Z Łaz na Pustynię Błędowską – rowerowa trasa z dojazdem koleją

Z Łaz na Pustynię Błędowską

Macie ochotę na rowerową wycieczkę, która łączy w sobie jurajskie widoki, trochę historii, sporo natury i obowiązkowy postój na świeżą rybkę? Trasa z Łaz na Pustynię Błędowską to świetna propozycja na cały dzień w siodle. Do pokonania jest 57 km – ale spokojnie, tempo można dopasować do siebie, a po drodze czeka tyle atrakcji, że czas leci błyskawicznie.

Po drodze zobaczycie kamieniołom w Niegowonicach, skorzystacie ze źródła z krystaliczną wodą w Skałbani, objedziecie całą Pustynię Błędowską (rowerowy hit regionu!), przejedziecie nową kładką nad Białą Przemszą, a na deser… smażalnia ryb przy Centurii. To jedna z tych tras, które chce się powtarzać i polecać każdemu.

Start i meta: Dworzec PKP, Łazy
Dystans: 57km

Data przejazdu: 09.08.2025

MAPA

Pobierz ślad trasy: GPX | KML | ZIP

Przydał Ci się artykuł? Skorzystałeś z pliku GPX? Możesz za to podziękować stawiając mi kawę :)

Postaw mi kawę
blok reklamowy

DOJAZD

W Łazach znajduje się dworzec kolejowy, na którym zatrzymują się pociągi Kolei Śląskich, kursujące pomiędzy Katowicami a Częstochową. Oprócz wymienionych miast do Łaz bezpośrednio można dojechać również z Katowic – pociąg jedzie ok. 1h, a z Częstochowy od 40min do godziny.

Jeśli jednak wolicie dojechać samochodem to zostawicie go na parkingu miejskim przy ul. Dworcowej w Łazach.

DROGI I NAWIERZCHNIE

Pod względem dróg i nawierzchni występujących na trasie, można ją podzielić na 3 etapy. Pierwszy to dojazd z Łaz do Pustyni Błędowskiej, gdzie dominują asfaltowe drogi publiczne. Są to mało ruchliwe szosy, zwłaszcza na odcinku Niegowoniczki – Chechło, gdzie jedzie się bardzo przyjemnie i spokojnie.

Drugi etap to pętla wokół Pustyni Błędowskiej. Tutaj, poza krótkim odcinkiem przy parkingu przed Różą Wiatrów, cały czas jedzie się drogami wyłączonymi z ruchu samochodowego. Są to znakomite leśne szutry oraz betonowe drogi pieszo-rowerowe wokół pustyni. Tutaj też pojedziecie słynną kładką pieszo-rowerową na palach nad Białą Przemszą.

Trzecim etapem jest powrót z pustyni do Łaz i tu najczęściej jedzie się gruntowymi ścieżkami leśnymi, więc jeśli nie lubicie tego typu dróg lub Wasz rower nie nadaje się na wertepy to możecie wrócić tą samą trasą co przyjechaliście.

Drogi rowerowe: 8,2km (14%)
Droga publiczna asfaltowa: 24km (42%)
Droga szutrowa: 17,2km (30%)
Droga gruntowa: 7,1km (13%)
Inna: 0,2km (1%) – płyty ażurowe





MIEJSCA ODPOCZYNKOWE

Na trasie znajdują się 4 turystyczne wiaty odpoczynkowe:

  • w Niegowonicach – charakterystyczna dla Gminy Łazy wiata z długimi ławkami, małymi stolikami oraz stojakami i tablicą informacyjną,
  • w Skałbani – przy placu zabaw i siłowni na świeżym powietrzu,
  • na Pustyni Błędowskiej – tuż przy betonowej drodze rowerowej na pustyni,
  • w Hutkach-Kankach – w formie kopuły, tuż obok leśnego biwaku z kilkoma wiatami i miejscem na ognisko.

Jest też sporo miejsc, gdzie można posiedzieć przy stoliku i kupić jedzenie i picie. Na pustyni przy Róży Wiatrów czekają food-tracki, a w rejonie punktu widokowego Czubatka – fast-food, kawa i lody. Dużo ciekawiej jest w drodze powrotnej, bo przejedziecie obok dwóch smażalni ryb. To Jurajski Młyn i Tawerna Stary Młyn w Chechle. Obie są bardzo blisko siebie. Ta pierwsza niezwykle popularna, dlatego mogą być kolejki i zajęte stoliki. Ta druga mniejsza i mniej znana, ale również warta odwiedzenia.

