Wiślana Trasa Rowerowa – kujawsko-pomorskie

Wiślana Trasa Rowerowa – kujawsko-pomorskie

Wiślana Trasa Rowerowa - kujawsko-pomorskie

Start: Lewy brzeg – Skoki Duże
Meta: Prawy brzeg – Wielki Wełcz
Odległość: ok. 210km
Czas: 2 dni

 

 

 

Wiślana Trasa Rowerowa w województwie kujawsko-pomorskim biegnie oboma brzegami Wisły. Prawobrzeżna część szlaku ma długość 209km. Zaczyna się we wsi Kamienica w okolicach Dobrzynia nad Wisłą, a kończy się kilkanaście kilometrów za Grudziądzem we wsi Wielki Wełcz. Lewobrzeżna część Wiślanej Trasy Rowerowej w województwie kujawsko-pomorskim ma 248km, zaczyna się w okolicach wsi Skoki Duże, a kończy się we wsi Kozielec na granicy z województwem pomorskim.

Ja Wiślaną Trasę Rowerową przejechałem podczas wyprawy rowerowej ze Śląska na Hel. Nie mogłem się zdecydować, którym brzegiem jechać, więc pojechałem oboma! Do Torunia lewym brzegiem Wisły 88km, a dalej prawym 119km. Łącznie wyszło około 210km.

Zobacz też opis Wiślanej Trasy Rowerowej w województwie śląskim.

Wiślana Trasa Rowerowa w województwie kujawsko-pomorskim jest ponoć najlepiej przygotowana. Czy na pewno? Zacząłem po lewej stronie w okolicach wsi Skoki Duże, przejeżdża się asfaltem przez wieś Dąb Polski, a potem do lasu. Ten jest bardzo piaszczysty, a drogi momentami nieprzejezdne dla sakwiarza. Za Kosinowem znów trochę asfaltu, a potem ponownie do lasu. Tym razem już lepsze leśne dróżki, z kilometra na kilometr coraz więcej rowerzystów i biegaczy. Póki co, Wiślana Trasa Rowerowa dobrze oznakowana, także bez pomyłek wjechałem do Włocławka. Jechałem ścieżką rowerową wzdłuż bulwarów Wisły, a potem wzdłuż drogi 91. Przed strefą przemysłową Anwilu, zgodnie z oznaczeniem szlaku zjechałem w lewo, żeby po chwili pojechać w prawo. Mijałem budynki produkcyjne różnego rodzaju tworzyw i nawozów sztucznych, a także chemikaliów.

Za Włocławkiem drogami asfaltowymi, a także szutrowymi i leśnymi, przez wioski dojechałem do Ciechocinka. Tam musiałem zboczyć ze szlaku, bo oczywiście trzeba było zobaczyć tężnie, czyli budowle z drewna i gałęzi tarniny służąca do zwiększania stężenia soli w solance. Tężnia służyła w przeszłości do uzyskiwania soli kuchennej, obecnie jako ogromny inhalator. Potem jeszcze krótki odpoczynek w Parku Zdrojowym, miałem wielkie szczęście, że udało mi się znaleźć wolną ławkę!

Za Ciechocinkiem znów najpierw asfaltem przez małe wioski, a potem lasami równolegle do A1. Tam za wsią Karczemka trafiłem na piaszczysty podjazd! Przygotowanie szlaku fatalne! Tam nie ma nawet drogi! Nawet nie próbowałem, bo bardzo, bardzo ciężko było by wprowadzić tam rower, a o wjechaniu nie ma mowy! Objechałem ten odcinek drogą 91 i na szlak wróciłem po niecałych 3km. Asfaltem wjechałem do Torunia, ale tam trasa znów prowadzi przez las (od ul. Włocławskiej do ul. Rudackiej). Tak! Ten las też piaszczysty i gdybym wiedział to bym omijał! Gdybym jednak ominął nie spotkałbym trzech kun, które wybiegły zza zakrętu prosto na mnie. Nie wyglądały na przestraszone, ale zbiegły do lasu.

W Toruniu zmieniam brzeg Wisły. Wjechałem na most Józefa Piłsudskiego, za plecami po lewej stronie warto zwrócić uwagę na ruiny Zamku Dybowskiego. Po prawej stronie Wisły trzeba oczywiście zajrzeć na Stare Miasto, gdzie znajduje się większość najcenniejszych zabytków Torunia. Zachwycałem się starymi kamienicami, ruinami zamku krzyżackiego, pięknymi kościołami, murami miejskimi z basztami i bramami, a także rynkiem z pomnikiem Kopernika i osiołkiem.

Znalazłem oznaczenia Wiślanej Trasy Rowerowej na prawym brzegu i ruszyłem dalej. Za Toruniem wjechałem do wsi Stary Toruń. To tam w 1233 roku Wielki Mistrz Krzyżacki Herman von Salza i Mistrz Krajowy Herman Balk lokowali miasto Toruń. Dalej bardzo przyjemnymi drogami, gdzie rzadko kiedy mijał mnie jakiś samochód, dojechałem do Wiślanego Parku Krajobrazowego. Lasem z drogami bardziej kamienistymi, ale na szczęście bez piachu, dojechałem do Wałdowa Królewskiego, a za nim miejsce odpoczynku z wiatą i stolikiem. Najważniejsze, że w cieniu, tego dnia temperatura przekraczała 35°C, także często trzeba było się zatrzymywać w sklepach i dokupować wodę.

