Leśno Rajza

Leśno Rajza

Leśno RajzaPętla rowerowa przez gminy: Świerklaniec, Miasteczko Śląskie, Woźniki, Kalety, Koszęcin, Tworóg
Odległość: ok. 90km

 

 

 

 

O SZLAKU

Leśno Rajza czyli „długa przejażdżka po lesie”, to szlak rowerowy w powiecie tarnogórskim i lublinieckim. Stworzony został na podstawie porozumienia partnerskiego przez 6 gmin: Kalety, Świerklaniec, Koszęcin, Woźniki, Tworóg i Miasteczko Śląskie. Szlak rowerowy poprowadzony jest głównie przez obszary leśne Nadleśnictwa Świerklaniec, Koszęcin i Brynek.

Szlak rowerowy Leśno Rajza składa się z:

  • pętli głównej, która oznaczona jest zielonym rowerem i podpisana skrótem LR. Długość ok. 90km.
  • tras dojazdowych, odnóg do:
    • Świerklaniec (Park i Jezioro Świerklaniec)
    • Woźniki
    • Psary (rezerwat „Góra Grojec”)
    • Nakło Śląskie
  • tras rowerowych Miasteczka Śląskiego
    • trasa nr 1 (czerwona) – 27km
    • trasa nr 23 (niebieska) – 11km
    • trasa nr 32 (żółta) – 7km
    • trasa nr 426 (żółta) – 12,7km
  • małej pętli wokół Jeziora Chechło-Nakło

Logo szlaku rowerowego Leśno Rajza.

Leśna Rajza - logo

 

DOJAZD

Leśno Rajza proponuje nam sporo wariantów wycieczek rowerowych, dzięki temu można zacząć w dowolnym miejscu i zrobić pętle. Dla wielu mieszkańców metropolii śląskiej, ze względu na dojazd, najlepszym miejscem będzie Jezioro Chechło-Nakło. Można tam dojechać rowerem – tutaj znajdziecie trasy lub samochodem. Jeżeli chcielibyście wybrać się pociągiem to najwygodniej dojechać do Tarnowskich Gór, a stamtąd rowerem 6 kilometrów Tarnowskie Góry – Jezioro Chechło-Nakło. Pociągiem dojedziemy też do Miasteczka Śląskiego i Kalet, które są na trasie Leśnej Rajzy. Kalety są dobrym miejscem startu zwłaszcza dla tych, którzy nie mają siły lub czasu na przejechanie całej pętli. Spójrzcie na mapę, można tam zacząć mniejszą pętle.

 

MAPA

 

PRZEBIEG

Ja swoją dużą pętle Leśnej Rajzy zacząłem nad Jeziorem Chechło-Nakło w gminie Świerklaniec. Wjechałem na asfaltową ulicę Rekreacyjną, która prowadzi między jeziorem i jego plażami a ośrodkami wypoczynkowymi, lodziarniami, barami z fast-foodem i knajpkami z piwem. Jadę na wschód, mijam wypożyczalnie kajaków, łodzi i rowerów wodnych i wjeżdżam do lasu. Po 700m mamy pierwszą odnogę Leśnej Rajzy. Gdy skręcimy w prawo na leśnym skrzyżowaniu dojedziemy do parku i jeziora w Świerklańcu (ok. 4 km). Znając doskonale tę świerklaniecką odnogę pojechałem prosto. Szlak dwukrotnie przecina drogę krajową nr 78. Co mi się nie spodobało to brak przejazdu dla rowerów przez tę ruchliwą drogę, co jest normą na całym szlaku LR. Spodobał mi się natomiast obcięty szlaban w taki sposób, żeby rowery, bez jego omijania, mogły swobodnie wjechać do lasu, co niestety normą się nie okazało…

 

Dobrą leśną drogą w pobliżu meandrującej Brynicy dojeżdżamy do … Brynicy, czyli wjeżdżamy na tereny gminy Miasteczko Śląskie. Co jest rzadkością na szlaku Leśno Rajza, jedziemy asfaltem, ale oczywiście między lasami. Asfaltowy odcinek ma około 3,5 kilometra, ale uwaga po drodze dzieje się coś niezrozumiałego dla mnie. Kończy się to zielone oznakowanie, które towarzyszyło mi od początku i pojawiają się oznakowania szlaków rowerowych Miasteczka Śląskiego: czerwone, niebieskie i żółte. Pod każdym oznaczeniem tych szlaków jest co prawda zielone LR, ale momentami to LR jest w trzech kierunkach. Wprowadza to zamieszanie w głowie rowerzysty planującego przejechać dużą, zieloną pętle LR. Z drugiej strony tłumaczę sobie to tym, że twórcy szlaku chcieli dać więcej możliwości wyboru trasy dla rowerzystów. To jest plus, ale dlaczego nie wstawili tam tablic informacyjnych i map, dzięki którym rowerzysta mógłby się odnaleźć w tym wszystkim i dlaczego zrezygnowano z zielonych oznaczeń głównego szlaku LR?