Dodam jeszcze, że w Niegowonicach, niecałe 250 metrów od trasy jest „Dalidówka”, gdzie możecie kupić smaczne świeże sery kozie i krowie.




PRZEBIEG TRASY

Łazy – Niegowonice (5km) – Niegowoniczki (9km) – Skałbania (14km) – Chechło (15km) – Pustynia Błędowska: Dąbrówka (17km) – Róża Wiatrów (23km) – Chechło (40km) – Hutki-Kanki (47km) – Rokitno Szlacheckie (52km) – Łazy (55km)

ŁAZY – BAZA WYPADOWA NA PUSTYNIĘ

Łazy to znakomita baza wypadowa na rowerową wycieczkę na Pustynię Błędowską, jedną z największych atrakcji przyrodniczych regionu, dzięki dogodnemu położeniu i świetnym połączeniom kolejowym. Do miasta można łatwo dotrzeć zarówno z Katowic, Częstochowy, jak i innych miejscowości jak Gliwice, Zabrze, Tychy, Czechowice-Dziedzice czy Wisła. Dworzec kolejowy znajduje się w samym centrum, a pociągi kursują tu często, co sprawia, że podróż jest szybka i wygodna. Po przyjeździe wystarczy wsiąść na rower, by w kilka chwil znaleźć się na malowniczych trasach prowadzących w stronę Pustyni Błędowskiej. Rowerzyści mogą liczyć na spokojne drogi i ciekawe widoki, dzięki temu Łazy stają się idealnym punktem startowym dla każdego, kto chce połączyć podróż koleją z rowerową przygodą na skraju Jury Krakowsko-Częstochowskiej.

W linii prostej z dworca w Łazach do Pustyni Błędowskiej jest tylko 12km, a rowerem dojedziecie tam po 17km. Jest to zatem świetna propozycja na połączenie roweru i kolei z Velo Pustynią.

Z placu przed dworcem w Łazach kierujemy się na ul. Daszyńskiego, a potem mało ruchliwymi drogami przez Młynek w stronę Niegowonic.

WIDOKOWO, A POTEM SPOKOJNIE W KIERUNKU PUSTYNI

Szutrowa polna droga pojawia się zaraz za ostatnimi zabudowaniami w Łazach. Po chwili doprowadza nas do kamieniołomu, ale aby go zobaczyć trzeba nieco zboczyć z trasy. Można tam wjechać od dołu i popatrzeć na ścianę wyrobiska lub od góry na punkt widokowy. Kamieniołom można również objechać po wschodniej stronie, ale jest to trudne, bo ścieżki są bardzo piaszczyste lub kamieniste.

Punkt widokowy na dawny kamieniołom w Niegowonicach znajduje się zaledwie 800 metrów od wyznaczonej trasy. Mimo kamienistego podjazdu warto tam zboczyć, aby cieszyć się pięknym widokiem. Dojazd zaznaczony na mapie.

Dawny kamieniołom w Niegowonicach, położony na południowych stokach Skał Niegowonickich w gminie Łazy, to miejsce, które jeszcze do niedawna pełniło funkcję przemysłową, a dziś stało się ciekawym punktem geoturystycznym. Przez lata wydobywano tu wapienie jurajskie, wykorzystywane w budownictwie i do produkcji wapna. Po zakończeniu eksploatacji teren zaczął się naturalnie odnawiać – wyrobisko przybrało formę malowniczego amfiteatru z pionowymi ścianami skalnymi, w których można dostrzec charakterystyczne dla Jury Krakowsko-Częstochowskiej warstwy wapieni, szczeliny i formy krasowe.

Dziś kamieniołom porastają rośliny typowe dla suchych, nasłonecznionych siedlisk, a wśród nich można spotkać liczne motyle i jaszczurki. Ściany skalne upodobały sobie ptaki, między innymi jerzyki i pliszki, a w ciszy wieczorów nierzadko daje się usłyszeć sowę. Całość sprawia, że to opuszczone wyrobisko stało się oazą dzikiej przyrody i doskonałym przykładem, jak natura potrafi odzyskać teren po działalności człowieka.

Kamieniołom w Niegowonicach nazywany jest czasem „małą Jurą w pigułce”, ponieważ na niewielkiej przestrzeni można zobaczyć wszystkie najważniejsze elementy charakterystyczne dla tego regionu: wapienne ściany, efektowne formy skalne, bujną przyrodę i rozległe widoki na okolicę, w tym na Zamek Ogrodzieniec w Podzamczu.

