd oraz rozpoczyna się Mirowski Gościniec. Taką nazwę nosi droga, która od wieków była najkrótszym połączeniem komunikacyjnym między słynącym z handlu i usług miasteczkiem Żarki, a zamkami w Mirowie i Bobolicach. Przez stulecia jeździły tu karawany kupieckie i cygańskie tabory. Trasa służyła także pątnikom zmierzającym z Małopolski do Matki Bożej Leśniowskiej Patronki Rodzin.

Wyłączony z ruchu samochodowego, niemal 7-kilometrowy odcinek na całej długości pokryty jest równym asfaltem. Według mnie jest to jeden z najlepszych odcinków rowerowych w śląskim! Jego atutem jest także niesamowite otoczenie. Prowadzi wśród łąk, pól, zagajników sosnowych i widocznych gdzieniegdzie jurajskich ostańców. Jest to świetna propozycja do przejazdu z dzieckiem, zarówno na własnym rowerze jak i w przyczepce czy foteliku rowerowym.


Trasa nie jest idealnie płaska. Rozpoczyna się podjazdem, który nieco Was rozgrzeje. Już po kilometrze jazdy po lewej stronie zobaczycie Górę Parchowatka, na której znajduje się wybudowany pod koniec II Wojny Światowej niemiecki punkt oporu z kilkoma schronami bojowymi. Schrony znajdują się ok. 400m od trasy.

Po ok. 1,7km ukazuje się druga wiata odpoczynkowa, a po 3,5km trzecia. Ostatnia mieści się na końcu traktu, już w Mirowie, tuż przy wyjeździe z lasu.


W Mirowie wjeżdżamy na drogę publiczną, na której zwłaszcza w pogodny weekend może się pojawić więcej samochodów – to turyści zmierzający na zamek. Po ok. 500m dojeżdżamy do restauracji Orlik oraz sklepu spożywczego, a po kolejnych 200 metrach do zamku w Mirowie. To jedno z moich ulubionych Orlich Gniazd! Co prawda zamek jest w remoncie i nie jest dostępny do zwiedzania, ale okoliczne skały i przepiękna panorama robi niezwykłe wrażenie!

Odległość między zamkiem w Mirowie a Bobolicach wynosi zaledwie 1,5km. Na drodze spotkać można sporo spacerowiczów przemieszczających się między tymi turystycznymi atrakcjami województwa śląskiego. Zamek w Bobolicach jest odnowiony i można go zwiedzać. Tuż obok niego znajduje się hotel i restauracja. Więcej informacji o obu zamkach znajdziecie w dalszej części tekstu…

Sami zdecydujcie gdzie chcecie spędzić więcej czasu. My wybraliśmy piknik w Mirowie z pięknym widokiem na Jurę Krakowsko-Częstochowską. Zabraliśmy ze sobą turystyczną kuchenkę gazową, przekąski i zabawki. Gdyby nie wiatr to ciężko byłoby nam się stamtąd zebrać. Pamiętajcie, że wstęp na błonia obu zamków jest płatny.

Powrót tą samą trasą, więc znów można cieszyć się urokami Mirowskiego Gościńca. Na parkingu jednak jeszcze nie kończymy wycieczki. Mocno zachęcam Was do pokręcenia się po Żarkach. Warte zobaczenia są zabytkowe stodoły i Muzeum Dawnych Rzemiosł. Nasza mała Nela uwielbia huśtawkę, więc na trasie oczywiście musiał znaleźć się plac zabaw. Znalazło się także kąpielisko miejskie, z którego będzie można skorzystać w okresie wakacyjnym. Prawda że fajne miasteczko? Jeśli chcecie więcej pozwiedzać to polecam także zobaczyć cmentarz żydowski i sanktuarium maryjne z ponoć zdrowotną wodą.

.

ATRAKCJE NA TRASIE

ZAMEK W MIROWIE

Średniowieczny zamek obronny wzniesiony w czasach Kazimierza Wielkiego ok. połowy XIV wieku w miejscu starszego drewniano-ziemnego grodu. Początkowo warownię tworzyła kamienna strażnica podległa pod pobliski zamek w Bobolicach, która wraz z nim wchodziła w skład systemu obronnego znanego dziś jako Orle Gniazda.

Zamek początkowo znajdował się w posiadaniu szlacheckiego rodu Lisów z Koziegłów i to oni rozbudowali budowlę do formy rycerskiego zamku. Kolejną wielką rozbudowę przeprowadziła rodzina Myszkowskich, która nabyła zamek w 1489 roku. Podwyższyli oni część miesz­kal­ną o dwie kon­dyg­na­cje, dos­ta­wili do niej re­pre­zen­ta­cyj­ną wie­żę i zad­bali też o od­po­wied­nie wy­koń­cze­nie na­da­ją­ce ca­łoś­ci re­ne­san­so­we ce­chy sty­lo­we.

