4 lata Rowerem Po Śląsku! Podsumowanie 2018

4 lata Rowerem Po Śląsku! Podsumowanie 2018

Minął rok kalendarzowy, minął również kolejny rok bloga, więc ja znowu w okolicach daty jego urodzin pozwalam sobie na krótkie podsumowanie. To już 4 lata od kiedy „Rowerem Po Śląsku” wystartowało. Każdy rok sprowadza na bloga nowych czytelników i znacząco poprawia statystyki odsłon. Jest coraz lepiej! Rozwijamy się!

Co się działo w poprzednim roku? Krótkie podsumowanie… miesiąc po miesiącu

STYCZEŃ

Rok zaczął się od połączenia bloga z największą facebookową grupą rowerzystów w województwie śląskim. Na początku poprzedniego roku grupa liczyła 4200 członków, a dziś ma już prawie 9000! Tworzą ją ludzie z pasją, którzy chętnie dzielą się relacjami ze swoich rowerowych wypadów, a także pomagają, doradzają i umawiają się na wspólne kręcenie – warto do niej należeć!

LUTY

Powstał tekst o rowerach elektrycznych a także tematyczna pętla rowerowa, której motywem przewodnim są stawy i jeziora w Jaworznie. Zachęcam do przejechania moim śladem nie tylko latem, ale również zimą po pokrytych śniegiem drogach leśnych. Świetny klimat!

MARZEC

No to był okres kiedy na blogu pojawił się tylko opis krótkiego szlaku rowerowego w Tychach, ale wtedy w głowie miałem co innego… Marzec to był okres kiedy rozpocząłem planowanie swoich wypraw rowerowych. Pomysłów wyszło dużo, ale niestety wszystkich nie udało się zrealizować, bo lato mnie zaskoczyło i musiałem pozmieniać plany, a czemu? O tym później…

KWIECIEŃ

Rozpoczęcie współpracy ze Śląską Organizacją Turystyczną, w ramach której stworzyłem autorski projekt „Śląskie na rowerze”. Już w kwietniu powstał pierwszy wpis, którego tematem były jeziora Zagłębia.

MAJ

To był rekordowy miesiąc na blogu! Ludzie zachęceni dobrą pogodą ruszyli na rower, co wygenerowało prawie 90 tysięcy odsłon bloga, a Fanpage na Facebooku przekroczył 8000 polubień. W maju wybrałem się również do Zabrza żeby opisać Zabrzański Szlak Rowerowy.

CZERWIEC

… a właściwie przełom maja i czerwca to wyprawa rowerowa do Świnoujścia. Żeby było ciekawiej postanowiłem jechać przez 3 kraje: najpierw przez Sudety do Czech, gdzie wjechałem na szlak rowerowy wzdłuż Nysy Łużyckiej i Odry, a potem przez Niemcy nad Morze Bałtyckie. Ponad tysiąc kilometrów, spanie pod namiotem, odwiedzonych mnóstwo ciekawych miejsc i niesamowite wsparcie od Was… ale to była przygoda! … a po powrocie tygodnie pisania relacji :)

LIPIEC I SIERPIEŃ

Wreszcie udało się opublikować dwie części relacji z wyprawy. Sporo czasu to zajęło, no bo treści było dużo i w między czasie pojawiło się to, przez co musiałem pozmieniać wszystkie najbliższe plany. Odwołałem wakacje z żoną i rowerowy wyjazd w Tatry z kumplem, ale dostałem się do finałowej szesnastki Turystycznych Mistrzostw Blogerów organizowanych przez Polską Organizację Turystyczną. Zostałem reprezentantem województwa śląskiego i dla mnie to było mega wyzwanie i niesamowite wyróżnienie! Przeorganizowałem wszystko i zacząłem zbierać materiały, z których w sierpniu powstały 2 konkursowe wpisy: „W kierunku Szlaku Orlich Gniazd” i „Szczęśliwe Beskidy”.

WRZESIEŃ

Napisałem tekst 11 powodów dlaczego warto pojeździć szlakiem wzdłuż Odry i Nysy, a także kolejny tekst w ramach projektu „Śląskie na rowerze”, w którym zabieram Was do północno-zachodniej części województwa śląskiego – do Lasów nad Górną Liswartą. We wrześniu udało się również zorganizować spotkanie integracyjne grupy „Rowerem po Śląsku”.

PAŹDZIERNIK

Wybrałem się na poznawanie Subregionu Zachodniego, gdzie przygotowałem dwie pętle rowerowe, których motywem przewodnim były zamki i pałace ziemi raciborskiej. Był to ostatni ubiegłoroczny wpis z serii „Śląskie na rowerze”. Październik zaskoczył mnie jeszcze nadaniem mi tytułu Ambasadora Silesia Restaurant Week – smaczne doświadczenie.

LISTOPAD

Jako, że 2018 rok rozpieszczał bardzo długo dobrą pogodą to trzeba było korzystać, więc wybrałem się na wycieczkę po Lasach Murckowskich podziwiając uroki jesieni. W listopadowo-grudniowym numerze magazynu rowerowego „bikeBoard” ukazał się mój tekst „Jazda na rowerze a smog”, natomiast Facebook wskoczył na 9000 polubień.