No dobra trochę się pożaliłem na oznakowanie, ale już wracam do przebiegu trasy. Jeszcze na drodze asfaltowej pojawił się czerwony szlak rowerowy nr 1, którym jechałem przez ok. 600m, po czym zjechałem do lasu na niebieski szlak rowerowy nr 23. Trzeba przyznać, że ta leśno-szutrowa, szeroka droga jest bardzo dobra. Po ok. 1,5km jazdy niebieskim szlakiem pojawia się dodatkowo żółty szlak rowerowy nr 426, a po kolejnych 500m niebieski szlak skręca w prawo i zamiast niego do żółtego dołącza się znów czerwony nr 1, ale tylko na 800m, bo też odbija w prawo. Dalej jechałem już tylko żółtym przez kilometr i wróciło zielone oznakowanie Leśnej Rajzy! Hura!

 

Wjeżdżamy na tereny leśne gminy Kalety. Drogą leśną, która staje się coraz bardziej piaszczysta dojeżdżamy do rzeki Mała Panew i tam czeka na mnie wyzwanie – brak mostu! Chociaż chwila, jest most, ale zerwany i znajdujący się w rzece kilkanaście metrów po lewej. Nie wiem, czy po wrześniowo-październikowych wichurach i ulewach nad śląskim, mostek został zniszczony, czy jest to dłuższa „awaria”. Na szczęście udało się przenieść rower na drugi brzeg nie mocząc się przy tym.

 

Za rzeką mamy kolejną odnogę Leśnej Rajzy – jadąc prosto na leśnym skrzyżowaniu dojedziemy do miasteczka Woźniki. Swoją drogą przy tych odnogach przydałyby się tabliczki informacyjne. Główny szlak natomiast prowadzi w lewo. Dobrą, utwardzoną, szutrową drogą dojechałem do asfaltówki w Kaletach, która doprowadziła mnie do Zalewu Zielona, który składa się z dwóch stawów. Ten mniejszy, dolny swoją historią sięga czasów średniowiecza, kiedy to w okolicy zaczęto wydobywać rudy darniowe. Zalew pełni funkcję retencyjną i rekreacyjną. Znajdują się tam plaże, kąpieliska, wypożyczalnie sprzętu wodnego a także campingi i ośrodki wypoczynkowe. Co ciekawe, znajdziemy tutaj także punkt naprawy rowerów! Na przeciwko zalewu znajduje się Pałac Donnersmarcków z 1861 roku, który niestety jest niezagospodarowany i niszczeje.

 

Z dzielnicy Zielona, przez Mokrus, gdzie znajduje się kolejna odnoga LR do Psar, dojechałem do drogi 908, którą przeciąłem i wjechałem znów na tereny leśne. Chyba najgorszy odcinek Leśnej Rajzy, bardzo kamienisty, przez co jechało się wolno i nieprzyjemnie.

Uwaga! Tutaj na końcu tej kamienistej, leśnej prostej możemy z dużej pętli LR zrobić małą. Wystarczy, że zamiast w prawo skręcimy w lewo i jakieś 1,5-2km popedałujemy poza szlakiem.

Po przecięciu asfaltówki 789 wjeżdżamy na teren gminy Koszęcin. Leśna droga się poprawia, ale za torami znów się nieco psuje, pojawia się piach. Na szczęście wynagradza to nam bardzo dobra, nowa droga szutrowa, którą dojedziemy niemal do zalewu Leśnica w Koszęcinie. Kolejny ośrodek rekreacyjny na trasie Leśnej Rajzy, w którym również mamy możliwość skorzystania z różnych form noclegu oraz wypoczynku.

 

Zielone oznakowanie doprowadziło mnie do drogi 907, na którą kazało mi wjechać w lewo. Gdyby nie to, że miałem słaby czas i perspektywa szybkiego zmroku, bo to już była druga połowa października, zjechałbym ze szlaku i pojechałbym 2km w prawo do zespołu pałacowo-parkowego w Koszęcinie. Niestety musiałem przyspieszyć i pojechałem w lewo drogą 907 i po chwili za tunelem w prawo znów do lasu, którym dojechałem do polany biwakowej z dużą wiatą, stołami z ławkami, kręgiem na ognisko oraz dobrze utrzymaną, drewnianą chatą myśliwską o nazwie „Rendez-Vous”. Następnie przejeżdżam obok zbiornika wodnego Siewniok i dostrzegam tabliczkę informującą o tym, że jestem na terenie rezerwatu przyrody „Jeleniak Mikuliny”.