Zamek w Mirowie mocno ucierpiał podczas potopu szwedzkiego, kiedy zniszczono znaczną część murów. Mimo podjętych przez właścicieli prac remontowych powoli popadał w ruinę i ostatecznie został opuszczony w 1787 roku. Warownia stała się źródłem kamiennego budulca dla okolicznych mieszkańców, co przyspieszyło jej spustoszenie.

Obecnie Zamek Mirów nie jest dostępny do zwiedzania ze względu na prowadzone w nim prace zabezpieczające. Jego piękno można podziwiać jednak od zewnątrz, skąd robi równie niesamowite wrażenie. Docelowo warownia ma być udostępniona dla turystów. W zrekonstruowanych pomieszczeniach znajdzie się między innymi muzeum. Wstęp na błonia zamku w Mirowie jest płatny. Bilet normalny kosztuje 7zł, ulgowy 5zł, a dzieci do lat 5 mają wstęp darmowy.

 

ZAMEK W BOBOLICACH

Zamek zbudowany został w połowie XIV wieku z inicjatywy Kazimierza Wielkiego aby strzec południowych granic państwa polskiego przed najazdami ze strony Śląska, należącego wtedy do Królestwa Czech. Warownia często zmieniała właścicieli, a dziedziczenie nie zawsze odbywało się polubownie i ugodowo. Podobnie jak Mirów, Bobolice nie obroniły się przed atakiem Szwedów, którzy spalili go w roku 1657. W 1683 jego stan był już tak zły, że cią­gną­cy ze swo­imi woj­ska­mi pod Wie­deń Jan III So­bie­ski pod­czas po­sto­ju w Bo­bo­li­cach wo­lał spę­dzić noc pod na­mio­tem, niż ry­zy­ko­wać noc­leg w bar­dzo znisz­czo­nym już bu­dyn­ku. W XVIII wieku zrujnowany zamek mieli odbudować Męcińscy, ale im się to nie udało.

W 1999 roku zamek kupiła rodzina Laseckich, która podjęła się odbudowy obiektu. Przy pomocy polskich naukowców i ekspertów, przeprowadzono prace archeologiczne, zabezpieczające i budowlane. W pracach wykorzystywano wyłącznie tradycyjne materiały (głównie kamień wapienny), opracowano też specjalną zaprawę murarską. Oficjalne otwarcie zrekonstruowanego zamku nastąpiło 3. września 2011 roku.

Odbudowa w kształcie przybliżonym do wyglądu warowni w XVI wieku, została zrealizowana pomimo braku jakichkolwiek planów, szkiców czy rysunków ówczesnej budowli. Jej kształt odtworzono na podstawie zachowanych ruin, posiłkując się wiedzą historyków i archeologów. Sama rekonstrukcja wzbudzała i nadal wzbudza kontrowersje i krytykę różnych środowisk. Obiekt jest określany jest jako  kiepska atrapa, a nawet jako Disneyland! Ja cieszę się, że w tak bliskiej od siebie odległości, możemy podziwiać dwie tak różne jurajskie warownie. Sami wybierzcie, gdzie spędzicie więcej czasu. Ciekawostką jest, że w plenerach zamku w Bobolicach powstały zdjęcia do serialu telewizyjnego „Korona królów”.

Zamek w Bobolicach jest dostępny dla turystów. Wstęp na błonia kosztuje 7zł (bilet normalny) lub 5zł (bilet ulgowy), natomiast na zamek odpowiednio 15 lub 10zł. Tuż obok znajduje się hotel i restauracja.

Z zamkami w Mirowie i Bobolicach związana jest legenda, według której obiema warowniami władali niegdyś bracia Mir i Bobol. Nieszczęśliwy romans Mira z żoną Bobola zakończył się bratobójstwem oraz zamurowaniem pięknej księżniczki żywcem, która do dziś jako biała dama spogląda w stronę Mirowa z murów Zamku Bobolice.

 

ZABYTKOWY ZESPÓŁ STODÓŁ

Murowane z kamienia wapiennego budynki w latach 30. ubiegłego wieku stanęły w miejscu drewnianych i krytych strzechą stodół. Żareccy gospodarze przechowywali w nich sprzęt rolniczy oraz plony, które sprzedawali aby móc prężnie działać. W jednej ze stodół do dziś organizowany jest „Kupiecki Sąsiek”. Jest to cykliczna impreza, na której można posłuchać kapeli ludowej oraz spróbować różnych smakołyków w tym chleba tatarczucha wywodzącego się z Radomska, ale bardzo popularnego w okolicach Częstochowy. Kupiecki Sąsiek odbywa się w soboty w każdy długi weekend (majowy, czerwcowy, sierpniowy oraz w sobotę poprzedzającą Niedzielę Palmową).