W Niegowonicach wspinamy się jeszcze na zbocza Góry Lipowej, gdzie również towarzyszą nam piękne panoramy. Po zjeździe trasa się wypłaszcza i niemal jak po stole dojedziemy do Chechła, ale po kolei.

W Niegowonicach, tuż przy trasie warto zajrzeć do Dalidówki. To małe, ale prężnie rozwijające się rodzinne gospodarstwo serowarskie, które w oparciu o lokalną hodowlę krów rasy jersey i kóz, oferuje wyjątkowej jakości sery i przetwory mleczne. Wyróżniają się one jakością — serowe kulki z mleka koziego zdobyły prestiżową nagrodę „Perła 2023” w kategorii najlepszy polski regionalny produkt żywnościowy. Masło jersey otrzymało wyróżnienie na międzynarodowej wystawie rękodzieła w Ustroniu, natomiast kwaśne mleko zdobyło tam I nagrodę.

W Niegowoniczkach jedziemy lokalnymi drogami między zabudowaniami, a dalej czeka na Was świetny odcinek asfaltowy do samego Chechła. Jedzie się spokojnie i klimatycznie między lasami. Po drodze zobaczycie w Błojcu pomnik ku czci poległych w 1944 roku, a w Skałbani Źródło Jana. Woda wypływa tu bezpośrednio ze skały (cembrowiny betonowej), tworząc krystalicznie czysty strumyczek. Od lat mieszkańcy regionu korzystają z tego źródła — woda jest zdrowa, nie zawiera bakterii i świetnie nadaje się do picia bez żadnego uzdatniania. Napełniajcie bidony! Na pustyni przydadzą się pełne. Obok źródła znajduje się drewniana figura św. Jana Nepomucena – patrona zabytkowych ujęć wody.



Za Skałbanią wjeżdżamy do województwa małopolskiego. W Chechle zobaczyć można pochodzący z początku XIX wieku kościół, który zastąpił drewniany kościółek z XV wieku. Po drugiej stronie ulicy strzelcie fotkę z wielbłądem i ruszajcie na Pustynię Błędowską.


VELO PUSTYNIA, CZYLI PĘTLA ROWEROWA WOKÓŁ PUSTYNI BŁĘDOWSKIEJ

Trasa rowerowa wokół Pustyni Błędowskiej stała się turystycznym hitem. Piękne krajobrazy i świetna infrastruktura rowerowa sprawiają, że w ciepłe weekendy jeździ tu mnóstwo ludzi. Szlak jest dobrze oznakowany, a kierunek jazdy wyznaczają pomarańczowe tabliczki z logo Velo Pustynia. Jednak zanim ruszycie poczytajcie kilka zdań o tym miejscu.

O PUSTYNI BŁĘDOWSKIEJ

Pustynia Błędowska to największy w Polsce obszar piasków śródlądowych i jedno z najbardziej niezwykłych miejsc w Europie Środkowej. Rozciąga się na pograniczu Jury Krakowsko-Częstochowskiej i Wyżyny Śląskiej, pomiędzy miejscowościami Błędów, Chechło i Klucze. Ma około 33 km² powierzchni, choć dziś otwarte piaski zajmują już mniejszy obszar, ponieważ pustynia stopniowo zarasta roślinnością.

Powstanie Pustyni Błędowskiej wiąże się z działalnością człowieka – w średniowieczu intensywnie karczowano tutejsze lasy, aby pozyskiwać drewno na potrzeby pobliskich hut i kopalń srebra oraz ołowiu w Olkuszu. Odsłonięta warstwa piasków polodowcowych zaczęła być wywiewana i przesypywana przez wiatr, co nadało miejscu charakter pustynny. Jeszcze w XIX wieku piasek tworzył ruchome wydmy, a obszar bywał nazywany „Polską Saharą”.

Dziś pustynia jest podzielona na dwie części. Północno-wschodni fragment pozostaje w użytkowaniu wojska i służy jako poligon ćwiczebny, do którego dostęp mają jedynie żołnierze. Pozostała część jest udostępniona turystom.

To popularne miejsce spacerów, wycieczek rowerowych, rekonstrukcji historycznych i imprez plenerowych. W gorące dni można tu zaobserwować fatamorgany, a niezwykły krajobraz stał się planem filmowym dla takich produkcji jak „Faraon” czy „W pustyni i w puszczy”. Z pustynią wiążą się także lokalne legendy – jedna z nich mówi, że piaski wysypał tu diabeł, który chciał zasypać kopalnię srebra w Olkuszu.