GRUDZIEŃ

Na początku grudnia pojawił się tekst z opisem Obwodowej Trasy Rowerowej w Rudzie Śląskiej, a przed Mikołajkami wystartował sklep z gadżetami z logo „Rowerem Po Śląsku”. Można kupić taki fajny kubek do porannej kawy, komin na rower czy koszulkę do lansowania. Zachęcam do zakupów, bo tym samym wspieracie finansowo moje przyszłe rowerowe działania.

2018 rok to również udział w wydarzeniach rowerowych, poznanie mnóstwo ciekawych ludzi i ogromna akcja polegająca na rozdawaniu i zostawianiu naklejek z logo grupy „Rowerem po Śląsku” w różnych miejscach. Rozeszło się ich prawie 4000, a rowerzyści pokonywali dziesiątki kilometrów żeby je zdobyć.

Dzięki wszystkim za ubiegły rok! Bądźcie ze mną również w 2019… Śledźcie bloga i fanpage na FB, dyskutujcie w grupie na FB, obserwujcie fotki na Instagramie. Zachęcam również do zapisania się do newslettera, dzięki czemu otrzymacie maila o nowych wpisach.

Zestaw linków do Social Media:

Rowerem Po Śląsku - Social Media

Podobne wpisy

  • Podsumowanie tego dziwnego 2020

    Rok 2020 był ciężki dla wszystkich! Mnóstwo ograniczeń, niezrozumiałych decyzji i niepewności. Zamknięte szkoły, kina, siłownie, restauracje i sklepy, dlatego wiele osób zaczęło szukać innej formy spędzania wolnego czasu. I to jest właśnie olbrzymi pozytyw minionego roku…

  • Podsumowanie 2021 i zapowiedź intensywnego 2022

    Nadszedł styczeń, czyli miesiąc corocznych podsumowań, planowania oraz świętowania. Tak, tak – blog Rowerem Po Śląsku ma już 7 lat, więc jest co opijać. Zimą noce długie, temperatury niskie i drogi śliskie, więc zamiast na rowerze, więcej czasu spędzam przed komputerem.

  • Wspominając 2023 wjeżdżam w 2024 rok

    Nadszedł styczeń, czyli miesiąc corocznych podsumowań, planowania oraz świętowania. Tak, tak –Rowerem Po Śląsku ma już 9 lat, więc jest co opijać. Nie było łatwo, bo przecież połączenie blogowania z pracą na etacie i wychowywaniem małego urwisa nigdy nie jest łatwe. Planowanie, przygotowywanie, jeżdżenie i zbieranie materiałów, a potem pisanie, obrabianie zdjęć i publikowanie wpisu wymagają zarywania nocek i dużej ilości kawy. Na szczęście lubię to i cały czas sprawia mi to przyjemność. Poza tym kopa do dalszej roboty dają mi wirtualne kawy, które od Was otrzymuję a także pozytywne komentarze w mediach społecznościowych, miłe słowa w mailach i wiadomościach prywatnych. Serio! To jest bardzo budujące.

  • Blogowo-rowerowe plany na 2023 rok

    To już 8 lat od kiedy prowadzę tego bloga. W dalszym ciągu to moje zajęcie dodatkowe. Normalnie pracuję na etacie, a w wolnym czasie jeżdżę na rowerze i siedzę przy komputerze nad tekstami, zdjęciami i mapami. To mnóstwo pracy, a także wiele wyrzeczeń i poświęceń. Czasami trzeba zarwać nockę, innym razem zrezygnować z przyjemności, ale ja to po prostu lubię.

  • 11 lat Rowerem Po Śląsku!

    Są takie momenty, kiedy człowiek schodzi z roweru, opiera go o drzewo, patrzy w dal i myśli: „No dobra… to było coś”. Dla mnie takim momentem jest właśnie koniec 2025 roku. Nie dlatego, że było lekko, łatwo i przyjemnie (nie było), ale dlatego, że domknąłem projekt, który towarzyszył mi przez cztery lata, setki wyjazdów i tysiące kilometrów. 11 lat blogowania! Podsumowanie roku 2025 Rok 2025 zamyka 11. rok działania bloga, który dokładnie 14 stycznia 2015 roku wystartował z pierwszym wpisem. Jak co roku to dobry moment, żeby spojrzeć wstecz, podsumować to, co udało się zrobić, i sprawdzić, dokąd dalej prowadzi ta rowerowa droga. Najważniejsze: inwentaryzacja szlaków rowerowych – DONE! W 2025 roku zakończyłem projekt inwentaryzacji znakowanych szlaków rowerowych w województwie śląskim, realizowany dla Śląskiej Organizacji…

  • 5 lat minęło! Podsumowanie 2019

    Pewnej styczniowej nocy, siedząc sobie przed komputerem i przeglądając Internet przy orzeźwiającym drinku po ciężkim dniu pracy, wpadłem na pomysł, że moje rowerowe wycieczki po Śląsku i śląskim udokumentuję na blogu.