W Ostromecku kolejny ładny pałacyk, otoczony parkiem w stylu angielskim z dębami, kasztanowcami i modrzewiami. Teren robi się bardziej pagórkowaty, z Ostromecka zjeżdżam ze sporej góry, a potem jeszcze ciężkie podjazdy w lasach przed wsią Pień. Potem teren się wyrównuje i spokojnie dojechałem do Chełmna drogą wzdłuż zielonych łąk, urodzajnych pól i sadów. Upał niemiłosierny, więc schładzam się w wodzie w ośrodku wypoczynkowym przy wjeździe do miasta. Do centrum Wiślana Trasa Rowerowa nie wjeżdża, zadowoliłem się znajdującym się na wzgórzu, ładnie wyglądającym zespołem klasztornym Sióstr Miłosierdzia.

Jadąc asfaltem przez wioski zbliżałem się do następnego wielkiego miasta na trasie – Grudziądza. Wjechałem wałami wzdłuż Wisły, a potem przez słabo oznakowane osiedle ścieżkami rowerowymi wzdłuż rzeki do najciekawszej części Grudziądza: Starówki. Tam ponownie zjechałem ze szlaku i zachwycałem się starymi murami. Warto zwrócić uwagę na Bramę Wodną, Zespół Spichlerzy i Rynek. Następnie minąłem cmentarz garnizonowy i opuściłem Grudziądz. Kilkanaście kilometrów jazdy asfaltem i dojechałem do wsi Wielki Wełcz na granicy z województwem pomorskim. To koniec Wiślanej Trasy Rowerowej w województwie kujawsko-pomorskim.

PODSUMOWANIE

Wiślaną Trasę Rowerową w województwie kujawsko-pomorskim oceniam pozytywnie, głównie ze względu na zróżnicowanie. Jechałem przez centra dużych miast, a także przez małe wioski i dzikie lasy. Czasami nowoczesnymi asfaltowymi drogami rowerowymi, czasami drogami gruntowymi i szutrem. Piękne widoki! Trasa nie jest trudna, tylko kilka większych podjazdów za Ostromeckiem, z którymi nawet mniej wytrenowani powinni sobie poradzić. Wiślana Trasa Rowerowa niestety nie ma zbyt dużo miejsc odpoczynkowych, czyli wiat, gdzie rowerzysta może w spokoju usiąść, odetchnąć i zjeść.

 

OZNAKOWANIE

Szału nie ma… Wiślana Trasa Rowerowa jest oznaczona, ale zgubić się można i trzeba posiłkować się momentami nawigacją. Szlak oznaczony jest pomarańczowymi tabliczkami, które jednak ustawione są czasami zbyt rzadko. Duże problemy z oznakowaniem miałem na wjeździe do Grudziądza. Mało też jest tabliczek pokazujących ile kilometrów pozostało do kluczowych miejsc na trasie.

 

NAWIERZCHNIE

Jedzie się każdym rodzajem nawierzchni, czasem rewelacyjne, a czasami fatalne. Najlepsze odcinki to wąskie asfaltowe drogi z bardzo małym ruchem samochodowym i gładkim asfaltem (odcinki między Toruniem a Chełmnem), a najgorsze to piaszczyste lasy, gdzie nie dało się przejechać z sakwami – zmora! Już na początku w Gostynińsko-Włocławskim Parku Krajobrazowym za wsią Dąb Polski piaszczyste drogi leśne. Potem odcinek przed Toruniem, między wsiami Karczemka i Brzoza i w samym Toruniu las między ulicami Włocławska i Rudnicka. Poza tym jedzie się asfaltowymi drogami rowerowymi, ścieżkami rowerowymi z kostki brukowej, szutrowymi polnymi drogami, parkowymi alejkami, drogami gruntowymi w lasach, wąskimi ścieżkami i też niestety drogami z płyt betonowych. Duże zróżnicowanie, czyli tak jak na rowerowym szlaku turystycznym najbardziej lubię.

 

CIEKAWE MIEJSCA

Najciekawszymi miejscami na szlaku podczas mojej wyprawy jest Stare Miasto w Toruniu i Grudziądzu, a także Tężnie i Park Zdrojowy w Ciechocinku (trzeba nieco zjechać ze szlaku). Przyjemnie się jechało Bulwarami Wisły we Włocławku, podziwiałem także Pałac w Ostromecku, Zespół Klasztorny Sióstr Miłosierdzia w Chełmnie i Kościół w Nieszawie.

 

Zapraszam na oficjalną stronę Wiślany Trasy Rowerowej w województwie kujawsko-pomorskim, a także na opis Wiślanej Trasy Rowerowej w województwie śląskim.

MAPA

 

Print Friendly, PDF & Email

ZOBACZ TEŻ

FACEBOOK

INSTAGRAM

Something is wrong. Response takes too long or there is JS error. Press Ctrl+Shift+J or Cmd+Shift+J on a Mac.

NEWSLETTER

Chcesz być powiadamiany o nowościach? Zapisz się do rowerowego newslettera!

WYSZUKIWARKA