PUNKT WIDOKOWY DĄBRÓWKA

Pierwszą atrakcją Pustyni Błędowskiej, która pojawi się na naszej trasie jest punkt widokowy Dąbrówka. Znajduje się tam duża platforma, z której obserwować można wojskową część pustyni. Jeśli dobrze traficie to będziecie mogli poobserwować ćwiczenia, manewry, skoki spadochronowe lub specjalne pokazy wojskowe.

Znajduje się tu również nieduży parking, a obok pojawia się duża tablica informacyjna ze schematem szlaku rowerowego Velo Pustynia i pierwszym oznakowaniem. Szeroka droga szutrowa prowadzi wzdłuż wojskowej części pustyni przez niecałe 2,5km. Jest to nieco pagórkowaty odcinek, ale nie powinien sprawić większych trudności.

KŁADKA PIESZO-ROWEROWA NAD BIAŁĄ PRZEMSZĄ

Obie części pustyni oddzielone są od siebie rzeką! Tak, przez środek pustyni płynie Biała Przemsza. Nad jej rozlewiskiem wybudowano na palach kładkę pieszo-rowerową, która wygodnie przeprowadza rowerzystów z części wojskowej na turystyczną. Kładka jest drewniana i wystarczająco szeroka. Dodatkowo ma tarasy widokowe, na których można się zatrzymać i podziwiać przyrodę bez blokowania ruchu. 

Jest to najnowsza atrakcja Pustyni Błędowskiej, która otworzona została w lipcu 2025 roku.


BETONOWE DROGI PIESZO-ROWEROWE NA PUSTYNI BŁĘDOWSKIEJ

Na turystycznej części Pustyni Błędowskiej powstało 7,4km betonowych dróg dla pieszych i rowerów. Wytyczone są one na północno wschodniej części pustyni i pojawiają się już za kładką pieszo-rowerową nad Białą Przemszą. W północnej części prowadzą aż do granicy z województwem śląskim, a w południowej – do Róży Wiatrów, gdzie ostatni 400 metrowy fragment jest z kostki.

Kierunek jazdy wokół pustyni jest dowolny, bo i tak robimy pętle. Ja pojechałem w lewo, czyli na Czubatkę i Różę Wiatrów.



MALOWNICZE STAWY I CZUBATKA – DODATKOWE ATRAKCJE

Jeśli chcecie wzbogacić wycieczkę o dodatkowe atrakcje to polecam zjechać z Pustyni Błędowskiej na dwa stawy: Zielony i Czerwony. Znajdujące się ok. 750m od trasy.

Drugim miejsce jest Czubatka. Jest tu punkt widokowy, z którego jak na dłoni widać Pustynie Błędowską i otaczające ją lasy. Dla rowerzystów jest trudno dostępna, bo trzeba się nieco powspinać (zwłaszcza ostatni fragment), ale nie jest to na tyle trudne, żeby odpuścić. Dla tego widoku warto! Poza tym znajdują się tam punkty gastro z fast-foodem, kawą i lodami. Miejsce oddalone jest ok. 700 metrów od trasy.

RÓŻA WIATRÓW

Róża Wiatrów to najbardziej znany punkt widokowy na Pustyni Błędowskiej. Nazwa nawiązuje do symbolu róży wiatrów, wskazującej kierunki świata i ma podkreślać otwartość tego miejsca na przyjezdnych z różnych stron Polski i Europy.

To rozległa drewniana platforma widokowa, z której roztacza się najlepszy widok na centralną część Pustyni Błędowskiej. Przygotowano altany, miejsca do odpoczynku, tablice edukacyjne oraz elementy nawiązujące do historii tego terenu. To właśnie tutaj często odbywają się wydarzenia plenerowe, koncerty, rekonstrukcje historyczne i festyny, a miejsce stało się swoistą bramą turystyczną pustyni.


W pobliżu Róży Wiatrów znajdują się food-tracki, wypożyczalnia rowerów oraz parking. Tutaj też kończy się droga rowerowa i zaczyna 550-metrowy odcinek drogi publicznej, która w weekendy zapchana jest samochodami.

SZUTROWE LEŚNE DUKTY WOKÓŁ PUSTYNI

Z asfaltówki wjeżdżamy do lasu, a tam czekają dobre i świetne szutrowe dukty o łącznej długości 8,5km. W międzyczasie wracamy do województwa śląskiego, by po 4km, znów wjechać na betonową drogę dla pieszych i rowerów w małopolskim.