 

Wreszcie pojawiło się trochę słońca, przez które lasy w jesiennej szacie zrobiły się jeszcze bardziej kolorowe. Malownicze drzewa, klimatyczny mostek nad Leśnicą i uroczysko Potempowe sprawiły, że ten odcinek szlaku Leśno Rajza mocno utkwił mi w pamięci.

 

Dojechałem do wsi Piłka, gdzie pojawiło się trochę asfaltu, a później ponownie las, ale tym razem w gminie Lubliniec. Jechałem dobrą leśną drogą aż do dzielnicy Lublińca o nazwie Pusta Kuźnica, w której, tym razem bez problemu, przejechałem mostem nad rzeką Mała Panew. Przejechałem kolejną ruchliwą drogę (krajowa jedenastka) oczywiście bez przejazdu rowerowego, do czego Leśno Rajza mnie przyzwyczaiła. W tych okolicach trzeba również uważać na oznakowanie – jest błędne! Jakaś mądra głowa oznaczająca przebieg szlaku stwierdziła, że jazdę prosto oznaczy strzałką w lewo lub w prawo! Kilka razy wcześniej na szlaku w okolicach Koszęcina również widziałem takie oznakowanie, ale to były incydenty. Tutaj to jest normą! Zerkajcie częściej na mapę. Przyzwyczajony do tych strzałek w bok, które oznaczały jazdę prosto zjechałem z trasy, bo akurat to oznakowanie w Kotach informujące o skręcie w lewo było prawidłowe, a ja przeleciałem prosto.

 

Koty to już gmina Tworóg. Za nimi po raz kolejny przecinam DK 11 i po raz kolejny dojeżdżam do rzeczki (Bielawa) bez mostu! Tutaj nigdzie w pobliżu przejścia nie znalazłem. Przejechać się nie dało, przeskoczyć też nie, bo jak z rowerem?! Wprowadziłem rower do wody, trzymając go jedną ręką przeskoczyłem i udało się, ale kąpiel była blisko. Jadąc tą trasą pewnie zauważycie, że pojawią się też inne oznakowania – czerwone LU. Co to jest za szlak? A to jest szlak rowerowy o nazwie Leśno Uciecha!

 

No i jest Tworóg i znów trochę asfaltu pod kołami. Warto tutaj zjechać kilkaset metrów ze szlaku i zobaczyć pałac tworski w stylu klasycystycznym, w którym obecnie znajduje się Urząd Gminy. Mało ruchliwymi uliczkami wjechałem do wsi Brynek, gdzie szlak poprowadził mnie przez zespół pałacowo-parkowy – największa atrakcja turystyczna na szlaku Leśno Rajza. Piękny pałac z 1829 roku w stylu eklektycznym z dwoma wieżami z cebulastymi hełmami na bokach oraz herbem i attyką, przedstawiającą postacie myśliwego, robotnika, rolnika i rybaka nad wejściem. Obecnie mieści się tutaj internat Zespołu Szkół Leśnych i Ekologicznych. Dookoła pałacu znajduje się fantastyczny park w stylu angielskim, w którym powstał ogród botaniczny z ok. 3500 gatunkami roślin.

 

Parkowymi alejkami, a potem leśnymi drogami dotarłem do asfaltowej drogi, która doprowadziła mnie do wsi Hanusek. Kolejną wsią na szlaku są Mikołeska, do której dojechałem dwoma rodzajami dróg asfaltowych: najpierw dziurawą, potem równą ja stół.

 

Wróciłem do Kalet – leśnego zakątka Śląska. Oznakowanie się poprawiło dokładnie za tabliczką informującą, że jestem na terenie lasów Nadleśnictwa Świerklaniec. W Kaletach, na ponad kilometrowym odcinku ul. Rogowskiego, pojawiło się obok mnie więcej samochodów. Na szczęście za torami znów wbiłem się do lasu.