 

MUZEUM DAWNYCH RZEMIOSŁ

Muzeum znajduje się na Szlaku Zabytków Techniki Województwa Śląskiego i mieści się budynku starego młyna zbudowanego na przełomie lat 20. i 30. ubiegłego wieku. Obejrzeć w nim można eksponaty wzbogacone o multimedialną prezentację. Dzieci i dorośli mogą dowiedzieć się o historii, a także dotknąć narzędzi i wczuć się w rolę rzemieślników obecnych od wieków w Żarkach: młynarza, piekarza, szewca, bednarza i kołodzieja.

 

PLAC ZABAW DLA DZIECI

A to dla dzieciaków lubiących husiu husiu… W Żarkach tuż przy trasie znajdziecie plac zabaw dla małych dzieci. Jest on mały, ale zadbany i wyposażony w najważniejsze atrakcje: huśtawki, karuzelę i konika. No może jeszcze zjeżdżalnia by się przydała.

Place zabaw w pobliżu:

  • Klasztorna – pumptrack i pajęczyna
    750m od Muzeum Dawnych Rzemiosł i 250m od sanktuarium.
  • Wierzbowa 21a – przy kąpielisku miejskim
    500m od trasy
  • Nowy Rynek, przy ul. Żwirki i Wigury w parku Miejskim – huśtawki, zjeżdżalnia, piaskownica
    200m od Starego Rynku

 

KĄPIELISKO MIEJSKIE W ŻARKACH

Odkryty basen czynny jest tylko w sezonie wakacyjnym. Obok są boiska do siatkówki plażowej oraz plac zabaw, siłownia zewnętrzna i ścieżka zdrowia.

.

CIEKAWE MIEJSCA W POBLIŻU

  • Cmentarz żydowski – zajmuje ok. 1,5ha nieogrodzonej powierzchni, na której do dzisiaj zachowało się ponad 700 nagrobków. Najstarszy z nich pochodzi z 1835 roku.
  • Sanktuarium Matki Bożej Patronki Rodzin – czci się w nim cudowną figurę Matki Bożej z Dzieciątkiem, z którą związana jest pewna legenda.
  • Wzgórze Parchowatka – znajdziecie tu wybudowany pod koniec II Wojny Światowej niemiecki punkt oporu, w którego skład wchodziło kilka schronów bojowych.


.

GDZIE ZJEŚĆ

  • Własny prowiant na kocu – miejscówek na piknik jest mnóstwo. Przede wszystkim błonia zamku w Mirowie z pięknym krajobrazem.
  • Restauracja Zamek Bobolice – zupy, pierogi, sałatki, desery
  • Orlik w Mirowie – obiady domowe, obok jest też sklep spożywczy

.

PUNKTY ODPOCZYNKOWE

Na niemal 7-kilometrowym odcinku drogi rowerowej z Żarek do Mirowa znajdują się aż 4 wiaty odpoczynkowe. Każda jest ma ławki i stolik, więc można sobie wygodnie odpocząć i zjeść.




.

DOJAZD

Żarki nie mają niestety linii kolejowej. Najbliższy dworzec PKP znajduje się w Myszkowie – 7,5km od trasy. Najwygodniejszą opcją dojazdu jest więc samochód. Można go zaparkować w Żarkach tuż przy cmentarzu parafialnym, więc dokładnie tam, gdzie rozpoczyna się nasza wycieczka. Parking jest darmowy.

 

ZOBACZ TAKŻE:

Szlak Orlich Gniazd

Szlak Orlich Gniazd

Szlak Orlich Gniazd to jeden z najpopularniejszych i najpiękniejszych szlaków rowerowych w Polsce! Prowadzi z Częstochowy do Krakowa odwiedzając jurajskie warownie…

 

Co myślicie o takiej wycieczce? A może już byliście? Podzielcie się opinią :)

.

GALERIA:

Tekst jest częścią autorskiego projektu „Śląskie na rowerze z dzieckiem” nad którym patronat objęła Śląska Organizacja Turystyczna: slaskie.travel, jura.travel


PARTNERZY

ZOBACZ TEŻ

FACEBOOK

NEWSLETTER

WYSZUKIWARKA

BOOKING



Booking.com