Pętla wokół Pustyni Błędowskiej zamyka się po 16km, a my znaną już kładką nad Białą Przemszą i szutrówką wzdłuż wojskowej części pustyni wracamy do Dąbrówki, gdzie wskakujemy na asfaltówkę do centrum Chechła.

CENTURIA I SŁYNNE SMAŻALNIE

Kierunek dalszej części naszej wycieczki będzie wyznaczać Centuria. Jest to niedługa rzeka, która uchodzi do Białej Przemszy, a swoje źródła ma w lasach między wsią Hutki-Kanki a Ogrodzieńcem. Wody rzeki Centurii zasilają stawy hodowlane w Chechle. Od 2005 roku hoduje się w nich ryby, a od 2015 roku funkcjonuje smażalnia Jurajski Młyn, w której te ryby można zjeść. Miejsce to zyskało olbrzymią popularność ze względu na świeżość i smak, dlatego w pogodny weekend możecie mieć problem z wolnym stolikiem i czasem oczekiwania.


Jeśli lubicie ryby, a nie lubicie tłumów to kawałek dalej jest kolejna smażalnia – Stary Młyn. Tam już nie ma takich kolejek, ale stolików dużo mniej. Oba miejsca świetnie sprawdzą się na dłuższą przerwę!

Z podładowaną baterią i pełnym brzuchem ruszamy dalej. Kolejny odcinek to typowo leśna droga z korzeniami, szyszkami i innymi podbijaczami pod kołem. Nieco trzęsie, ale trzeba przyznać, że jest tu cicho, spokojnie i bardzo zielono. Nawierzchnia poprawia się po 3km. Wtedy to wracamy do województwa śląskiego, a pod kołami doświadczymy dobrego szutru. Tym szerokim leśnym duktem dojedziemy do Hutek-Kanek w Gminie Łazy. Tam, na końcu szutrówki, tzw. leśny biwak, czyli ogrodzone miejsce z kilkoma wiatami turystycznymi i miejscem na ognisko, gdzie często organizowane są różnego rodzaju imprezy. Ja akurat trafiłem na spacer słowiański, podczas którego uczestnicy wędrowali jurajskimi ścieżkami, słuchając słowiańskich opowieści oraz podziwiając rozlewiska rzeki Centurii, gdzie swoje żeremia mają bobry.


W Hutkach-Kankach jest jeszcze jedno ciekawe miejsce. To zbiornik Parzoch. Jego nazwa pochodzi od nazwiska Nikodema i Marii Parzoch, którzy jeszcze przed II wojna światową prowadzili w tym miejscu młyn i byli właścicielami okolicznych działek. Staw dawniej służył jako spiętrzenie wody dla młyna, a dziś to spokojne miejsce spacerowe, gdzie w lustrze wody odbijają się okoliczne drzewa.ak wiedzieć, że jest to popularny kierunek wśród rowerzystów i w ładne weekendy może być tam tłoczno.

ROKITNO, KTÓRE STAŁO SIĘ SZLACHECKIE

Z Hutek-Kanek asfaltówką przecinamy drogę wojewódzką nr 790 i wskakujemy znów do lasu, a potem na polną ścieżkę, z której obserwować można jurajskie pagórki. To już Rokitno Szlacheckie.

Drogami publicznymi przecinamy centrum wsi, gdzie zorganizowano skwer, któremu nadano imię Michała Poleskiego z pamiątkowym obeliskiem i tablicą upamiętniającą jego postać. To właśnie ród Poleskich doprowadził do rozkwitu Rokitno, bo tak ta wieś nazywała się do XIX wieku. Przydomek Szlacheckie dodano ze względu na to, że znajdował się tu najdłużej utrzymujący się i najlepiej prosperujący w okolicy majątek szlachecki.

Michał Poleski, syn Józefa Poleskiego i Ludwiki Szembekówny, był uczestnikiem powstania styczniowego, autorem książki o zamku w Ogrodzieńcu oraz założycielem szkoły agronomicznej we Włodowicach. Po śmierci rodziców przeniósł się do ich drewnianego dworku z XVIII wieku, do którego dobudował nową część w stylu neogotyckim. Dodatkowo założył szkołę i ochronkę dla dzieci, które finansował oraz uruchomił dwie kopalnie węgla brunatnego „Kamilla” i „Ludwika”. 