 

Zielony szlak rowerowy Leśno Rajza doprowadził mnie do leśnego skrzyżowania i znów się skończył, a to znak, że jestem w Miasteczku Śląskim. Ponownie to samo, zamiast dalszej jazdy zielonym szlakiem, pojawia się siatka szlaków rowerowych Miasteczka Śląskiego. Teraz już nie ma jednej prostej drogi, tak jak to było wcześniej. Pojawia się czerwony szlak nr 1, który przez moment mi już dzisiaj towarzyszył. Skręcić w lewo czy w prawo? No nie wiem! Oczywiście żadnych tablic informacyjnych nie ma, rzut oka na własne materiały – lecę w prawo. Czerwony szlak doprowadził mnie do drogi 908, gdzie ponownie dwa kierunki do wyboru, tym razem pojechałem lekko w lewo, koło zajazdu. Po chwili czerwony łączy się ze szlakiem żółtym nr 426. Po około kilometrze jazdy pojawiły się zabudowania, potem asfalt, a potem droga wojewódzka nr 912. Czerwony szlak skręca w lewo, a ja zgodnie z żółtymi oznaczeniami wjeżdżam na 912. Chwila, źle piszę! Żółte oznakowania kierują rowerzystów na chodnik, ale ja się nie dałem. Prawie 1,5km trzeba było pokonać ruchliwą asfaltówką, ale za wiaduktem kolejowym, na granicy Miasteczka Śląskiego i Świerklańca, skręciłem do lasu w prawo. Żółty szlak rowerowy nr 426 doprowadził mnie leśnymi ścieżkami do ul. Rekreacyjnej przy Jeziorze Chcechło-Nakło.

 

Tym razem pojechałem na zachód, początkowo asfaltową dróżką, potem wąskimi ścieżkami nad brzegiem jeziora. Trzeba też wspomnieć o czwartej odnodze Leśnej Rajzy – do Nakła Śląskiego, a tam neogotycki Pałac Donnersmarcków. Pętla zakończona! Nad jeziorem zachód słońca, zdążyłem przed zmrokiem!

 

OZNAKOWANIE

W zdecydowanej większości szlak jest dobrze oznakowany i ciężko się zgubić, ale problemy są w gminie Tworóg, gdzie strzałka oznaczająca jazdę prosto została zastąpiona strzałką skrętu w prawo lub w lewo. Tam już o pomyłkę i zboczenie ze szlaku jest bardzo łatwe i konieczna jest mapa.

Leśno Rajza to prawie stukilometrowa pętla, ale niestety brakuje jej ciągłości. W Miasteczku Śląskim główny, zielony szlak jest zastąpiony czerwonym, żółtym i niebieskim, które podpisano literami LR. Wprowadza to dezorientacje i zamieszanie w głowie rowerzysty. Ubytek ten potęgowany jest dodatkowo brakiem tablic informacyjnych i map szlaku. Brak informacji o odnogach, innych szlakach, ciekawych miejscach oraz kilometrach do najbliższej miejscowości itd. Szkoda, bo zdecydowanie ułatwiłoby to przejazd i poznanie okolicy.

 

NAWIERZCHNIA

Leśno Rajza głównie poprowadzona jest przez tereny leśne, więc jedziemy leśnymi drogami szutrowymi lub gruntowymi i czasami też asfaltowymi. Niemiło wspominam tylko dwa odcinki szlaku: leśny, za drogą 908 w pobliżu Kalet i asfaltową w okolicach wsi Hanusek.

Szlak często przecina ruchliwe drogi krajowe i wojewódzkie, co stwarza niebezpieczne sytuacje, zwłaszcza, że na całym szlaku brakuje przejazdów rowerowych.

 

PODSUMOWANIE

Leśno Rajza to bardzo przyjemny, rekreacyjny szlak rowerowy, który prowadzi po malowniczych terenach leśnych i który pozwala oderwać się od zgiełku miasta. Bardzo dobre leśne drogi i w większości brak ruchu samochodowego czyni Leśną Rajzę przyjazną dla dzieci oraz mniej zaawansowanych rowerzystów. Oczywiście szlak ma też swoje wady, ale są one przygaszone urokami okolicy przez które jest on poprowadzony. Zastanawiacie się? Nie ma nad czym! Jedźcie na długą przejażdżkę po lesie… Leśna Rajza – polecam!

 

FILM

POBIERZ PLIK GPX

 

 

Print Friendly, PDF & Email

ZOBACZ TEŻ

FACEBOOK

INSTAGRAM

Something is wrong. Response takes too long or there is JS error. Press Ctrl+Shift+J or Cmd+Shift+J on a Mac.

NEWSLETTER

Chcesz być powiadamiany o nowościach? Zapisz się do rowerowego newslettera!

WYSZUKIWARKA