Michał Poleski zmarł w Warszawie w 1917 roku i pochowany został na Cmentarzu Powązkowskim. Polescy zarządzali majątkiem aż do reformy rolnej po II wojnie światowej. Później nastały czasy PGR-u, dlatego po okazałym majątku szlacheckim otoczonym parkiem krajobrazowym nie ma już śladu. Do dziś nie zachował się pierwotny, drewniany budynek dworski, a zabudowania gospodarcze oraz biblioteka powstała w czasie neogotyckiej rozbudowy, są w opłakanym stanie. Prywatny właściciel zainwestował natomiast w wieżę, w której wymienił okna i urządził mieszkania. Zresztą sami zobaczycie jak to wygląda, bo trasa wycieczki przebiega bezpośrednio obok ruiny dawnego dworu.


Z Rokitna Szlacheckiego, starą polną drogą schowaną między tunelem drzew, wracamy do Łaz. Tam, przy dworcu, wzrok przyciąga stary parowóz Ty45-217, wyprodukowany w 1947 roku w Chrzanowie. Przypomina on o silnych związkach Łaz z koleją, bo przecież w szczytowym okresie miasto było drugą pod względem wielkości stacją towarową w Polsce i ważnym ośrodkiem kolejowym. Wtedy właśnie ukształtował się wizerunek Łaz jako Miasta Kolejarzy.



Trasa kończy się przy dworcu kolejowym w Łazach, ale jeśli macie siłę i ochotę to można przedłużyć wycieczkę, wybierając jeszcze którąś z poniższych tras:

ZOBACZ TAKŻE

Leśna przygoda rowerowa na Jurze

Leśna przygoda rowerowa na Jurze

Trasa ułożona w formie pętli liczy 37km i przebiega przez zielone tereny Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Miejscem startu jest dworzec kolejowy w Łazach, a główny cel wycieczki – Zamek Ogrodzieniec.

Zagłębiowsko-Jurajska pętla rowerowa

Zagłębiowsko-Jurajska pętla rowerowa

Propozycja pętli rowerowej o długości 55km między Zagłębiem Dąbrowskim a Jurą Krakowsko-Częstochowską. Trasa swój początek ma przy dworcu kolejowym w Łazach, a celem wycieczki jest Pogoria IV.

GALERIA

Podobne wpisy

  • Śladami Stroju Cieszyńskiego

    Szlak rowerowy Śladami Stroju Cieszyńskiego liczy 38km, oznakowany jest kolorem czarnym i przebiega przez gminę Goleszów oraz częściowo gminę Skoczów. Oprócz wartości kulturowych ma charakter widokowy, dlatego to idealna propozycja dla miłośników pięknych panoram

  • Żabi Kraj na Śląsku Cieszyńskim

    Rowerowe zwiedzanie polskiej części Śląska Cieszyńskiego rozpoczynamy w jego stolicy – Cieszynie. To właśnie stąd wyruszają dwie niezwykle malownicze pętle: krótsza, licząca około 53 km oraz dłuższa, ponad dwukrotnie większa – 108 km. Obie trasy prowadzą przez najbardziej charakterystyczne zakątki tego urozmaiconego regionu

  • Niebieski szlak rowerowy w Zawierciu

    Jeden z dwóch 15-kilometrowych szlaków rowerowych w Zawierciu, które rozpoczynają się przy dworcu PKP a kończą przy zamku Bąkowiec w Morsku. Szlak ma charakter rekreacyjny, a jego głównymi zaletami są widoki na malownicze tereny Jury Krakowsko-Częstochowskiej

  • Punkty widokowe Zagłębia

    Propozycja ciekawej wycieczki rowerowej, której motywem przewodnim są punkty widokowe Zagłębia Dąbrowskiego. Trasa ma 73km i ułożona jest w formie pętli z punktem początkowym przy zamku w Będzinie. Po drodze czekają na Was nietrudne wspinaczki na malownicze wzniesienia Wyżyny Śląskiej, obserwacje krajobrazów z punktów widokowych, a także wizyta na platformach spotterskich.

  • Szlak rowerowy Dębowcówka

    Szlak rowerowy Dębowcówka oznakowany jest kolorem niebieskim. Ma 16km długości i prowadzi z częstochowskiej dzielnicy Błeszno, gdzie rozpoczyna się przy drodze nr 46, przez Dębowiec i Choroń do Poraja. Trasa jest krótka i łatwa, ale nawierzchnie w jej środkowej części są słabej jakości, dlatego zalecany jest rower górski lub crossowy.